9. kadencja, 28. posiedzenie, 1. dzień (14-04-2021)

2. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1073).

Poseł Wiesław Szczepański:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu parlamentarnego Lewicy mam zaszczyt przedstawić Wysokiej Izbie stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym oraz niektórych innych ustaw.

    Procedujemy w iście ekspresowym tempie nad ustawą, która - wraz z uzasadnieniem - liczy kilkadziesiąt stron, ustawą, w przypadku której nie ma żadnych opinii ekspertów. Według przedłożonego uzasadnienia ustawa ma doprowadzić do zwiększenia przepustowości i ograniczenia zatorów na autostradach płatnych. Chodzi o odcinki Konin - Stryków i Wrocław - Sośnica. Znikną bramki i szlabany na autostradach. Zmniejszy się emisja spalin.

    Nowy sposób poboru opłat będzie funkcjonował w ramach systemu poboru opłat elektronicznych KAS e-TOLL. Ma on zastąpić dotychczasowy system viaTOLL. Kierowca będzie musiał zarejestrować się w systemie, zainstalować i uruchomić urządzenie OBU - zewnętrzny system lokalizacyjny - oraz bezpłatną aplikację mobilną e-TOLL. Możliwy będzie również zakup biletu on-line lub w formie wydruku.

    Wprowadzenie opłat na podstawie danych geolokalizacyjnych z wykorzystaniem aplikacji ma tę zaletę, że nie powoduje opóźnień. Ma również wadę: z takiego sposobu realizowania płatności nie korzysta się chyba dzisiaj na żadnym odcinku autostrad.

    Według rządu plusy proponowanych rozwiązań to: umożliwienie płynnego przejazdu autostradą, brak kosztów utrzymania infrastruktury służącej do pobierania opłat, zwolnienie ludzi. Są również minusy: przed wjazdem na płatny odcinek autostrady trzeba będzie uruchomić aplikację i nie wolno jej będzie wyłączyć aż do momentu opuszczenia drogi. Jeśli aplikacja się popsuje, zawiesi, będziemy musieli skierować się do najbliższego zjazdu. Będziemy mogli kontynuować przejazd dopiero po dopełnieniu obowiązku uiszczeniu opłaty, np. po naładowaniu telefonu. Chodzi o zakup jednorazowego e-biletu. Jeśli opłata będzie realizowana w systemie geolokalizacyjnym, a podczas jazdy autostradą kierowcy rozładuje się telefon i nie będzie miał możliwości, żeby go naładować, czeka go dodatkowa kara o wysokości 500 zł, chyba że w ciągu 3 dni ureguluje należność za przejazd. Jeśli samochodu używa kilka osób w rodzinie, to każda z nich musi pobrać aplikację. Szczelność systemu poboru opłat będą kontrolować: Służba Celno-Skarbowa, inspekcja transportu drogowego oraz Policja.

    Projekt stwarza również możliwość likwidacji punktów poboru opłat i bramek na odcinkach koncesyjnych. W tym przypadku koncesjonariusze na własne życzenie będą musieli zrezygnować z samodzielnego pobierania opłat, co oczywiście wiąże się ze zmianą dotychczasowych umów. Chodzi o to, żeby przenieść na KAS odpowiedzialność za pobór opłat i otrzymać rekompensatę za utracone korzyści. Czyli państwo przejmie na siebie obowiązek pobierania opłat i będzie płacić koncesjonariuszom za to, że po ich autostradach jeżdżą samochody.

    Duże wątpliwości w związku z tą ustawą i sposobem jej realizacji zgłasza Forum Transportu Drogowego, które zrzesza kilkadziesiąt organizacji gospodarczych, jeśli chodzi o firmy transportowe. Wskazuje ono przede wszystkim na brak konsultacji. Wnosi również o zmodyfikowanie założeń systemu. Chodzi o zapewnienie użytkownikom dróg nieograniczonego dostępu do bezpłatnego urządzenia pokładowego OBU, które miałoby być udostępniane za kaucją przez operatora systemu, jako podstawowej formy uiszczenia opłaty elektronicznej za użytkowanie dróg płatnych w Polsce. Forum wnosi również o wprowadzenie okresu przejściowego - od 6 do 12 miesięcy - podczas którego zawieszone będzie pobieranie opłaty drogowej od pojazdów ciężarowych i autobusów. Chodzi o okres od wyłączenia systemu viaTOLL, które ma nastąpić w czerwcu 2021 r., do momentu pełnego przygotowania do uruchomienia i przetestowania systemu e-TOLL. W tym zawiera się również dopuszczenie do systemów operatorów EETS i kart flotowych. Inne postulaty to: modyfikacja zasad dotyczących nakładania kar za nieuiszczoną opłatę drogową w taki sposób, że przed ich nałożeniem wzywa się użytkowników systemu e-TOLL do uiszczenia nieopłaconej należności, odstąpienie od planowanej corocznej podwyżki opłat drogowych o wskaźnik inflacji - nie jest to powiązane z rzeczywistymi kosztami utrzymania i rozwoju sieci drogowej - oraz przeprowadzenie z odpowiednim wyprzedzeniem rzetelnej kampanii informacyjnej dotyczącej nowego systemu poboru opłat e-TOLL adresowanej do użytkowników systemu.

    Ustawa nakłada na pracodawców obowiązek wyposażenia ich samochodów w urządzenia. Rządu nie interesuje, że muszą oni kupić 0,5 mln smartfonów, 0,5 mln urządzeń. Kierowcy nie będą przecież korzystali z własnych telefonów, żeby włączyć aplikację. Daliście państwo aplikację, a ty się człowieku martw. Chciałbym zapytać: Kto wyprodukuje w tak krótkim czasie tak dużą liczbę urządzeń? Kto za nie zapłaci?

    Zmarnowaliście państwo czas, a dziś chcecie go nadrobić. Likwidujecie jeden system, wprowadzacie drugi, a koszty chcecie przerzucić ustawą na użytkowników dróg. Dlaczego nie chce państwo zgodnie z dyrektywą wyposażyć przedsiębiorców w te urządzenia? Odpowiem: bo ministerstwo nie poniesie odpowiedzialności za to, że nie działają, a ukarani zostaną przedsiębiorcy. (Dzwonek) Do tego wszyscy przy pomocy wszystkich i wszędzie będą inwigilowani.

    Panie Marszałku! Mój klub poprze wniosek Platformy o odrzucenie ustawy w pierwszym czytaniu. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia