9. kadencja, 27. posiedzenie, 2. dzień (17-03-2021)
Oświadczenia.
Poseł Grzegorz Lorek:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Zazwyczaj pamiętamy i obchodzimy rocznice wielkich wydarzeń, mających subiektywny wymiar wielkiej skali, zapominając o takich, które są ważne dla członków lokalnych społeczności. Pamiętamy o bohaterach z kart podręczników, pamiętamy głośne nazwiska, a umykają nam ci, którzy tworzyli historię najbliżej nas.
Dziś taką osobę przypomnę. 30 marca minie kolejna rocznica urodzin Stanisława Sojczyńskiego, twórcy i dowódcy największej organizacji niepodległościowej działającej tuż po wojnie na terenie województwa łódzkiego i kilku innych - Konspiracyjnego Wojska Polskiego. ˝Warszyc˝, bo takim pseudonimem najczęściej posługiwał się kpt. Stanisław Sojczyński, przed wojną był nauczycielem i oficerem rezerwy. W kampanii wrześniowej w 1939 r. walczył zarówno z Niemcami, jak i z Sowietami. Szczęśliwie udało mu się uniknąć niewoli, dzięki czemu mógł włączyć się już jesienią 1939 r. w nurt konspiracji. Okazał się doskonałym dowódcą i organizatorem, tworząc struktury Związku Walki Zbrojnej w rejonie Radomska.
W sierpniu 1943 r. zorganizował spektakularną akcję, atakując niemieckie więzienie w Radomsku i uwalniając z niego ponad 50 osób, za co został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Do stycznia 1945 r., do rozwiązania Armii Krajowej stoczył wiele potyczek i walk z Niemcami. Wtedy też został awansowany do stopnia kapitana.
Kiedy ziemie polskie zostały zajęte przez Armię Czerwoną, nie złożył broni. Stanisław Sojczyński był zdania, że rozwiązanie i dekonspiracja większości struktur Armii Krajowej było błędem. Już wiosną 1945 r. ponownie zebrał swój oddział, który został trzonem Konspiracyjnego Wojska Polskiego, organizacji, która liczyła w szczytowym okresie ponad 4 tys. członków.
Przykładając wielką wagę do kształtowania postaw moralnych, wydawał nawet własne pismo. W kwietniu 1946 r. oddziały KWP zorganizowały brawurową akcję, atakując ponownie więzienie w Radomsku. Udało się uwolnić więźniów, niestety nie powiodła się próba zdobycia powiatowego urzędu bezpieczeństwa publicznego. Żołnierze KWP wycofali się, rozbijając w czasie odwrotu ścigający ich trzykrotnie większy odział Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Niestety kapitan Sojczyński został aresztowany w czerwcu 1940 r. i po długim i ciężkim śledztwie, w trakcie którego był torturowany, został stracony 19 lutego 1947 r., na trzy dni przed amnestią. Nieznane jest miejsce jego pochówku. Po jego śmierci struktury KWP zostały praktycznie rozbite, a kolejne, posługujące się tą samą nazwą organizacje konspiracyjne były cieniem tej, którą zorganizował ˝Warszyc˝.
W 1992 r. sąd wojewódzki w Łodzi dokonał rehabilitacji Stanisława Sojczyńskiego. W listopadzie 2009 r. (Dzwonek) prezydent RP Lech Kaczyński mianował go pośmiertnie generałem brygady. Takich jak on było wielu, a nadal brakuje ich nazwisk we współczesnej pamięci. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia