9. kadencja, 27. posiedzenie, 2. dzień (17-03-2021)

15. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z przeniesieniem środków z otwartych funduszy emerytalnych na indywidualne konta emerytalne (druk nr 1005).

Poseł Izabela Leszczyna:

    Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Ustawa likwidująca OFE rzeczywiście stawia przyszłych emerytów przed iście kierkegaardowskim wyborem, tzn. cokolwiek wybiorą i tak stracą. Jak człowiek wybierze ZUS, straci dziedziczenie. Pan minister Buda nie był łaskaw zająknąć się, że kiedy Platforma umorzyła obligacje i przeniosła je z OFE do ZUS-u, to zachowała dziedzicznie, bo przeniosła je na subkonto. PiS zabiera dziedzicznie, to jest bardzo ważne szczególnie dla kobiet, one zwykle żyją dłużej i po śmierci męża są w gorszej sytuacji finansowej. PiS zabiera im szansę na otrzymanie oszczędności po mężu. To jest oszustwo. Z kolei jak człowiek wybierze IKE, PiS zabierze mu 15% jego oszczędności emerytalnych. Ile to jest 15%? Nikt nie wie, bo przecież nie ma żadnej akcji informacyjnej, jest tylko propaganda. Nawet minister, który reprezentuje rząd w tej sprawie, w ogóle nie wzniósł się ponad propagandowy przekaz, że średnio mamy po 10 tys. To znaczy, że jeden ma 1 tys., a drugi ma 100 tys. I takich, co mają 100 tys., jest bardzo wielu. Dla was 15% to jest 15 tys. zł. Jakim prawem rząd PiS-u chce ukraść wam 15 tys. zł? Chodzi o inżynierów, wykwalifikowanych robotników, nauczycieli, lekarzy, ludzi, którzy na etatach pracowali całe lata i uczciwie płacili podatki i składki. Dzisiaj PiS przychodzi i mówi: 15 tys. ci zabieramy.

    (Poseł Barbara Bartuś: O czym pani mówi?)

    Mówienie, że 15% to jest substytut podatku, jest kłamstwem. To jest zwykły haracz. Po pierwsze, nie znamy stawek podatku w przyszłości, a przecież PiS opowiada, że do 2,5 tys. emerytura będzie bez podatku. Czyli robicie jednak idiotę z tego przyszłego emeryta. Po drugie, nawet dzisiaj ten podatek efektywny, który płaci emeryt zarabiający 1500 zł, jakiś pan Zbyszek... Jeśli odpisze on sobie wydatki na lekarstwa, na rehabilitację, darowiznę na cele kultu religijnego, to zapłaci tylko 11%, a jak skorzysta z dużej ulgi termomodernizacyjnej, bo sobie wymieni piec i jeszcze ociepli np. swój stary domek, to prawie w ogóle nie zapłaci podatku. Czyli z tego pana Zbyszka PiS robi idiotę dwukrotnie. Po trzecie, dlaczego PiS chce okraść samorządy? Jak to ma być substytut PIT-u, to musicie się podzielić z samorządami, bo PIT jest podatkiem, który dzielimy między rząd i samorząd. I wreszcie, pan minister może o tym nie wie, ale podatek dochodowy płaci się od dochodu w chwili uzyskania tego dochodu, nie na 10, 20 czy nawet 30 lat wcześniej. No i pamiętajcie państwo jeszcze o jednym: że te podobno własne pieniądze z PiS-owskiego IKE zobaczycie dopiero - wbrew kłamstwom posła Horały - jak osiągniecie wiek emerytalny. Przyznacie, że to jest bardzo dziwna własność, z której nie możesz korzystać w sposób dowolny, nawet jak zapłacisz tzw. podatek Belki.

    O co tak naprawdę chodzi? Tak naprawdę chodzi o to, że rząd potrzebuje 20 mld zł, żeby załatać chociaż trochę coraz większą dziurę w budżecie, a te 20 mld, które ukradniecie Polakom, piechotą nie chodzi. Chodzi o to, żeby instytucje finansowe zarobiły sporo pieniędzy, bo premier Morawiecki gdzieś musi pracować, jak rząd PiS-u wreszcie upadnie. (Oklaski) Chodzi także o to, żeby działacze PiS-u zarabiali krocie. Bo jeśli twoje środki przeniesione z OFE do ZUS-u trafią na konto Funduszu Rezerwy Demograficznej, to uwaga: dzisiaj tym funduszem zarządzają urzędnicy ZUS-owscy za pensję urzędniczą, to jest zarządzanie pasywne. Natomiast jak zaczną zarządzać nominaci z PiS-u z PFR, to chcą na tym zarobić nawet 70 mln zł rocznie, 70 mln zł kosztem przyszłych emerytów. I wreszcie jeszcze jeden cel. Trzeba znacjonalizować spółki. Wtedy będą nowi prezesi, nowe rady nadzorcze i nowe pieniądze na partyjną propagandę.

    Tak więc beneficjentów tej ustawy jest całkiem sporo, natomiast jedynym poszkodowanym jest przyszły emeryt. Dlatego wnioskujemy o odrzucenie tej ustawy (Dzwonek) w pierwszym czytaniu w całości. (Oklaski)

    Pani marszałek, zaraz to przyniosę.


Przebieg posiedzenia