9. kadencja, 27. posiedzenie, 1. dzień (16-03-2021)

9. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Zdrowia o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (druki nr 1004 i 1011).

Poseł Zdzisław Wolski:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Klub Lewicy również analizował projekt ustawy. Jest to projekt konieczny. Uważamy, że ten projekt ustawy już dawno powinien być przyjęty jako może nie bardzo ważne, ale jednak ważne narzędzie dla ministra zdrowia, dla całego rządu w walce z epidemią, bo czas również ma znaczenie. Poprzednicy już to mówili, że chcemy chociaż poszerzyć liczbę osób uprawnionych do wykonywania szczepień o osoby wykonujące różne zawody, których nie będę wymieniał, ale mamy je wymienione w treści dokumentu. Wcześniej jednak trzeba zorganizować szkolenie tych osób, i to część teoretyczną, i praktyczną, a więc to, po pierwsze, będzie trwało, a po drugie, będzie odrywało szkolących się od pracy bezpośrednio przy pacjentach.

    Mamy taką sytuację, że z jednej strony jest rozpędzająca się epidemia. Skali tego rozpędzania się nasz rząd nie przewidział, bo chociażby nie docenił, nie sekwencjonował w należytej ilości wariantu wirusa, nie docenił jego skali, a mamy już kilkadziesiąt procent przypadków zachorowań na wirusa brytyjskiego, przypominam, bardziej zakaźnego i niestety groźniejszego, obejmującego niższe grupy wiekowe pacjentów. To jest z jednej strony. I jednocześnie nie zestawił tego w całość z jednak mniejszą, niż kiedyś nam się wydawało, ale szybko wzrastającą liczbą dostaw szczepionek z Unii Europejskiej.

    I może dojść do takiej sytuacji - dlatego uważam, że to jest za późno - że z jednej strony będziemy mieli wielką liczbę zachorowań, wielki niedobór lekarzy, pielęgniarek, nie mówiąc o innych grupach zawodowych, a z drugiej strony zgodnie z naszym oczywistym żywotnym interesem, w sensie zdrowia publicznego, będziemy dążyć do jak najszybszego, gwałtownego zaszczepiania kogo się tylko da i kim się da. I tu może dojść właśnie do takiej sytuacji, że niezbędni lekarze będą dalej... Trudno powiedzieć, że będą tracili czas, bo wykonują tam bardzo pożyteczną robotę, zajęci kwalifikowaniem pacjentów do szczepień, ale będą oni musieli odejść od tzw. łóżka chorego. Znam to z praktyki, codziennie pracuję w przychodni, gdzie prowadzimy szczepienie. Na razie sobie radzimy, ale co dalej będzie, tego nie wiemy. A z drugiej strony jest wykonywanie szczepień - ta druga składowa. Ale skończę omawiać tę pierwszą. Wprawdzie były dyskusje na posiedzeniu Komisji Zdrowia - bo właśnie tu padały takie słowa, że zapewne należałoby zmieniać i inne ustawy, żeby nie tylko lekarz mógł przeprowadzać badania kwalifikacyjne przed szczepieniem - ale były to dyskusje prawników sejmowych, ministerialnych, i biorąc pod uwagę to, że mamy szczególne czasy, chyba nie trzeba przywiązywać do tego aż takiej wagi. A więc jesteśmy za tym rozwiązaniem, mówię to w imieniu klubu Lewica.

    Bo jednocześnie jest ta druga składowa: Kto będzie robił te szczepienia? To jest też osobny problem. Ma to kto robić, mamy ponad 6 tys. punktów szczepień. Na razie sobie z tym radzimy i tu wyrażam szacunek dla naszych pielęgniarek, naszych lekarzy, że są w stanie dodatkowo wykonywać te czynności. Jednak przyszłość jest niejasna, dlatego takie narzędzie minister powinien mieć już dawno.

    W związku z tym, kończąc, z pewnymi zastrzeżeniami, ale w sposób zdecydowany poprzemy tę ustawę zmieniającą art. 21c ust. 5 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia