9. kadencja, 28. posiedzenie, 1. dzień (14-04-2021)

10. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (druki nr 1062 i 1075).

Poseł Hanna Gill-Piątek:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szczerze mówiąc, nie wiem, o czym tu się mówi, czy mówi się o szczepionkach, czy mówi się o edukacji. Przedłożony projekt mówi o edukacji, więc skupię się na tym wystąpieniu.

    (Poseł Katarzyna Lubnauer: Nie, o szczepionkach też się mówi. Są poprawki.)

    Zaproponowany wzrost o 187 mln rezerwy budżetowej na oświatę w celu przeciwdziałania skutkom COVID to oczywiście kropla w morzu potrzeb. Popieramy ten niewielki zastrzyk jako Koło Parlamentarne Polska 2050. Popieramy ten zastrzyk gotówki dla oświaty, jednak to jest gaszenie pożaru konewką przez ten rząd.

    Stracony rocznik - tak określa się dzieci, które korzystały z edukacji zdalnej podczas epidemii. Niektóre z nich w ogóle wypadły z systemu oświaty. Badania pokazują, że ponad 50% nauczycieli zetknęło się ze zjawiskiem znikających uczniów, którzy nie korzystali z zajęć z powodu braku sprzętu, zaniedbań wychowawczych czy po prostu dlatego, że ich rodzice musieli korzystać z jedynego w domu komputera, by pracować zdalnie.

    Oprócz tych skrajnych przypadków są też inne problemy. Większość dzieci i młodzieży ma poważne kłopoty z przyswojeniem materiału w takim trybie nauczania. Wiele z nich nie ma wsparcia w rodzicach, którzy mogliby wytłumaczyć trudniejszy materiał. Będziemy więc mieli gigantyczny problem z luką edukacyjną, jaka wytworzyła się przez rok pandemii.

    Uzasadnienie projektu mówi o przeznaczeniu kwoty 187 mln zł na zajęcia dodatkowe, które mają tę lukę skompensować. Ale to jest zdecydowanie za mało. Próbujemy zalepić tym słusznym plastrem jakąś dziurę w systemie oświaty, ale drugą ręką rząd ten system uszkadza i demoluje. Nie mówię już o niedostatecznych środkach przeznaczanych na subwencję oświatową. To jest w tej chwili gigantyczny problem systemowy. Według naszych obliczeń od 2014 r. do 2019 r. samorządy zwiększyły o 40% środki, jakie dokładają do szkolnictwa. W Łodzi w tej chwili pracownicy oświaty są zwalniani, bo brakuje środków na ich pracę w związku z zapaścią finansów w tym obszarze. A co z edukacją specjalną? Według doniesień ministerstwa nasz kraj będzie odchodził od placówek edukacji specjalnej.

    To niestety w krótkim czasie wyrzuci na margines edukacji dziesiątki tysięcy dzieci z autyzmem i innymi niepełnosprawnościami. Powinniśmy rzetelnie zająć się tym tematem, wsłuchać się w głosy strony społecznej i rodzin, by zwiększyć pomoc finansową w tym obszarze.

    Docierają do mnie głosy zaniepokojonych rodziców, uczniów, środowiska nauczycielskiego, które pojawiły się po przedstawieniu przez ministerstwo opracowania założeń tej kolejnej reformy zatytułowanej ˝Edukacja dla wszystkich - ramy rozwiązań legislacyjno-organizacyjnych na rzecz wysokiej jakości kształcenia włączającego dla wszystkich osób uczących się˝.

    Ładnie brzmi, prawda? Natomiast ten projekt, który wyszedł z resortu ministra Czarnka, zakłada m.in. powstanie, na bazie poradni psychologiczno-pedagogicznych i powiatowych centrów pomocy rodzinie, nowego tworu, którym mają być centra dziecka i rodziny, oraz, na bazie szkół i ośrodków specjalnych, tzw. specjalistycznych centrów wspierających edukację włączającą. Można się pogubić w tych nazwach, bo to jest właściwie przelewanie z pustego w próżne i naruszanie systemu, który działał w miarę dobrze, żeby w epidemii znowu coś popsuć i znowu namieszać.

    Pytam, kiedy zabezpieczycie środki na właściwe cele w edukacji. Czy będzie tak samo jak z przeprowadzeniem reformy dotyczącej gimnazjów, że z przygotowaniem infrastruktury pod nią samorządy będą pozostawione same sobie?

    Oczywiście, tak jak mówiłam, jako Koło Parlamentarne Polska 2050 poprzemy ten projekt, jednak mamy świadomość, że to jest zaledwie łatanie dziurawego wiadra, jakim jest polska oświata. Co więcej, rząd jeszcze radośnie tym wiadrem w tej chwili majta bez refleksji, jakie skutki przyniosą dokonywane bez konsultacji tak głębokie reformy. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia