9. kadencja, 29. posiedzenie, 1. dzień (04-05-2021)
1. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o ratyfikacji decyzji Rady (UE, Euratom) 2020/2053 z dnia 14 grudnia 2020 r. w sprawie systemu zasobów własnych Unii Europejskiej oraz uchylającej decyzję 2014/335/UE, Euratom (druki nr 1123 i 1130).
Poseł Łukasz Mejza:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Bardzo ucieszyła mnie decyzja rządu o odmrożeniu kultury, bo chciałem wybrać się na film z dziewczyną, ale już nie chcę.
(Poseł Robert Kropiwnicki: Dziewczyna już nie chce.)
Nie chcę dlatego, że niektórzy parlamentarzyści w kontekście KPO odstawiają takie kino, że już mi wystarczy. Ale niestety nie jest to poważna produkcja, tylko jakiś muppet show, ewentualnie: Świat według Borysa.
(Głos z sali: Ha, ha, ha!)
(Poseł Borys Budka: Na ty jesteśmy, chłopcze? Pierwszy raz cię widzę.)
Cała debata nad KPO to moim zdaniem jeden wielki jazgot politycznego cyrku. Do tych parlamentarzystów, którzy jeszcze tego nie zrozumieli: rozmawiamy o 770 mld zł dla Polski. Jako młody Polak jestem wkurzony...
(Głos z sali: No, już nie taki młody.)
...gdy widzę, że dla parlamentarzysty RP, przewodniczącego Budki, interes Platformy jest ważniejszy niż interes Polski.
(Poseł Borys Budka: Ty wszedłeś z listy PSL i od razu zdradziłeś.)
Bo ktokolwiek próbuje głosowanie nad KPO, głosowanie nad 770 mld zł przedstawić na linii: PiS versus anty-PiS, ten nie kocha Polski.
(Poseł Sławomir Nitras: Dziewczyna cię nie kocha.)
Gospodarka płonie. Potrzebna jest gaśnica, a pan Budka i jego partia zachowują się jak klub piromanów.
(Poseł Borys Budka: Chłopie, pierwszy raz jesteś na mównicy.)
Sam jestem przedsiębiorcą, więc doskonale rozumiem, że te środki będą niczym tlen dla polskiej gospodarki, która jest przeżarta przez COVID bardziej niż płuca pacjenta zakażonego koronawirusem. A wy tak się zapędziliście w tej plemiennej wojnie, w tym podziale Polaków na Hutu i Tutsi, że zaślepieni nienawiścią do Jarosława Kaczyńskiego chcecie dokonać rytualnego mordu na polskich przedsiębiorcach. Panie Budka, pan został już grabarzem Platformy, a teraz chce pan zostać chyba grabarzem Polski. (Wesołość na sali)
(Głos z sali: Ha, ha, ha!)
Pan chce postpandemiczną Polskę zaorać, tak jak zaorał pan swoją partię, która szoruje po dnie sondażowego poparcia.
(Głos z sali: Chłopie, odgrzeb się, zejdź na ziemię, ląduj.)
I teraz, kiedy Lewica podjęła tę propolską, dobrą i odpowiedzialną decyzję, pan się tak zakiwał i próbuje zakiwać całą opinię publiczną, że wyleciał pan poza boisko wytyczone przez linię logiki, zdrowego rozsądku i polskiej racji stanu.
(Poseł Borys Budka: A ty z czego kandydowałeś?)
Skala absurdu jest tak duża przy całej dyskusji nad KPO, że gdyby przy jednym stole posadzić Hitchcocka, Mrożka i Bareję, postawić na tym stole 3 l dobrego polskiego rasowego alkoholu, to myślę, że egzotyka intelektualna nie byłaby tak duża jak przy tej dyskusji.
(Głos z sali: Ha, ha, ha!)
Panie Budka, pan Polski nie kocha albo pan nie rozumie powagi sytuacji.
(Głos z sali: Nie rozumie.)
I można śmiać się z pomylenia Wrocławia z Rzeszowem. Można się śmiać.
(Głos z sali: My się śmiejemy z ciebie.)
Ale nie można śmiać się z pomylenia interesu Polski z interesem Platformy i chęci ugrania kilku punktów politycznych tylko na tym, żeby zrobić na złość PiS-owi. Tylko że wy nie robicie na złość PiS-owi. Wy robicie na złość polskim przedsiębiorcom, rolnikom i samorządowcom.
(Głos z sali: Brawo!)
(Głos z sali: Chłopie, ale o czym ty mówisz?)
(Głos z sali: A co? O dotacje się starasz?)
(Głos z sali: Ha, ha, ha!)
Jako ekonomista uważam, że powinien pan znać takie pojęcie jak efekt mnożnikowy. Powinien pan doskonale rozumieć, co oznacza wpompowanie w polską gospodarkę 770 mld zł, jakie pozytywne konsekwencje będzie to miało dla polskiej gospodarki, dla polskich rolników i dla polskich samorządów.
(Poseł Janusz Korwin-Mikke: Upadek.)
(Poseł Robert Kropiwnicki: A co? Liczysz, że się załapiesz?)
Ta walka plemienna zaszła tak daleko, że mam wrażenie, że jak PiS złoży ustawę o tym, że Ziemia jest okrągła, to pan zagłosuje przeciw tylko po to, żeby zrobić na złość. (Oklaski)
(Głos z sali: Ha, ha, ha!)
(Poseł Robert Kropiwnicki: Nie podlizuj się, chłopie, nie podlizuj. Już cię nie chcą.)
Mało tego, pan zaraz złoży kontrprojekt ustawy mówiący o tym, że Ziemia jest jednak płaska, tylko po to, żeby wsadzić kij w szprychy. Ale to zwykłe wkładanie kija w szprychy sprawia, że właśnie dzięki takim działaniom największy opozycyjny okręt na polskiej scenie politycznej spod bandery Platformy został zredukowany do pozycji wraka. Nie podoba wam się koncepcja rządu? Okej. Panie premierze, ja też nie kupuję działań rządu w całości, sorry.
(Poseł Robert Kropiwnicki: Targuje się z wami, targuje. Musicie się starać o jego poparcie.)
Ale gdzie są wasze propozycje? Ile do dnia dzisiejszego złożyliście propozycji związanych z KPO? Zero. Gdzie jest ta realna troska o Polskę? Bo, panie przewodniczący, troska o Polskę to nie jest paplanina na konferencjach prasowych. Panie Budka, i na tym polega różnica między nami.
(Poseł Robert Kropiwnicki: Nie jedna, jest wiele różnic.)
Pan nienawidzi PiS-u i nie kocha Polski. Ja PiS-u też nie kocham, ale kocham Polskę. Dlatego jako poseł niezależny apeluję do wszystkich posłanek i posłów, którzy kochają Polskę, aby okręt o nazwie Polska mógł przebić się przez rafy pandemii i rozwinąć żagle.
(Poseł Borys Budka: Miejsce chce na liście.)
Apeluję, abyśmy zagłosowali za 770 mld zł dla Polek i Polaków. Dziękuję. (Oklaski)
(Poseł Robert Kropiwnicki: A ile masz głosów, chłopie? Ile masz głosów?)
Przebieg posiedzenia