9. kadencja, 28. posiedzenie, 1. dzień (14-04-2021)

12. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z przeniesieniem środków z otwartych funduszy emerytalnych na indywidualne konta emerytalne (druki nr 1005 i 1035).

Poseł Henryk Kowalczyk:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Spodziewałem się takiej dyskusji, która z merytoryczną nie miała wiele wspólnego, skoro używa się tylko słów: defraudacja, złodziejstwo, kradzież, bezczelność itd. Szkoda, że wypowiadają to przedstawiciele Platformy Obywatelskiej, którzy kilka lat temu - z powodu dość prozaicznego, można powiedzieć, bo dług publiczny sięgał blisko 60% - żeby nie naruszyć konstytucyjnego progu długu publicznego, zgarnęli z OFE 150 mld zł, umorzyli. To oczywiście inaczej się nazywało -umorzenie obligacji. Tak więc naprawdę proszę hamować się w tych dyskusjach.

    W tym, że OFE było złe, zgadzam się całkowicie z panem posłem Zandbergiem. Ja jestem w tym wieku, że miałem wybór, czy do OFE przystąpić czy nie. Miałem to szczęście. Znając zasady OFE, do OFE nie przystąpiłem ani żonie nie pozwoliłem. To jest jasne. To jest domknięcie reformy tego systemu i tego powinniśmy oczekiwać.

    W tej dyskusji również zupełnie niepotrzebnie padają takie zdania: wy zabieracie, wy, tzn. PiS, itd. Kupicie sobie z tego budżetu limuzyny. Naprawdę to jest absolutne niezrozumienie budżetu państwa, bo budżet państwa to jest również uposażenie poselskie, marne, bo marne, ale jednak uposażenie poselskie. To też jest z budżetu państwa, nie wspominając oczywiście o takich wydatkach jak 500+, niezwykle ważnych, likwidujących ubóstwo społeczne.

    Jeszcze jeden element, myślę, że ważny w tej dyskusji, warto to jednak trochę sprostować. Okazuje się, że emeryci przez ostatnie lata zubożeli. Ja tylko przypomnę, że minimalna emerytura, bo tylko o takich emerytach mówimy, którzy otrzymują minimalną emeryturę, nazywaną przez niektórych głodową, w roku 2008 wynosiła 636 zł, to kwota brutto, w roku 2015 - 880 zł. A więc przez 7 lat był wzrost emerytury o 38%.

    Za rządów Prawa i Sprawiedliwości w roku 2021 minimalna kwota wyniosła 1250 zł, a więc jest to wzrost o 42% tylko w tym elemencie. Ale doliczmy 13. emeryturę i 14. emeryturę dla tych otrzymujących najmniej - to jest kwota roczna rozłożona na miesiące. To jest kolejne 200 zł, a więc jest to minimalna emerytura w wysokości średnio 1440 zł, czyli uzyskujemy wzrost o ponad 60%. (Poruszenie na sali)

    (Poseł Adrian Zandberg: Panie przewodniczący, a jaka jest liczba osób otrzymujących poniżej minimalnej?)

    Wiem, że może to jest jeszcze mało, ale jeśli porównujemy przyrost w ciągu 7 lat w wysokości 42% emerytury nominalnie i przyrost w wysokości ponad 60% emerytury za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości przez 6 lat, to myślę że zarzut dotyczący niedostrzegania problemów emeryckich jest całkowicie bezpodstawny. A więc zachęcam do dyskusji merytorycznej, a nie demagogicznej zarówno na sali plenarnej, jak i na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych i Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, bo rozumiem, że po zgłoszeniu tylu poprawek ta ustawa zapewne trafi ponownie do tych komisji. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia