9. kadencja, 27. posiedzenie, 1. dzień (16-03-2021)
3. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo energetyczne oraz niektórych innych ustaw (druki nr 808 i 865).
Poseł Mieczysław Kasprzak:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Zabierając głos w imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicja Polska - Polskie Stronnictwo Ludowe, Unia Europejskich Demokratów, Konserwatyści, chcę odnieść się do omawianego projektu dotyczącego w bardzo szerokim zakresie naszej polskiej energetyki.
Ten projekt był dość długo w komisji, w Sejmie też chyba trzy- albo czterokrotnie spadał z debaty. Tak to jest. U nas energetyka ma ogromne problemy. Nie ma kompleksowego podejścia do rozwiązania tych problemów, a bez kompleksowości nie załatwimy tutaj tego tematu, o czym świadczą te błędne inwestycje, brak przewidywania strategicznego. W energetyce jest ogromna dynamika, tam się zmienia z roku na rok wszystko, wchodzą nowe technologie, nowe magazyny, nowe sposoby magazynowania energii elektrycznej i to wszystko wymaga przewidywania w czasie, śledzenia tego, w jakim kierunku świat podąża, jakie są najnowsze trendy i do czego trzeba się dostosować, bo nie można blokować pewnych rzeczy. Taką sytuację mieliśmy, jeżeli chodzi o energetykę odnawialną. Przez wiele lat blokowano energię odnawialną i dzisiaj są tego skutki, że musimy nadrabiać te stracone lata.
Przypomnę kwestię prosumenckiej energii, kiedy za czasów rządu PO-PSL uchwaliliśmy ustawę prosumencką. I PiS to popierał. Później, po zmianie rządu, wszystko zostało zablokowane. Tam były taryfy stałe. Jest w tej chwili dobre rozwiązanie wprowadzające upusty, ale pytanie, dlaczego prosument, który ma 12 kW zamontowanej mocy, a to jest bardzo mało, ma oddawać ot tak sobie 30% komuś, kto praktycznie żadnego wkładu nie wnosi. A więc to jest też zasadnicze pytanie. Tu powiedziałbym wprost, że państwo łupi prosumentów, którzy angażują się, bardzo często inwestują w 100%. A więc tych spraw jest bardzo dużo.
Problematyka energetyczna dzisiaj nam dominuje, więc być może się powtarzamy, ale to jest bardzo ważne i istotne. Liczniki inteligentne, liczniki elektroniczne, zdalny odczyt - to są ważne rzeczy. Myślę, że 10 lat temu to mógł być problem, ale na dzień dzisiejszy technologia jest już tak posunięta, że z tym nie powinno być dużego problemu, to jest ogromne ułatwienie. Ale przede wszystkim powinna być możliwość dostępu do zdalnego odczytu też przez konsumenta, właściciela. Dlaczego? On wtedy może dostosować zużycie energii elektrycznej, bo oprócz tych dynamicznych taryf, które powinny być wprowadzone, a nie ma ich jeszcze, chodzi o zużycie energii, bo on będzie zainteresowany oszczędzaniem energii elektrycznej. Nie może być też tak, że państwo, koncerny energetyczne będą zainteresowane zarabianiem. To widać nawet przy systemie rozliczeń, który mamy w przypadku energii odnawialnej, prosumenta. Tak się kombinuje, żeby jak najwięcej na tym zarobić. System jest dość skomplikowany, więc obywatele, ludzie gubią się w tym wszystkim i ciężko jest im to rozpracować. Ale jeżeli się w to wgłębimy, to okaże się, że takie są te kombinacje.
Przykład blokowania i nierozsądnego postępowania to sprawa wiatraków. Najtańsza energia, jaką można dzisiaj pozyskać, to energia z wiatraków, czysta energia. Pod wpływem emocji zablokowano słynne 10H, tę branżę energii odnawialnej. Były deklaracje, że zostanie to naprawione, poprawione, ale większość rządowa na tej sali nie ma ochoty podjąć się tego tematu, a problem pozostał. Mielibyśmy dzisiaj znacznie więcej energii z wiatru, tylko trzeba by było rozsądnie do tego podejść (Dzwonek), i być może konsumenci by mniej płacili, bo to jest tania energia. To zaczęło się dobrze rozwijać i wszystko zostało skasowane. Dlatego trzeba bardzo rozsądnie podchodzić do wszystkich zmian i podejmowanych decyzji. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia