9. kadencja, 27. posiedzenie, 1. dzień (16-03-2021)
10. punkt porządku dziennego:
Informacja o istotnych problemach wynikających z działalności i orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w 2019 roku (druk nr 857) wraz ze sprawozdaniem Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Ustawodawczej (druk nr 936).
Poseł Krzysztof Paszyk:
Bardzo dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Trzeba powiedzieć, że Trybunał Konstytucyjny jest dzisiaj pozaprawny, nieefektywny, zajmuje się obsługą polityczną władzy PiS, opiera się na towarzyskich układach polityków PiS i jest tak niezależny, jak pan prezes Obajtek jest skromny.
Dlaczego trybunał jest pozaprawny? Trybunał jest pozaprawny, ponieważ zasiadają w nim ciągle i niezmiennie i, co gorsza, orzekają sędziowie dublerzy. Prawa strona sali bardzo się burzy, kiedy tak mówimy, ale to są osoby bezprawnie powołane w miejsce innych, legalnie wybranych sędziów. W składzie trybunału są osoby nieuprawnione do orzekania z powodu wad proceduralnych w trakcie ich wyboru. Podobnie jest ze statusem mgr Przyłębskiej. Została ona nominowana na fotel rzekomej prezes w drodze licznych matactw proceduralnych, zatem jej decyzje, np. te dotyczące doboru składów rozpatrujących poszczególne sprawy w dzisiejszym trybunale, można traktować jako wadliwe.
Skąd wniosek, że Trybunał jest nieefektywny? Opublikowane statystyki pracy za 2019 r. są, Wysoka Izbo, bezlitosne. Tak niskiej liczby wydanych orzeczeń nie było w trybunale od 20 lat. Co ciekawe, w statystyce za 2019 r. autorzy zrezygnowali z dotychczasowej praktyki porównywania wyników z wynikami z poprzednich lat. Nie znajdziemy w niej wykresów pokazujących, jak zmieniła się np. liczba wpływających spraw czy wydawanych orzeczeń. Pokazano jedynie dane za 2019 r. Czyżby prezes Przyłębska wstydziła się bierności trybunału i tego, że był on w 2019 r. tak jakby na wakacjach?
Załamanie orzecznicze nastąpiło po 2015 r., kiedy Zjednoczona Prawica zaczęła dokonywać w trybunale demolki zarówno personalnej, jak i ustrojowej. Jeszcze w 2015 r. Trybunał Konstytucyjny wydał 173 orzeczenia, w 2016 r. - już tylko 99. Po reformie PiS dalej utrzymywał się trend zniżkowy: w 2017 r. orzeczeń było 89, w 2018 r. - 72, a w tym, nad którym debatujemy, już tylko 70.
Co więcej, na wpół wygaszony, będący na wakacjach Trybunał Konstytucyjny w dobie pandemii i kryzysu hojnie wynagradza premiami swoich pracowników. W 2019 r. i 2020 r. było to ponad 0,5 mln zł przy zatrudnieniu nieco ponad 100 osób. Nie jest też tajemnicą, że osobista ochrona pani prezes kosztuje najwięcej spośród notabli ochranianych przez Służbę Ochrony Państwa. W końcu cotygodniowe 1200 km z Warszawy do Berlina i z powrotem rządową limuzyną w asyście ochroniarzy musi kosztować. Zestawiając te koszty z obniżoną aktywnością trybunału, można powiedzieć, że obywatele dostają od trybunału mniej, a więcej płacą na jego utrzymanie.
Skąd teza, że trybunał obsługuje politycznie władzę PiS? Można by powiedzieć, że Trybunał Konstytucyjny spełnia oczekiwania PiS-owskiej władzy, ale trafniejsze byłoby stwierdzenie, iż Trybunał Konstytucyjny dziś po prostu sam jest jednym z organów władzy PiS. Przykłady działania pod polityczne dyktando można mnożyć. Padało to już dzisiaj tu. Marzec 2019 r., trybunał przysłużył się rządowi, legalizując nową Krajową Radę Sądownictwa. Po wnioskach prezydenta Dudy i posłów PiS Trybunał Konstytucyjny przyklepał ustawę o zgromadzeniach cyklicznych i sam zalegalizował wybór sędziów dublerów na miejsca w Trybunale Konstytucyjnym już obsadzone.
Do swoich celów już kilkukrotnie wykorzystywał trybunał minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, np. w sierpniu 2018 r., gdy zapytał trybunał o zgodność z polską konstytucją art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Dotyczy to składania pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przez sądy państw członkowskich.
Skąd teza, że trybunałem kieruje dziś osoba będąca pod wpływem towarzyskich układów z politykami PiS? Nie będę już wracał do cytatu z prezesa Kaczyńskiego wygłoszonego w telewizji publicznej, ale w mieszkaniu prezes trybunału regularnie spotykają się najważniejsi politycy. Julię Przyłębską odwiedzają Jarosław Kaczyński, premier Morawiecki. Do spotkań w prywatnym mieszkaniu prezes Przyłębskiej dochodzi nawet kilka razy w tygodniu. Niektórzy nawet złośliwie mówią, że mieszkanie pani prezes zostało nazwane nowym centrum dowodzenia PiS. (Dzwonek)
Ostatnie zdanie, pani marszałek.
Czy tak ma wyglądać trybunał i trójpodział władzy w Polsce? Jedyny trójpodział, jakiego można się tu doszukać, jest wtedy, kiedy pani prezes dzieli trzy porcje obiadu, na którym przyjmuje premiera i prezesa PiS. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia