9. kadencja, 3. posiedzenie, 2. dzień (09-01-2020)
14. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (druki nr 115 i 143).
Poseł Jarosław Urbaniak:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W czasach deficytu prawdy przy tak szczegółowym rozwiązaniu dotyczącym podatku PIT chciałbym trochę o prawdzie. Bo jakkolwiek by na to patrzeć, my jako Polacy zasługi w zakresie prawdy mamy spore. Przecież to nie kto inny jak Alfred Tarski, polski logik, dopiero w XX w. pierwszy raz prawidłowo zdefiniował prawdę, po 2,5 tys. lat prób, jakie cywilizacja europejska w tym zakresie robiła. Ale myślę, że nie będziemy tu mówić o Tarskim, a raczej o innym wybitnym filozofie, jednym z najwybitniejszych filozofów polskich, ks. Józefie Tischnerze, który o prawdzie mówił, że prawda dzieli się na trzy kategorie: prawdę, świętą prawdę i - bezpruderyjnie dodał - gówno prawdę.
W przypadku tego projektu wielokrotnie mamy do czynienia z tą trzecią kategorią wyróżnioną przez ks. prof. Tischnera. Bo oto mamy projekt zmian, w których uzasadnieniu praktycznie w pierwszym zdaniu czytamy, że projektowane rozwiązania zmieniają zakres usługi polegającej na udostępnianiu podatnikom podatku dochodowego od osób fizycznych przez organy podatkowe wstępnie wypełnionych zeznań podatkowych. Czy to prawda? Niby tak, bo nieprawda to to nie jest. Ale chyba to jednak jest ta tischnerowska gówno prawda. Bo co to jest ta zmiana zakresu? Ano ta zmiana zakresu, która tutaj jest tak enigmatycznie ujęta, to nic innego jak wydłużenie terminu wejścia w życie tej usługi. Ta cała ustawa tylko i wyłącznie temu służy.
Udostępnianie wypełnionych przez urzędy skarbowe zeznań podatkowych uruchomiono już dawno, w czasach rządów Platformy Obywatelskiej i PSL-u, i regularnie to było wdrażane. Ale w 2015 r. zdarzyło się tak, że do władzy doszedł PiS i zaczął wprowadzać standardowe PiS-owskie rozwiązania. Bo przecież ani ministerstwo, ani żadna izba skarbowa nie musiały tego robić. Tylko co? Stworzyliście specjalną spółkę, która się tym zajmie, spółkę Aplikacje Krytyczne. I w tym momencie Aplikacje Krytyczne zaczęły krytycznie nie dawać sobie z tym rady. Ale wracając do Tischnera. Czy powiedzenie, że, panie ministrze, Aplikacje Krytyczne jako spółka nie działają, byłoby też nieprawdziwe, ale jest prawdziwe? No też nie. To też znowu ta trzecia kategoria tischnerowska - gówno prawda. Bo co prawda w zakresie aplikacji to oni nic nie robią, ale za to wynagrodzenia, i to solidne, regularnie i na czas członkom zarządu i pracownikom Aplikacji Krytycznych są wypłacane.
W związku z tym, że tak naprawdę ten projekt ustawy nie zmienia nic poza tym, że dobre dla podatników rozwiązania odkłada w czasie, Platforma Obywatelska nie będzie popierała tego projektu. Dziękuję uprzejmie. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia