9. kadencja, 27. posiedzenie, 2. dzień (17-03-2021)

22. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy Tak dla rodziny, nie dla gender (druk nr 915).

Poseł Janusz Korwin-Mikke:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W normalnym kraju w ogóle byśmy nad tym nie dyskutowali, bo po prostu byłby jeden śmiech po usłyszeniu tego typu propozycji - tego, co usłyszałem z lewej strony sali. Przecież, proszę państwa, to wszystko jest ze sobą wewnętrznie sprzeczne.

    (Poseł Katarzyna Lubnauer: Zgadzam się. W normalnym kraju byśmy nie dyskutowali.)

    Dyskusja powinna się skończyć w momencie, kiedy pani pokazała te cztery zdjęcia. To świadczy o tym, że konwencja przecież obowiązuje, prawda? Obowiązuje. I uchroniła te cztery osoby przed czymś? Przed niczym nie uchroniła, prawda? (Oklaski) Czyli jest całkowicie zbędna.

    (Poseł Aleksandra Gajewska: To wy chronicie oprawców i przemocowców, mówiąc że to jest odpowiedni materiał.)

    Ale co my chronimy? Czy jakakolwiek konwencja powstrzyma pijanego męża przed zaduszeniem żony?

    (Poseł Cezary Grabarczyk: 10 przykazań.)

    No już prędzej 10 przykazań, oczywiście. Żadna konwencja...

    (Głos z sali: Prawo karne.)

    Ale, pani marszałek, przeszkadzają mi mówić.

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Bardzo proszę o spokój i niewchodzenie w polemikę z mówcą.

    (Głos z sali: Nie zna tego słowa.)

    Poseł Janusz Korwin-Mikke:

    Ta konwencja jest sprzeczna wewnętrznie.

    Czy państwo sobie zdają sprawę, że autorami tej książki są ci sami ludzie, którzy utworzyli kartę praw podstawowych, w których - uwaga, tylko proszę nie spaść ze śmiechu... W tej konwencji jest napisane, że kobiety i mężczyźni mają mieć równe prawa, co nie wyklucza przywileju dla jednej z tych płci. Tak jest dosłownie napisane w tej konwencji. (Oklaski) No tak jest.

    Na tej sali padły takie słowa, pani tu powiedziała, że ma być równość mężczyzn i kobiet i ma być zakaz okaleczania żeńskich narządów płciowych. A męskie już można, tak? Czyli to znaczy, że nie ma równości płci. No właśnie. Jest to po prostu kpina. Państwo mówią, że nie ma dwóch płci.

    (Głos z sali: Boki zrywać.)

    Chwileczkę. Państwo mówicie, że płci jest więcej niż dwie, ale oskarżacie tylko płeć męską, a nie połowę tych 54 płci. (Oklaski)

    (Poseł Barbara Nowacka: Bo tylko ta jest agresywna?)

    Przecież jak są 54 płcie, to połowa powinna być oskarżona o przemoc. Ale nie...

    (Poseł Aleksandra Gajewska: Milion kobiet rocznie doświadcza przemocy, a pan się bawi?)

    Proszę państwa, to się nadaje do panoptików, a nie do poważnej dyskusji. Wasze twierdzenia są po prostu śmieszne i nie będę dyskutował ze śmiesznymi twierdzeniami. Dziękuję.

    (Głos z sali: Milion kobiet...)


Przebieg posiedzenia