9. kadencja, 27. posiedzenie, 2. dzień (17-03-2021)

22. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy Tak dla rodziny, nie dla gender (druk nr 915).

Poseł Hanna Gill-Piątek:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! A może nawet na początek: Panie Pośle, Mój Przedmówco! Kodeks karny w tym kraju mamy? No mamy. Przestępstwa mamy? No mamy. To co, kodeks znosimy? Bo taka była logika pana wystąpienia.

    W podobnej logice napisany jest ten kuriozalny projekt, który dzisiaj omawiamy. Kobiety prowokują mężczyzn, to one są faktycznymi sprawczyniami większości aktów przemocy domowej, dlatego Polska powinna wypowiedzieć konwencję stambulską...

    (Poseł Janusz Korwin-Mikke: Coś takiego mówiłem?)

    ...która chroni ich prawa na gruncie międzynarodowym. Projekt oparty na tak absurdalnych przesłankach został skierowany do pierwszego czytania. Jeszcze nie, ale być może zostanie.

    Koło Parlamentarne Polska 2050 uważa, że wyżej wymieniony druk uwłacza powadze Wysokiej Izby i opowiada się za jego odrzuceniem w pierwszym czytaniu. (Oklaski) I składamy taki wniosek na ręce pani marszałek, żeby nie było. Proszę bardzo.

    Obywatelski projekt ustawy sygnowany przez pana Marka Jurka i przygotowany przez środowisko Ordo Iuris zakłada wypowiedzenie przez Polskę konwencji stambulskiej, która stwarza ramy dla prawnego przeciwdziałania wszelkim formom przemocy wobec kobiet. W ocenie Polski 2050 tak naprawdę ma to jednak odwrócić uwagę od tego, że w Polsce działania na rzecz ochrony kobiet jako ofiar przemocy są fasadowe, a rząd ucieka przed nawet najprostszymi zmianami zalecanymi w konwencji stambulskiej.

    Argumentacja zawarta w uzasadnieniu projektu ustawy jest zaskakująca nawet jak na standardy Ordo Iuris. Powoływanie się na badania dotyczące zjawiska przemocy wobec kobiet sprzed 10-20 lat, odwoływanie się do własnych badań empirycznych pana Tymoteusza Zycha traktujemy jako swoiste kuriozum. Za niepoważne koło Polska 2050 uznaje też przytoczone w uzasadnieniu projektu ustawy badania Agencji Praw Podstawowych z 2014 r., które wskazują, że najwyższy wskaźnik przemocy wobec kobiet odnotowano w państwach skandynawskich. A Polska jest w tym kontekście na relatywnie dobrej pozycji. Te badania dotyczą bowiem zgłaszanych aktów przemocy. A jest powszechnie wiadomo, że Polki w obawie przed konsekwencjami i właśnie z powodu złego prawa, z powodu tego, że ta konwencja nie jest w Polsce wdrażana tak, jak powinna być, rzadziej zgłaszają tego typu czyny niż Szwedki czy Norweżki.

    Koło parlamentarne Polska 2050 za żenującą uznaje argumentację, którą inspirowali się wnioskodawcy ze środowiska Ordo Iuris. Jej podstawą są opracowania amerykańskiego prof. Davida F. Forte’a z Uniwersytetu Stanowego w Cleveland. Forte twierdzi, że pod płaszczykiem niewinnej nazwy ˝konwencja˝ może przynieść o wiele więcej złego niż dobrego. To właśnie silna rodzina chroni przed przemocą najskuteczniej wszystkich jej członków. Konwencja stambulska pod pozorem walki z przemocą domową osłabia rodzinę - twierdzi Ordo Iuris, cytując Amerykanina.

    W swoich wywodach pan David F. Forte zauważa, że ponad 70% epizodów przemocy domowej inicjują kobiety. Przekładając tę myśl na polskie realia, pijany pan domu w podkoszulce żonobijce, który wrócił z pracy i po kilku głębszych uderzył żonę, bo poczuł się sfrustrowany, i przy okazji skatował dziecko, bo krzyczało, nie jest tutaj winien, sprowokowała go może żona, bo przesoliła zupę i wypomniała, że nie powinien wydawać pieniędzy na alkohol.

    (Poseł Janusz Korwin-Mikke: Ale co to ma wspólnego z konwencją stambulską?)

    W myśl konwencji stambulskiej do odpowiedzialności za przemoc powinien być pociągnięty sprawca przemocy, czyli mężczyzna. A jeśli Polska konwencję wypowie, sprawa nie będzie prosta.

    (Poseł Janusz Korwin-Mikke: Ale to wynika z Kodeksu karnego.)

    Według projektu ustawy z druku nr 915 kobiety ma zabezpieczyć nowa konwencja o prawach rodziny. W praktyce oznaczać to będzie, że to jakaś wspólna instytucja - rodzina, nawet patologiczna, ma być chroniona jako całość, a prawa indywidualne kobiet i dzieci zejdą na dalszy plan.

    Dlatego też Polska 2050 złożyła wniosek o odrzucenie tego projektu sankcjonującego przemoc i cierpienie już w pierwszym czytaniu. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia