9. kadencja, 28. posiedzenie, 1. dzień (14-04-2021)

8. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (druki nr 899 i 1034).

Poseł Mirosław Suchoń:

    Uprzejmie dziękuję.

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ten sojusz... Taka refleksja mnie naszła po przeczytaniu tego projektu, że język sakralny, który powinien być ograniczony do miejsc sakralnych, wchodzi już bardzo silnie w język prawodawczy, bo np. w art. 9867 czytamy o tym, że ofertę można zaofiarować w przetargu. To jest jednak zupełnie inny język. Można złożyć ofertę, ale nie można jej zaofiarować, więc z pewnością powinni państwo nie tylko pomyśleć nad konstrukcją tych przepisów, które w sposób istotny rujnują pewne obszary naszego życia, ale także stosować język właściwy dla parlamentu, a nie dla czynności sakralnych.

    Chcę zapytać o to, co jest w § 4. Otóż jeżeli prowadzi się kilka przetargów równocześnie, a w jednym z nich zaoferowano cenę przekraczającą łączną wysokość (Dzwonek) należnych wierzytelności, można odstąpić od pozostałych przetargów. Tu jest ten warunek, że można, ale nie trzeba. Pytanie: Dlaczego ministerstwo w taki sposób unormowało tę sprawę, skoro w jednym z przetargów osiągnie on cenę wystarczającą na pokrycie należności? Dlaczego dłużnik ma się pozbyć tych pozostałych składników majątku, skoro ten jego dług został już pokryty? Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia