9. kadencja, 28. posiedzenie, 1. dzień (14-04-2021)

13. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o rządowym projekcie ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz o Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym (druki nr 985 i 1066).

Poseł Jacek Tomczak:

    (Wypowiedź posła jest wyświetlana na telebimach)

    Dzień dobry.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Podchodzimy do drugiego czytania rządowego projektu ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz o Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym. Projekt ustawy oprócz tego, że posiada szczytny tytuł i równie szczytne założenia, niesie niestety szereg zagrożeń dla rynku mieszkaniowego, który dzisiaj odpowiada za budowę aż 13% polskiego PKB.

    Prawdziwą intencją tejże ustawy jest powołanie Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego, który poprzez system składek bezzwrotnych de facto wprowadza opłatę dla polskich rodzin w postaci podatku akcyzowego od nabycia mieszkania na rynku pierwotnym w wysokości do 2% wartości tego mieszkania, co spowoduje, że z polskich rodzin na rzecz działalności tego funduszu będzie ściągany ok. 1 mld zł rocznie.

    To nie jedyny koszt, który wygeneruje ta ustawa. Spowoduje ona także wzrost kosztów w zakresie budowy mieszkań. Izby gospodarcze szacują, że instytucje, które przewiduje ta ustawa, spowodują wzrost kosztów budowy mieszkań o ok. 4-5%. Czy polskie rodziny stać na takie podwyżki? Myślę, że w dobie pandemii, kiedy polskie rodziny właśnie chcą nabyć lokale o dodatkowych pokojach, balkonach, o lepszym standardzie... Polskie rodziny nie potrzebują wzrostu kosztów w tej skali.

    Czy ktoś w ogóle pytał konsumentów, Polaków, czy chcą instytucji, które przewiduje ta ustawa? Oczywiście, że nie. Moglibyśmy bardzo łatwo sprawdzić, czy konsumenci są zainteresowani takimi przepisami. Wystarczyłoby wprowadzić dobrowolność korzystania z instytucji z tejże ustawy. I okazałoby się, że w Polsce nikt nie jest tym zainteresowany, że nikt nie chce z nich korzystać.

    Warto podkreślić jedną rzecz. Po co powstaje taki fundusz? Oczywiście jeden z głównych celów ma po prostu charakter polityczny, chodzi o stworzenie megafunduszu, na którym zgromadzi się parę miliardów złotych ściągniętych z polskich rodzin i który na koniec zostanie przeznaczony tylko i wyłącznie na cele wyborcze. Ale po drodze może także posłużyć Obajtkom, biurokratom, innym socjalistom, urzędnikom, którzy będą mogli tam wsadzić swoje rodziny.

    Dlatego też chcielibyśmy, ażeby ten fundusz nazywał się tak jak PiS lubi nazywać wszystkie instytucje narodowe. Niech to będzie narodowy fundusz gwarancyjny.

    Ta ustawa nie poprawi losu polskich konsumentów. Ona go pogorszy. Ustawa deweloperska działa w Polsce od 10 lat. Została uchwalona, przypominam, przez rząd Platformy i PSL-u. Instytucje przewidziane w tych przepisach naprawdę chronią dzisiaj Polaków w wystarczający sposób.

    Ta ustawa doprowadzi do ograniczenia konkurencji na rynku mieszkaniowym. Uderzy to przede wszystkim w mniejszych przedsiębiorców, którzy po prostu wypadną z systemu i przestaną dostarczać tanie mieszkania dla polskich rodzin. Dlatego też składamy wniosek o odrzucenie ustawy w drugim czytaniu.


Przebieg posiedzenia