9. kadencja, 27. posiedzenie, 2. dzień (17-03-2021)
12. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Prokuratorze! Jak widzę, nie ma ministra sprawiedliwości. Mam pytanie: Czy prokuratorzy nie zapukali jeszcze do pana Obajtka, dlatego że po prostu nie wiedzą, w którym ze swoich pałaców, dworków czy apartamentów śpi? Codziennie słyszymy o nowych pytaniach, wątpliwościach dotyczących pochodzenia jego majątku. Można się już pogubić w tych opisywanych przez media dziesiątkach milionów dotacji, upustach na apartamenty, sponsoringach, przepisywanych działkach, pałacach, willach, tylko wciąż nie usłyszeliśmy jednego: że prokuratura zajęła się wyjaśnieniem choć jednej z tych spraw.
Szanowni Państwo! Choć sprawa Obajtka nawet się jeszcze w prokuraturze nie zaczęła, to wszyscy już teraz możemy założyć się, jak ona się zakończy. Przypomnijmy, że w 2013 r. późniejszy szef Orlenu był jeszcze Danielem O. Usłyszał zarzuty dotyczące współdziałania ze zorganizowaną grupą przestępczą i przyjęcia łapówki od jej szefa, ale w 2016 r. PiS uchwalił przepisy, które pozwoliły prokuraturze najpierw wycofać sprawę z sądu, a potem ją umorzyć. I te przepisy zakopano w ustawie dotyczącej uchylania tajemnicy lekarskiej.
Panie Ministrze! To właśnie dzięki wam Daniel O. z 2013 r. stał się w 2016 r. Danielem Obajtkiem. Niech pan dzisiaj, patrząc ludziom prosto w oczy, odpowie, czy te przepisy uchwalono specjalnie dla pana Obajtka. Dlaczego prokuratura, którą nadzoruje pan Zbigniew Ziobro, nie pozwoliła na kontynuowanie postępowania i wycofała pierwotny akt oskarżenia? Czy to pan albo pan Zbigniew Ziobro wydał polecenie lub sugerował umorzenie postępowania przygotowawczego, które było pierwotnie prowadzone przeciwko panu Obajtkowi?
Wysoka Izbo! To nie jest koniec pytań o prokuraturę i pana Obajtka. W ostatnim czasie media obiegła informacja, że w prokuraturze zaginęła płyta z nagraniami, które miały potwierdzać zarzuty dotyczące fałszywych zeznań pana Obajtka. I nagle w państwie PiS różne rzeczy się psują, albo znikają. (Dzwonek) Płyta z nagraniem wypadku Szydło pękła, 400-stronnicowa teczka ks. Dymera gdzieś się zawieruszyła, płyta CD w sprawie Obajtka zniknęła. Jak za dosłownie dotknięciem czarodziejskiej różdżki w sprawach, które są niewygodne dla obecnej władzy, dowody albo znikają, albo rozpływają się w powietrzu.
Mam w związku z tym konkretne pytania. Proszę o informację, czy podjęte zostały czynności mające na celu ustalenie, co się stało z płytą z dowodami w sprawie Obajtka, czy ustalono, kto jest odpowiedzialny za jej zniknięcie, czy osoba odpowiedzialna za te akta poniosła jakiekolwiek konsekwencje, a jeśli tak, to jakie. W normalnym państwie wyjaśnieniem wątpliwości i pytań dotyczących pana Obajtka zajmowałyby się już dawno niezależna prokuratura, niezależne służby, ale to państwo, które stworzył PiS, jest o lata świetlne od normalności.
Przebieg posiedzenia