9. kadencja, 28. posiedzenie, 1. dzień (14-04-2021)
13. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o rządowym projekcie ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz o Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym (druki nr 985 i 1066).
Poseł Hanna Gill-Piątek:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałabym, żeby wszystkie prace w Sejmie przebiegały tak zgodnie i były tak merytoryczne, jak prace nad tą ustawą. Ona jest po prostu jest potrzebna.
Jeżeli chodzi o przydatność funduszu deweloperskiego, jako Polska 2050 od początku nie mieliśmy co do tego wątpliwości i mówiliśmy, że należy zrównoważyć tę ogromną asymetrię pomiędzy nabywcą a deweloperem, pomiędzy klientem a podmiotem, który jest wyposażony często w armię prawników i kancelarii prawnych. W takich sytuacjach ludzie po prostu bardzo często tracą dorobek życia, tracą szansę na mieszkanie, popadają w ogromne długi, które spłacają przez wiele lat. Fundusz deweloperski będzie zapobiegał tego typu sytuacjom, dlatego też popieramy go cały czas bezwzględnie. Mówiłam o tym z tej mównicy. Później otrzymałam od Polskiego Związku Firm Deweloperskich przepiękny list, za który bardzo związkowi dziękuję. W liście przytoczone były argumenty dotyczące tego, jak bardzo się mylę, jak bardzo nie mam racji. Jedno zdanie bardzo mnie zafrapowało. Polski Związek Firm Deweloperskich napisał, że przytaczany przeze mnie przykład - posłużyłam się przykładem tzw. nieszczęśników z ul. Szczęsnej w Warszawie, gdzie deweloper splajtował, bank wycofał gwarancję, a ludzie zostali z niczym, bez mieszkań właśnie... Polski Związek Firm Deweloperskich powiedział, że tych ludzi fundusz w ogóle by nie objął. Dlaczego? Dlatego że oni nie kupili mieszkań. Oni kupili pomieszczenia gospodarcze, oni kupili wyroby mieszkaniopodobne, wyroby patodeweloperki, czyli takie apartamenty, w których nie można się zameldować, formalnie nie można mieszkać i są tylko pod wynajem. Sprawdziłam oczywiście wszystkie doniesienia prasowe, na podstawie których się przygotowywałam. Ci ludzie nazywali te pomieszczenia swoimi mieszkaniami, mówili: straciliśmy szansę na swój wymarzony dom, na swój wymarzony kawałek miejsca na świecie. Praktyką na rynku jest niestety to, że ludzie bardzo często kupują właśnie tego typu pomieszczenia gospodarcze, które są substandarowymi mieszkaniami o powierzchni poniżej 25 m2 - często są to po prostu małe norki niespełniające żadnych standardów - w ogromnym zagęszczeniu jako apartamenty na wynajem, a później realizują w nich swoje potrzeby mieszkaniowe. Z tego powodu fundusz rzeczywiście nie obejmie tego typu przypadków.
W związku z tym złożyliśmy... Dyskutowaliśmy na ten temat przy okazji pierwszego czytania, a teraz złożymy poprawkę, która polega na tym, że osoby, które nabywają takie pomieszczenia, będą informowane, że te lokale nie są lokalami użytkowymi - chodzi o to, żeby po prostu wpisywać to w umowy - które zgodnie z przepisami prawa nie mogą być wykorzystywane do celów mieszkaniowych, a także informowane o tym, że one nie są objęte gwarancją tej ustawy.
Propozycja poprawki spotkała się z zainteresowaniem prezesa UOKiK-u. Myślę, że mogłaby zyskać przychylność wszystkich państwa, ponieważ polega tylko i wyłącznie na poinformowaniu o takim ryzyku przyszłego nabywcy. Jest to więc poprawka, która absolutnie nie idzie w żadną stronę, nie zmienia rzeczywistości, ale dla nabywców to może być bardzo cenna informacja.
Drugą poprawkę, którą składamy, napisaliśmy dlatego, że często na rynku mieszkaniowym następują silne wahania cen.
Teraz, zwłaszcza w czasie koronawirusa, ceny mieszkań poszybowały w górę. I wyobraźcie sobie państwo, że w tej chwili np. jest taka sytuacja, że ktoś niestety wchodzi w spór z deweloperem, mieszkanie ma wady i deweloper zwraca... Właściwie jedyną opcją jest zwrot pieniędzy przy takim sporze, jeżeli deweloper jakby nie pokona tych wad, które ma mieszkanie. Wtedy ktoś zostaje nie z wartością, za którą może kupić mieszkanie, tylko w tej chwili z 2/3 tej wartości, ponieważ wzrosły ceny. W związku z tym chcemy, aby deweloper zobowiązany był do zapłaty na rzecz takiego nabywcy kary umownej w wysokości 0,5% wartości nieruchomości za każdy dzień opóźnienia (Dzwonek) w przypadku takiej istotnej wady. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia