9. kadencja, 28. posiedzenie, 2. dzień (15-04-2021)

21. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Sebastian Kaleta:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Pośle! To jest bardzo dobre pytanie, ponieważ dotyczy zagadnień, które są związane z wolnością słowa, ale z drugiej strony z sytuacjami, w których ktoś tę wolność słowa w ten sposób narusza. Operując przykładem ostatnich aktywności posła Michała Szczerby, można by wręcz stwierdzić, że można analizować, czy podżega do popełniania przestępstw.

    Ministerstwo Sprawiedliwości już dawno dostrzegło problem związany z brakiem regulacji kompleksowych, które pozwoliłyby reagować instytucjom państwa w dwóch obszarach: zarówno ograniczenia wolności słowa, jak i jej nadużywania, kiedy dane aktywności naruszają prawo.

    Ta regulacja jest sformułowana w ustawie o ochronie wolności słowa w serwisach społecznościowych i dotyczy również tej problematyki, o którą pyta pan poseł. Mechanizm, który jest przygotowany, oparty jest na tym, żeby tam, gdzie zazwyczaj te różnego rodzaju wątpliwe aktywności są prowadzone, czyli dzisiaj są to media społecznościowe, z których korzystają miliony Polaków... To jest źródło bieżącej informacji dla milionów Polaków i tam ta informacja rozszerza się również najszybciej. Dzisiaj funkcjonowanie serwisów społecznościowych nie jest objęte jakąkolwiek regulacją wewnętrzną z uwagi na fakt, że są to również podmioty założone za granicą, a w Polsce świadczą usługi polskim użytkownikom.

    Regulacja, którą przygotowaliśmy w Ministerstwie Sprawiedliwości, ma prowadzić do tego, że w każdej sytuacji naruszenia prawa, zarówno przez serwis społecznościowy, jak i przez użytkownika, osoba zainteresowana może żądać bądź usunięcia treści, bądź jej przywrócenia, jeśli serwisy społecznościowe np. cenzurują treści, bo z tym również mamy do czynienia. Dziwnym trafem treści, jeśli są usuwane, zazwyczaj kojarzone są z wartościami tradycyjnymi, konserwatywnymi, ale jeśli np. jakieś treści są utrzymywane, są one prezentowane bądź z perspektywy lewicowo-liberalnej, bądź przez polityków prezentujących ogólnie taki światopogląd. Te przepisy gwarantują szybkie rozpoznanie sprawy w naszej propozycji przez Radę Wolności Słowa.

    Natomiast jeśli dochodzi do sytuacji, w której serwis nie usuwa informacji, które mogą stanowić popełnienie przestępstwa bądź w inny sposób naruszać polskie prawo, ustawa przewiduje możliwość zwrócenia się do sądu, który w trybie zabezpieczenia w ciągu 7 dni podejmuje rozstrzygnięcie, czy dana treść powinna się tam znajdować, jednocześnie wysyłając sygnał do opinii publicznej, czy taka treść może być w przyszłości skutecznie zakwestionowana w pełnym postępowaniu, np. o ochronę dóbr osobistych.

    Ta regulacja w Ministerstwie Sprawiedliwości została kompleksowo przygotowana. Niemniej muszę stwierdzić, że już w styczniu została ona zaprezentowana do wpisu do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów. Mijają jednak 3 miesiące i nawet wpisu do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów nie ma. Będę zatem również wdzięczny za wsparcie, jeśli pan poseł podziela kierunek, który przedstawiłem w odpowiedzi na to pytanie, polegający na tym, ażeby podjąć pilniejsze prace nad tym zagadnieniem - z tego powodu, że niestety widzimy również w ostatnich tygodniach wiele wątpliwych sytuacji. Pora jest na to, by w polskim porządku prawnym istniały instytucje, które pozwolą rozstrzygać tego typu spory w odpowiednio szybkim czasie.

    Nie można zapominać również o regulacjach unijnych z tego powodu, że trwają prace nad tym, by funkcjonowanie mediów społecznościowych, wielkich korporacji było ujednolicone na rynku europejskim. Jest to zasadny kierunek, ponieważ ułatwi ewentualną egzekucję rozstrzygnięć podmiotów krajowych. Niemniej chciałbym jasno stwierdzić, że aktualne prace nad aktami prawa unijnego nie stoją na przeszkodzie wprowadzeniu przepisów krajowych z tego powodu, że wielkie korporacje już stosują się do przepisów tego typu we Francji i w Niemczech. Natomiast chciałbym wyraźnie podkreślić: we Francji i w Niemczech, i niestety na poziomie krajów Unii Europejskiej, dzisiaj dominuje kierunek usuwania treści. To rodzi ryzyko. Oczywiście ten problem, który pan poseł poruszał, jest istotny. Natomiast jest drugi filar wolności słowa, czyli ochrona przed cenzurą. Niestety na aktualnym etapie prac na poziomie unijnym te przepisy są niewystarczające. Zostało wypracowane w tej sprawie też stanowisko rządu z udziałem Ministerstwa Sprawiedliwości, więc jest to stanowisko spójne w całej Radzie Ministrów. Mam nadzieję, że niedługo, panie pośle, będziemy mogli zarówno pracować nad ustawą, która reguluje te problemy, które pan poruszył, jak i skutecznie doprowadzimy do wzmocnienia tej ustawy na poziomie unijnym. Bardzo dziękuję.


Przebieg posiedzenia