9. kadencja, 27. posiedzenie, 1. dzień (16-03-2021)
11. punkt porządku dziennego:
Informacja Prezesa Rady Ministrów na temat obecnej sytuacji w służbie zdrowia oraz możliwości udzielania zaplanowanych wcześniej świadczeń zdrowotnych.
Poseł Konrad Frysztak:
Panie Marszałku! Panie Premierze! Panie Ministrze! Szanowni Państwo! Oto przykład najodważniejszego ministra w polskim rządzie, człowieka, który po roku od rozpoczęcia epidemii znalazł w końcu czas po to, żeby przyjechać do Radomia. Ale nie po to, żeby spojrzeć w oczy dyrektorowi, który przez rok walczył na froncie walki z epidemią, tylko po to, żeby ustanowić PiS-owskiego namiestnika, człowieka, którego wskazał jako pełniącego obowiązki tymczasowego zarządzającego szpitalem - szpitalem powiatowym, samorządowym. Przyjechał pan tylko po to, by 10 marca odwołać po roku, zawiesić, przepraszam, zaraz będzie pan to prostował, zawiesić dyrektora, który radził sobie przez rok. Dlaczego? Dlatego że według mniemania pana i pańskich kolegów nie radził sobie z przygotowaniem szpitala tymczasowego. Panie ministrze, pragnę panu wytłumaczyć, że to pańskiego kolegi Jacka Sasina spółka, Totalizator Sportowy, przygotowuje ten szpital. Szanowni państwo, 2 dni później (Dzwonek) okazuje się, że jednak ten szpital będzie oddany. Zatem mam do pana pytanie: Co zrobił pański człowiek w Radomiu, tymczasowy zarządzający pan Cieślik? Przez 72 godziny skręcał łóżka, przywoził respiratory? Może burzył ściany? Co zrobił takiego w 72 godziny, czego nie mógł zrobić pan dyrektor Pacyna? To jest skandal. Co zrobił?
(Głos z sali: Otworzył drzwi.)
Otworzył drzwi. Słyszeliście państwo? Przecież to jest obraz, to jest najczystszy obraz buty i arogancji tego rządu. Ten człowiek, Adam Niedzielski...
(Poseł Jakub Rutnicki: Kasta, kasta.)
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Panie pośle...
Poseł Konrad Frysztak:
...mówi, że w ciągu 72 godzin najważniejsze było otwarcie drzwi.
(Poseł Jakub Rutnicki: To jest PiS-owska kasta.)
Panie ministrze, to jest buta i arogancja.
(Głos z sali: A pan co wyprawia?)
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Panie pośle, czas mija.
Poseł Konrad Frysztak:
No to, szanowni państwo, mam do pana, skoro pan tak chętnie podpisuje decyzje...
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Panie pośle, czas mija.
(Poseł Czesław Hoc: Czas.)
(Poseł Anna Paluch: Czas, czas.)
Poseł Konrad Frysztak:
Ostatnie zdanie, panie marszałku, bardzo proszę.
Skoro pan tak chętnie podpisuje decyzje, to mam do pana serdeczną prośbę. Niech pan wróci do ministerstwa, niech pan podpisze decyzję, że rezydenci mają w tym roku zdać tylko egzamin pisemny, a z ustnego zostaną zwolnieni. Niech idą pracować. Ich miejsce dziś jest nie w książkach, ich miejsce jest przy łóżkach pacjentów. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia