9. kadencja, 28. posiedzenie, 1. dzień (14-04-2021)

15. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Krajowym Rejestrze Zadłużonych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1016 i 1067).

Poseł Magdalena Filiks:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chociaż chciałoby się powiedzieć: nocna izbo. Nie wiem, czy jeszcze jest tutaj 10 sekund. Pan minister przed chwilą, nie wiem dlaczego do mnie, zwrócił się z pytaniem, czy warto utrzymywać porodówki, na których rodzi 150 osób, kobiet. Akurat do mnie pan się zwrócił, więc odpowiem jako matka trójki dzieci, że warto. Zapewniam pana, że z porodami bywa tak, że nie zawsze można dojechać 100 albo 200 km, więc jeśli pan mnie pytał, to pozwolę sobie odpowiedzieć.

    Co do projektu - na tej sali PiS prezentował dzisiaj różne projekty, instruując przy tym parlament i parlamentarzystów, że każdy rządowy projekt jest dobry i należy go przyjąć z zadowoleniem, i to jest cytat, który mi zapadł w pamięć. O ile najczęściej to było niestety niemożliwe i nieprawdziwe, to tym razem w imieniu koalicji przyjmuję z prawdziwym zadowoleniem, że jesteśmy właśnie przy drugim czytaniu projektu ustawy o zmianie ustawy o Krajowym Rejestrze Zadłużonych. Przyjmuję ten fakt z zadowoleniem, ponieważ jest to realizacja rozporządzenia Parlamentu Europejskiego z dnia 20 maja 2015 r., które wprowadzało dla wszystkich państw członkowskich obowiązek utworzenia i prowadzenia co najmniej jednego rejestru, w którym ogłaszane miały być informacje właśnie o postępowaniach upadłościowych. Zgodnie z tą dyrektywą unijną czas na realizację tego, szanowni państwo, upłynął dla państw członkowskich 26 czerwca 2018 r. To znaczy, że 3 lata temu minął termin wdrożenia tego. Stąd moje zadowolenie, że możemy o tym rozmawiać.

    Do dzisiaj w Polsce tego systemu nie ma. Ustawę dotyczącą tych regulacji Sejm przyjął już w grudniu 2018 r., również przy poparciu opozycji. Sprawdzałam - nie byłam wtedy posłanką - te zmiany poparła cała opozycja. Zmiany te miały wejść w życie 1 grudnia 2020 r., ale nie udało się tego zrealizować. Następnie ustawą COVID-ową w październiku 2020 r. Sejm przesunął termin wejścia w życie ustawy na lipiec 2021 r. Jednak tego systemu nadal nie ma. Początkowo w takim okrojonym dosyć planie miał powstać centralny rejestr restrukturyzacji i upadłości CRRU, ale i tego projektu, nawet w tak wąskim zakresie, również nie udało się nigdy zrealizować.

    Tu pojawia się moje pytanie: Dlaczego przez tak długi czas nie udało się doprowadzić do wdrożenia tych zmian, choćby nawet w dużo mniejszym zakresie niż w przypadku tego tak dużego, ambitnego projektu? Oczywiście dodam, że sam projekt nie budzi naszej wątpliwości. Wiele tych zmian jest potrzebnych, zasadnych. Faktycznie usprawniają one postępowanie upadłościowe i restrukturyzacyjne. Zresztą zdecydowana ich większość to są poprawki o charakterze technicznym, porządkującym. Do części zgłaszaliśmy już zresztą swoje uwagi na posiedzeniu komisji. Jednak poważną wątpliwość musi budzić i budzi stan przygotowania systemu informatycznego, niezbędnego do wdrożenia tych wszystkich ambitnych zmian. Taki ambitny projekt informatyczny, o jakim mówił tutaj przed chwilą pan poseł, wprowadzający tyle zmian naprawdę wymaga przygotowania technicznego, testów, szkoleń i wdrożenia. Warunkiem powodzenia wprowadzenia tych wszystkich zmian jest właśnie sprawnie działający system teleinformatyczny. I do tej pory w polskim systemie sądownictwa taki system nie działa.

    Na posiedzeniu komisji niestety nie udało mi się od ministerstwa dowiedzieć niczego na temat prac nad tym systemem, nawet tego, na jakim etapie wdrożenia to jest obecnie. Ale w trakcie konsultacji nad tym projektem przeprowadziłam szerokie konsultacje. Udało mi się uzyskać informację, że jedyny ślad kontaktu z sądami ze strony rządu w tej sprawie do dzisiaj to jest jeden mail. Jeden mail, panie pośle, do sądów z takim wstępnym zapytaniem o osoby do obsługi systemu. To niestety znaczy, że systemu do dzisiaj nie ma. A żeby można było powiedzieć, że on jest, to najpierw musiałyby się odbyć odpowiednie testy, szkolenia i cały skomplikowany proces wdrożenia. To wszystko się niestety nie wydarzyło.

    Jedno zdanie o poprawce, którą składam. Dlatego właśnie zasadne jest uwzględnienie, panie pośle, głosu środowisk sędziów i innych organizacji oraz przesunięcie terminów wejścia w życie tej ustawy, tak żeby pozwolić podmiotom biorącym udział w tym procesie na przygotowanie się pod względem technicznym i organizacyjnym. Jako ustawodawcy wszyscy tutaj musimy w odpowiedzialny sposób zadbać o to, aby wprowadzone zmiany nie utrudniły prowadzenia postępowań w tym zakresie.

    Stąd poprawka Koalicji Obywatelskiej, a ponieważ minęły już, jak mówiłam, 3 lata od terminu, kiedy regulacja miała wejść w życie, proponujemy nie przedłużać nadmiernie tego procesu. Potrzeba tu tak ze 3 miesiące na po prostu odpowiedzialne wdrożenie systemu, więc postulujemy odsunięcie wejście w życie tej ustawy do 1 października.

    Tu jest jeszcze inna poprawka, którą składam na ręce pana marszałka.

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Dziękuję bardzo.

    Poseł Magdalena Filiks:

    I mam tu nadzieję na pozytywne rozpatrzenie, bo jest to rozsądne i odpowiedzialne, a tego podobno oczekujecie państwo od opozycji.

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Bardzo dziękuję.

    Pani poseł Katarzyna Ueberhan, klub Lewica.

    (Poseł Magdalena Filiks: Ja myślałam, że mi się czas skończył.)

    (Głos z sali: Nie, to dzwonił telefon.)

    (Poseł Magdalena Filiks: Proszę nie dzwonić.)

    To nie mnie dzwonił.

    (Poseł Katarzyna Ueberhan: Masz jeszcze 15 sekund.)

    (Poseł Magdalena Filiks: To ja skorzystam, zostało mi 20 sekund, panie....)

    Nie...

    (Poseł Magdalena Filiks: Chciałam tylko jedną refleksję, jeżeli pan pozwoli.)

    (Poseł Katarzyna Ueberhan: Ja pozwolę.)

    Tak.

    Poseł Magdalena Filiks:

    Ja się tylko podzielę taką refleksją, to będzie właściwie pytanie retoryczne. Jestem posłanką pierwszą kadencję. Minął rok trudnej pracy zdalnej i właściwie przy każdym projekcie zastanawiam się nad taką rzeczą: jak to jest możliwe, że w Sejmie przy procedowaniu ważnych aktów prawnych, nawet w przypadku projektów, które mnie nie dotyczą, bardzo często jest tak, że widzę, jak te projekty są nieprzygotowane, jak nieprzygotowane są systemy wdrożeń. I chciałam się podzielić taką refleksją... Bo nie wiem, ilu z państwa, zanim zostało posłami, miało szansę, nie wiem, pracować w biznesie, prowadzić swoje firmy. Chciałam państwu powiedzieć, że poza Sejmem, poza życiem parlamentarnym (Dzwonek), gdzie stanowimy prawo decydujące o życiu milionów ludzi, takie rzeczy by nie przeszły.

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Dziękuję pani bardzo.

    Poseł Magdalena Filiks:

    Każdy menedżer zostałby za to zwolniony.

    (Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie)

    To, co się dzieje w Sejmie, nie przeszłoby nigdzie indziej w tym kraju.


Przebieg posiedzenia