9. kadencja, 27. posiedzenie, 2. dzień (17-03-2021)

12. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Marcin Horała:

    Tak jak mówię, służymy tą wiedzą, odpowiedzią wszędzie tam, gdzie możemy. Pandemia trochę spowodowała, że działania w terenie, spotkania bezpośrednie przez ostatni rok były ograniczone, a rozumiem, że nie do każdego można inną metodą z tą wiedzą dotrzeć. Tak, kwestia pewnego niepokoju społecznego czy emocji społecznych to jest fakt obiektywnie istniejący. Uważam, że on nie ma obiektywnych podstaw. To znaczy, że te strachy są niesłuszne, bezpodstawne, nieuzasadnione, ale one są i będziemy starali się je rozwiewać.

    Chciałbym też zwrócić uwagę, że w społeczności lokalnej, która ma właśnie kilka grup, jest ta część, która walczy o zmaksymalizowanie stosowania zasady korzyści i wyliczanie, które będzie niezwykle trudne, bo wtedy trzeba by wyliczać po cenach transakcyjnych nieruchomości lotniskowej. Zasadniczo takich transakcji nie było w Polsce, a już na pewno nie ma rynku transakcyjnego nieruchomości lotniskowych.

    Jest to bardzo trudne, jeśli chodzi o zastosowanie, dlatego zachęcam np. do skorzystania z programu dobrowolnych nabyć, gdzie podstawą do negocjacji jest operat szacunkowy i po prostu szacowanie realnej wartości danej nieruchomości, wartości rynkowej, tego, jaka ona jest. Sprawiedliwość tej zasady naocznie widać w sytuacji, gdy ktoś stosunkowo niedawno nabył nieruchomość. Jeśli ktoś, powiedzmy, mieszka w danym miejscu z dziada pradziada, to jego nieruchomość nigdy nie była przedmiotem obrotu. Tu może pojawić się pewna wątpliwość czy brak realnej wiedzy, ile dana nieruchomość jest warta. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy ktoś - podaję tutaj przykład - 5 lat temu kupił gospodarstwo rolne za 1 mln zł. Pytanie: jaka jest uczciwa cena za to gospodarstwo? Oczywiście nie wiemy, przesądzi o tym rzeczoznawca. Intuicyjnie powiemy, że może 1200 tys., może 1300 tys., może 1500 tys., ale na pewno nie 7 czy 10 mln. Takie cuda po prostu się nie zdarzają. Co więcej, jeśli chodzi o korzyści, największy zysk mogą mieć właściciele dużych areałów rolnych, najlepiej jeszcze niskiej klasy, ale wysokiej klasy bonitacyjnej też, natomiast najbardziej stratne są osoby, o których wspominamy, czyli np. emeryt rolniczy, który oddał swoim dzieciom gospodarstwo, ma tylko dom, zabudowania, stosunkowo niewielką działkę wokół domu, który jest do tego, powiedzmy, zdekapitalizowany, często nie ma jakiejś dużej wartości. On z zasady korzyści mieć nie będzie.

    Naszą intencją jest wprowadzenie dodatkowego bonusu czy formy zasiłku społecznego, która pozwoli tę podstawową potrzebę życiową, czyli zapewnienie sobie dachu nad głową, po prostu zaspokoić, nawet jeżeli obiektywna wycena tego - taka, jaka jest obecnie zapewniana - będzie taka, że trudno byłoby za taką kwotę pozyskać gdziekolwiek coś pozwalającego na zamieszkanie. Chodzi o to, żeby był mechanizm, dzięki któremu zgodnie z prawem można by było dołożyć coś do kosztu zakwaterowania. To wymaga zmiany ustawowej. Tu muszę się uderzyć w swoją pierś. Jeśli chodzi o nowelizację ustawy o CPK, która to przewiduje, to moją intencją było, żeby ona była przyjęta szybciej. Cały czas trwają konsultacje wewnątrzresortowe. Mam nadzieję, że one lada dzień się zakończą. Pozostanie kwestia konsultacji publicznych, konsultacji z komisją wspólną rządu i samorządu i dalsza część procesu legislacyjnego. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia