9. kadencja, 3. posiedzenie, 2. dzień (09-01-2020)
Oświadczenia.
Poseł Joanna Fabisiak:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! To co powiem w oświadczeniu, nadaje się na interpelację i taką przygotowałam, ale odpowiedź na interpelację trwa regulaminowo miesiąc, natomiast miesiąc to czas za długi, by można było tą sprawą się nie zajmować.
Czego rzecz dotyczy? Dotyczy wielkiego pożaru w Australii, jej południowej części, Nowej Południowej Walii, Wiktorii, dwu wielkich miast: Sydney, gdzie jest, można rzec, centrum pożaru, i Melbourne, gdzie występują tzw. suche burze, czyli z piorunami, ale bez deszczu, które przenoszą pożar w inne miejsca. Zginęło 30 osób, w wypadkach ginie więcej. Zginęło pół miliona zwierząt, nie zostało to dokładnie policzone. Wiele ludzi jest zagubionych, nie wiemy, ile. Takie słyszę wypowiedzi. Miliardowy majątek, to tylko rzeczy.
Dlaczego o tym mówię? Dlatego, że oczekiwałam, myślałam, że podczas tego posiedzenia usłyszymy ze strony rządu jakąś informację. Dlaczego? Dlatego, że w Sydney żyje 52 tys. Polaków. To są miejsca największego skupienia Polonii w Nowej Walii. W Wiktorii - 56 tys. Polaków. Nic o nich nie wiemy i nie możemy się dowiedzieć, czy wśród tych, których strawił pożar, są Polacy. Nie wiemy, czy są wśród zaginionych. Nie mam żalu o to, że nie wiemy, bo tam jest chaos i nie wiadomo, kto zaginął, tych ludzi nie odszukano, ale myślę, że konieczne jest, by jak najszybciej, nie za miesiąc, ale już teraz, rząd polski poprzez służby konsularne zapytał Polaków, czy potrzebują pomocy. Może ich domy też spłonęły, może ich majątek też strawił ogień i może są w sytuacji beznadziejnej. Na pewno zadanie pytania: czy państwo potrzebujecie pomocy, będzie dowodem troski, którą przecież chcemy okazywać naszym rodakom tam daleko.
Proszę zatem w ten sposób, bo w inny jako poseł nie mam możliwości - jak powiedziałam, interpelacja jest przygotowana - abyśmy jak najszybciej zainteresowali się tą sprawą. Ta duża społeczność - możemy powiedzieć, że 200 tys. to nie jest dużo - bardzo zintegrowana, mająca bardzo dobrych liderów z pewnością sama będzie sobie pomagała, ale przede wszystkim potrzebne jest wyjście ze strony polskiej dyplomacji, zainteresowanie się, potrzebna jest troska. Ta troska daje poczucie bezpieczeństwa. Stąd mój wielki apel o jak najszybsze zebranie informacji o tym, jaki jest los, czy coś się nie stało. Wierzę gorąco, że nie, ale nie mam pewności i dlatego właśnie to moje oświadczenie. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia