9. kadencja, 3. posiedzenie, 3. dzień (10-01-2020)

21. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Poseł Gabriela Lenartowicz:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Zgodnie z wynikami publikowanymi przez Eurostat, ale przyznaje to także polski rząd, nie mamy już żadnych szans na osiągnięcie celu 15-procentowego udziału OZE w produkcji energii elektrycznej w 2020 r. Z tym że, o ile jeszcze dziś nie nam grożą kary, bo na te przyjdzie czas po 2030 r., to czeka nas zakup transferów statystycznych energii elektrycznej. Fachowcy szacują, że może to być nawet 15 mld zł w 2020 r. W budżecie takiej kwoty nie ma. Rozumiem, że i tak my, odbiorcy końcowi energii elektrycznej, jeśli nie bezpośrednio, to pośrednio, za to zapłacimy. Chciałabym wiedzieć, co rząd przewiduje, z jakich środków to pokryje i w jaki sposób obciąży nas tymi kosztami. A koszty są spowodowane polityką, którą prowadzi rząd PiS. Od 2016 r. praktycznie zablokowano najtańszą energetykę lądową i wiatrową. Obecnie, mimo że żadne nowe instalacje nie mogą powstawać, na aukcjach inwestorzy zaproponowali z dużych farm energię za 1 mld zł, ale nie wyczerpali tego, bo nie ma oferentów, właśnie dlatego że nie ma inwestycji. To jest obecnie najtańsza na rynku hurtowym energia. A przypomnę, że w Polsce mamy teraz na rynku hurtowym najdroższą energię. Dlatego też m.in. ją importujemy. Ten import byłby znacznie większy, gdyby infrastruktura na to pozwalała. Obecnie bijemy rekord, ponad 10 TWh energii kupiliśmy (Dzwonek) i dzięki temu na szczęście nieco niższe są ceny. Jakie one by były, gdyby jeszcze były ograniczenia w tym zakresie? (Oklaski)


Przebieg posiedzenia