9. kadencja, 28. posiedzenie, 1. dzień (14-04-2021)
3. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (druki nr 867, 867-A i 1002).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Woś:
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rozpocznę od niecodziennych podziękowań dla pana posła Szczerby, że docenia przepisy związane ze zbrodnią VAT-owską przygotowane w Ministerstwie Sprawiedliwości. Rzeczywiście wszystkich przestępców w Polsce trzeba ścigać i o tym też jest ta ustawa przedkładana Wysokiej Izbie przez grupę posłów wnioskodawców, którą Ministerstwo Sprawiedliwości w pełni popiera.
Szanowni Państwo! Trochę żałuję, że wielogodzinne, 8-godzinne zdaje się, posiedzenie komisji, nie wyjaśniło wszystkich kwestii. Cóż, bierzemy to na barki naszej niedoskonałości, że niewystarczająco jasno pewne kwestie państwu posłom wyjaśniliśmy, bo niestety z mównicy sejmowej powtórzyły się pewne przekłamania, które pojawiały się już właśnie w trakcie prac komisji, z tym koronnym na czele, zresztą powielanym przez media, i od tego rozpocznę, jakoby instytucja poręczenia była radykalnie ograniczana, że nie będzie można poręczać. Otóż, szanowni państwo, jest to fake news, jest to kłamstwo.
Co do poręczeń, to instytucja pozostaje, a katalog osób uprawnionych do składania poręczeń jest bez zmian. Co więcej, nieprawdą jest, że poręczenia będą mogły być wykorzystywane wyłącznie przez ludzi majętnych, bogatych, bo w tym zakresie zmiany nie są w żaden sposób zastosowane. To jest fake news, szanowni państwo. Zmiana dotyczy tego, żeby poręczać w sposób osobisty, z własnego majątku, bo taka jest instytucja poręczenia. Czyli mąż, żona, rodzina itd. mogą poręczyć osobiście, ręcząc za kogoś, wykonując właśnie tę funkcję, chodzi o ten środek w ramach postępowania karnego, a nie przekazując, nie dokonując zwiększenia majątku, tak nazwijmy, osoby, wobec której właśnie ten środek jest zastosowany.
Padło tutaj wielokrotnie, że ustawa, narusza konstytucję, zdaje się kilkanaście, trzynaście artykułów. Lewica w identycznym tekście jak na posiedzeniu komisji... Słowo w słowo był przytoczony tekst jako stanowisko klubu. I wtedy też to stanowisko klubu zostało, można powiedzieć, skonfrontowane z rzeczywistością tak samo jak opinia o tym, jakoby prawnicy w Polsce radykalnie skrytykowali te rozwiązania.
Otóż chociażby opinia zewnętrzna zamówiona przez panią poseł Małgorzatę Kidawę-Błońską u pani prof. Gardockiej w co najmniej czterech punktach chwali przyjęte rozwiązania: chwali blokowanie treści publikowanych w Internecie tam, gdzie to ma związek z przestępstwami terrorystycznymi, chwali elektroniczne odpisy doręczenia aktów oskarżenia, chwali porozumienia międzynarodowe co do działań w tym zakresie, w końcu chwali zawieszenie pewnych postępowań.
Dalej, Krajowa Izba Radców Prawnych: ponownie blokowanie stron, elektroniczne odpisy, chwali rozwiązania związane z posiedzeniami wstępnymi. Pani poseł Dolniak pytała o posiedzenia wstępne. Tak, one funkcjonują i bardzo dobrze, że będą mogły funkcjonować szerzej, bo są bardzo przydatne i usprawniają postępowania. Niestawiennictwo prokuratora nie powoduje nieważności w żadnym względzie czy w żadnym zakresie, ale też Krajowa Izba Radców Prawnych pozytywnie odnosi się do tego, co tutaj było wielokrotnie podnoszone, a mianowicie do składów sędziowskich. Składy ograniczone do jednego sędziego. Proszę pamiętać, że jeżeli chodzi o te składy, właściwie 99% spraw w ramach posiedzeń jest tak załatwianych. W ramach działań związanych z epidemią, w ramach działań związanych z pandemią te sprawy właśnie do 5 lat to nie są sprawy... Oczywiście każde przestępstwo jest poważne, natomiast jeśli chodzi o sprawy związane z karą pozbawienia wolności do 5 lat, to mogą państwo otworzyć Kodeks karny i zobaczyć, że rzeczywiście nie dotyczy to najpoważniejszych spraw, w przypadku których składy wieloosobowe są zachowane.
W końcu mityczny dostęp do akt zakończonego postępowania przygotowawczego. Otóż szanowni państwo, te rozwiązania dostosowują nas do standardu, który jest stosowany po stronie prokuratury w ramach sądowych, tzn. w sądzie jest tak, że to prezes sądu decyduje, niezależnie od tego, czy postępowanie jest w toku czy jest zakończone, o dostępie do akt postępowania. Z czego to wynika? Właśnie chodzi po pierwsze o uspójnienie działania, a po drugie - to też trzeba mocno podkreślić - strony cały czas będą miały taki sam dostęp, jaki mają teraz, tutaj się nic nie zmienia. Natomiast Wysoka Izba musi sobie, muszą państwo sobie uświadomić, co znajduje się w aktach postępowania: często zeznania zgwałconej kobiety. Czy takie rzeczy powinny być udostępniane dziennikarzom, żeby sobie sczytywali i pokazywali to dalej? Otóż jest szereg rozwiązań, o których trzeba jasno powiedzieć, podobnie jak w przypadku instytucji listu żelaznego i szeregu innych spraw, które państwo poruszali, a które niestety podczas 8-godzinnego posiedzenia komisji niewystarczająco zostały jeszcze wyjaśnione. Dziękuję panu uprzejmie. (Dzwonek)
Przebieg posiedzenia