9. kadencja, 28. posiedzenie, 1. dzień (14-04-2021)
4. punkt porządku dziennego:
Poprawione sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo energetyczne oraz niektórych innych ustaw (druki nr 808 i 1025).
Poseł Krzysztof Gadowski:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Zabieram głos w imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska i chcę przedstawić stanowisko klubu w sprawie omawianego projektu zawartego w druku, właściwie można powiedzieć w trzech drukach: nr 808, 865, 1025.
Wysoka Izbo! Procedujemy dziś nad projektem rządowym dotyczącym zmiany Prawa energetycznego oraz niektórych innych ustaw. Złożona procedura. Zaczęliśmy w grudniu 2020 r., dzisiaj upłynęło prawie 5 miesięcy od tamtego czasu i dalej procedujemy nad projektem. Projekt potrzebny, kilka lat przeleżał, kilka lat był konsultowany i dziś mamy kolejną procedurę. Pierwsze czytanie, posiedzenie komisji, drugie czytanie, posiedzenie komisji. Dzisiaj w Sejmie mamy po raz drugi drugie czytanie. Tak przebiegała procedura. Nie wzbudzałoby to żadnych emocji odnośnie do procesu związanego z procedowaniem przez te kilka miesięcy, gdyby rzeczywiście powołano podkomisję, gdyby ta podkomisja przez te kilka miesięcy pochylała się nad każdym artykułem, nad każdym zapisem tego projektu ustawy, gdyby na te spotkania były zaproszone strony, których dotyczy ta ustawa: stowarzyszenia i energetycy, wtedy byłaby normalna, rzetelna, aktywna i solidna praca nad projektem ustawy. Ale my po tych kilku miesiącach dzisiaj znowu dostajemy niechlujnie skrojoną ustawę.
Przed chwilą usłyszeliśmy od przewodniczącego, właściwie od sprawozdawcy, o liczbie wnoszonych poprawek, znowu, kolejnych, nastych. Nie powiedział, że na pierwszym posiedzeniu też wnoszono poprawki, że właściwie na każdym posiedzeniu komisji wnoszone były poprawki, do tego stopnia, że pan przewodniczący komisji, członek Prawa i Sprawiedliwości, powiedział: dość, nie w takiej procedurze. Przesuwano kolejne posiedzenia drugiego czytania. Dzisiaj mamy specjalną procedurę i znowu się dowiadujemy, że Prawo i Sprawiedliwość proponuje kolejne poprawki, a właściwie proponuje je rząd. Rząd pracował kilka lat temu, długich kilka lat temu nad tym projektem, a dzisiaj mówi, że to wszystko jest jakby do kosza. Na nowo piszemy to samo. Taka solidna, żmudna praca. Przed chwilą słyszeliśmy z ust posła Prawa i Sprawiedliwości, jaki to wspaniały projekt: to jest nowy krok w transformacji energetycznej. Powiem: może kroczek, albo pół kroczka, ale do tyłu, a nie do przodu, patrząc na cały projekt, zapisy tej ustawy. Tak to wygląda z pozycji procedowania nad tym projektem ustawy. To kolejna wrzutka, a szkoda, bo można było merytorycznie, rzetelnie pracować zarówno w komisji, jak i tu, podczas posiedzeń Sejmu. A procedura, o której dzisiaj rozmawiamy, to procedura, która do tej pory, od kilkunastu lat nie była używana. Drugie czytanie drugiego czytania poprawionego projektu, tak? Tego w Sejmie naprawdę dawno nie było, ale być może wykorzystamy tę procedurę w pracy nad kolejnymi ustawami. Oczywiście wszyscy twierdziliśmy w pierwszym, w drugim czytaniu, że ten projekt ustawy jest potrzebny, że on kierunkowo wnosi pewne rozwiązania. On nie zamyka sprawy, absolutnie nie. Do tego są potrzebne kolejne kroki i kolejne rzeczy, które trzeba było w jakiś sposób objąć i zapisać.
Trzeba też wyraźnie powiedzieć, że my obradujemy nad projektem ustawy, który jest notyfikacją prawa unijnego. A więc są to konkretne zapisy, bardzo dobrze skrojone, zrealizowane, i mamy je przenieść do prawodawstwa polskiego. A rząd jednak po wielu latach pracy nad tą ustawą tego nie potrafi. Oczywiście finałem tego, co tu wielokrotnie podkreślamy i o czym mówimy jako o sztandarze tej ustawy, są te inteligentne liczniki, które mają się pojawić. Chodzi o to, że użytkownik, czyli beneficjent, ostatnia osoba w systemie, ma rzeczywiście wiedzieć, ile energii zużył i jak ma nią gospodarować.
Ale, proszę państwa, te informacje to dane wrażliwe. Platforma Obywatelska, klub Koalicji Obywatelskiej składał w drugim czytaniu trzy poprawki. Pierwsza dotyczyła tych danych wrażliwych. Chodziło o właściwe ich zabezpieczenie, o to, czego domagał się od rządu prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
Myśmy to wprowadzili, udało się nam to przeforsować. Druga poprawka dotyczyła składania informacji co do wykorzystania środków pochodzących z aukcji praw do emisji CO2 i planowania wydatków. Pan minister mówił, że są potrzebne dla celów transformacji potężne środki finansowe. W następnych latach, przez 10 lat najbliższych, to będzie z kolei 100 mld zł, te środki wejdą do systemu ze sprzedaży, a pamiętajmy, że ceny tych świadectw co miesiąc rosną, dzisiaj mamy (Dzwonek) ponad 44 euro. Ale ta poprawka została odrzucona.
Panie marszałku, proszę o kilka sekund.
Składamy stosowny...
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Kilka.
Poseł Krzysztof Gadowski:
...odrębny projekt.
Kolejna poprawka, którą składaliśmy, dotyczy czego? Dotyczy fatalnego zapisu, który ogranicza konkurencję w zakresie obrotu źródłami energii. Nie może być tak, że nagle pojawiają się regulacje zapisane w art. 38, o których Sąd Najwyższy mówi, że są one niejasne. 21 stycznia sąd wydaje taką ocenę, a my przechodzimy nad tym do porządku dziennego. Składamy poprawkę, aby zlikwidować te dodatkowe, niejasne zapisy projektu ustawy, tak żeby ten system był transparentny, przejrzysty, żeby prezes Urzędu Regulacji Energetyki mógł skorzystać z obecnie obowiązujących zapisów i poprowadzić ten proces rzetelnie i uczciwie.
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Dziękuję.
Poseł Krzysztof Gadowski:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Klub Koalicji Obywatelskiej poprze ten zapis ustawy. Mamy nadzieję...
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Dobrze.
Poseł Krzysztof Gadowski:
...że zgłaszane poprawki, również ta dzisiaj zgłaszana poprawka, zostaną przyjęte przez komisję, jak i przez Wysoką Izbę. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia