9. kadencja, 3. posiedzenie, 3. dzień (10-01-2020)

20. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Barbara Socha:

    Panie Marszałku! Szanowni Panowie Posłowie! Panie Posłanki! Wszystko to, co powiedzieli w swoim pytaniu panowie posłowie, jest prawdą. Liczba 21 mln jest ostatnio głośna w przestrzeni publicznej medialnej. To jest prognoza ONZ, która wskazuje, jaka będzie liczba ludności Polski na koniec tego stulecia. To znaczy, że nasze dzieci, te młodsze, przedszkolne dzisiaj, dożyją tego czasu, kiedy prawdopodobnie w Polsce będzie 21 mln osób. I to jest wariant optymistyczny, proszę państwa, dlatego że ta prognoza ONZ-u zakłada, że współczynnik dzietności w Polsce wzrośnie w ciągu najbliższych lat. Na podstawie tego zwiększonego wskaźnika współczynnika dzietności przewidziany jest taki scenariusz. Scenariusz bardziej pesymistyczny, oparty na wskaźnikach i trendach, które mamy dzisiaj, przewiduje, że będzie nas ok. 17 mln.

    (Poseł Jakub Rutnicki: Sukces.)

    Starzenie się polskiego społeczeństwa jest faktem i jest to proces bardzo dynamiczny. Według naszych danych już w 2050 r. polska populacja będzie jedną z najstarszych. Zmniejsza się liczba kobiet w wieku rozrodczym. Pomiędzy 2013 r. a 2050 r. liczba kobiet w wieku rozrodczym, czyli od lat 15 do 49 lat, spadnie o 38%. Chcę powiedzieć, że od czasu kiedy współczynnik dzietności w Polsce spadł znacznie poniżej poziomu zastępowalności pokoleń, czyli poniżej 2,1, przez prawie 30 lat trwale zmienia się struktura demograficzna Polski. I to jest proces, który jest bardzo trudno odwracalny, to jest proces, który będzie trwał długie lata.

    Tak jak pan poseł wspomniał, współczynnik dzietności od tego najniższego poziomu, z którym mieliśmy do czynienia w 2015 r., kiedy wynosił poniżej 1,3 - który jest uznawany przez demografów za bardzo niski poziom - wzrósł do 1,45, i to jest spora różnica w dobrym kierunku. Oczywiście to jest o wiele, wiele za mało. Procesy demograficzne to są procesy, na które składa się bardzo wiele zjawisk, mnóstwo wskaźników, którymi teraz się zajmujemy, co wymaga kompleksowej i długofalowej odpowiedzi.

    Nie ma szybkich rozwiązań, które spowodują, że w ciągu 1 roku czy 2 lat my znacząco zmienimy te liczby. Powiem więcej: nawet gdybyśmy przy użyciu czarodziejskiej różdżki zwiększyli dzisiaj dzietność w Polsce dwukrotnie, do takiego poziomu, jaki jest w Izraelu, czyli powyżej trzech, to i tak przez najbliższe lata zmagalibyśmy się z ujemnym przyrostem naturalnym. Musimy mieć świadomość tego, że dzisiaj kończą swoje życie roczniki powojenne, chodzi tu o powojenny wyż demograficzny, a mamy do czynienia ze skalą urodzeń rzędu 380-400 tys. To jest o wiele, wiele niższy poziom niż w przypadku tych licznych roczników. Dlatego ujemny przyrost naturalny przez najbliższe lata jest nieunikniony. To nie oznacza, szanowni państwo, że my będziemy się temu biernie przyglądać. To rząd Prawa i Sprawiedliwości, Zjednoczonej Prawicy zauważył ten problem - zresztą tak jak wszyscy tutaj, jak myślę, zauważyliśmy - już 4 lata temu i z tego właśnie powodu powstał program 500+ i wszystkie pozostałe działania, które rząd w tym zakresie podjął w ciągu poprzedniej kadencji.

    Ponieważ widzę, że mam niewiele czasu, nie będę o tych wszystkich programach szczegółowo mówić, państwo je doskonale znacie. Wspomnę tylko o programie ˝Maluch+˝, bo jego realizacja została rozpoczęta już jeszcze wcześniej, bo w 2011 r.

    (Poseł Jakub Rutnicki: O, brawo! Za rządów Platformy Obywatelskiej.)

    To prawda. Jest kilka rzeczy, które Platforma Obywatelska zaczęła realizować, chociażby wydłużenie... (Oklaski)

    Czy mogę kontynuować? Przepraszam bardzo, ale została mi 1 minuta.

    Chodzi mi o wydłużenie urlopów macierzyńskich, rozpoczęcie realizacji programu ˝Maluch+˝. (Oklaski)

    Rząd Prawa i Sprawiedliwości te działania mocno zintensyfikował. Chciałam zauważyć, że podczas kadencji Platformy, przez pierwsze 4 lata działania tego programu powstało 15 tys. miejsc. W ciągu następnych lat - dwa razy więcej. Środki zwiększono trzykrotnie. To jest oczywiście wszystko za mało. I dlatego, proszę państwa, na początku tej kadencji pan premier Morawiecki zapowiedział przygotowanie wielkiej strategii demograficznej. Temu służy powołanie pełnomocnika rządu do spraw polityki demograficznej, którym miałam przyjemność zostać. Proszę państwa, zabraliśmy się bardzo mocno do pracy i, jak myślę, mogę z tego miejsca obiecać, że w ciągu najbliższych tygodni przedstawimy konkretne, dalej idące działania, które będą tu sprzyjały...

    (Poseł Jakub Rutnicki: In vitro.)

    Oczywiście mogę powiedzieć, że zaczniemy od tego, co pan premier zapowiadał w swoim exposé, czyli od kwestii związanych z elastycznością na rynku pracy, z elastycznością pracy dla (Dzwonek) kobiet i łatwiejszym powrotem matek na rynek pracy.

    Bardzo dziękuję. Chyba czas mi się skończył. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia