9. kadencja, 30. posiedzenie, 1. dzień (19-05-2021)
1. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1114).
Poseł Mirosław Suchoń:
Uprzejmie dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić w imieniu Koła Parlamentarnego Polska 2050 stanowisko w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz niektórych innych ustaw, ujętego w druku nr 1114.
Szanowni Państwo! Przedmiotowa nowelizacja to tzw. pakiet VAT e-commerce. Ma on na celu implementację przepisów dyrektywy Rady Unii Europejskiej nr 2017/2455 oraz przepisów dyrektywy Rady Unii Europejskiej nr 2019/1995. Celem tych rozwiązań jest uszczelnienie systemu VAT w transgranicznym handlu elektronicznym pomiędzy przedsiębiorcami i konsumentami. W szczególności chodzi o regulację sprzedaży towarów konsumentom w Unii Europejskiej w ramach obrotu pomiędzy państwami członkowskimi, a także w odniesieniu do towarów sprowadzanych do Unii z państw trzecich zakupionych przez Internet. Przepisy dotyczą tych wszystkich przedsiębiorców z terenów Wspólnoty i spoza Wspólnoty, którzy prowadzą elektroniczną sprzedaż towarów i usług na rzecz osób fizycznych w Unii Europejskiej niezależnie od elektronicznego kanału sprzedaży.
Do najważniejszych zmian w tych przepisach należą m.in. wprowadzenie zdefiniowanego pojęcia wewnątrzwspólnotowej sprzedaży towarów na odległość, rozszerzenie i modyfikacja procedury szczególnej dla usług telekomunikacyjnych, usług nadawczych lub usług świadczonych drogą elektroniczną, zdefiniowanie pojęcia sprzedaży na odległość towarów importowanych z państw trzecich, rozszerzenie uproszczenia w postaci tzw. małego punktu kompleksowej obsługi na sprzedaż na odległość towarów importowanych z państw trzecich w przesyłkach o rzeczywistej wartości nieprzekraczającej 150 euro na rzecz unijnych konsumentów, tzw. importowy one stop shop, wprowadzenie w przypadkach, gdy nie stosuje się tego, uproszczonej procedury w zakresie deklarowania i odroczenia płatności z podatku z tytułu importu towarów w przesyłkach o wartości nieprzekraczającej 150 euro, wprowadzenie zwolnienia z podatku od towarów i usług dla importu towarów w przesyłkach o wartości nieprzekraczającej 150 euro, jeżeli podatek ten będzie deklarowany i rozliczany w procedurze, o której przed chwilą wspomniałem.
Największe zmiany dotkną platformy elektroniczne, które pośrednicząc w sprzedaży na rzecz konsumentów Unii Europejskiej, mogą zostać uznane za uczestnika transakcji. W efekcie we wskazanych przypadkach zostaną one zobowiązane do poboru i rozliczenia VAT. Dla przedsiębiorców unijnych istotne jest ujednolicenie na poziomie całej Unii Europejskiej progu 10 tys. euro, po którego przekroczeniu zmieni się miejsce opodatkowania VAT. Istotne zmiany dotyczą również sprzedawców spoza Unii Europejskiej, których towary będą droższe o podatek VAT, w zasadzie już od pierwszej złotówki.
Oczywistą konsekwencją przyjęcia zaproponowanych rozwiązań będzie wzrost dochodów podatkowych. Według urzędników unijnych może to być nawet ok. 7 mld euro w całej Wspólnocie. Pan minister przed chwilą mówił o tym, że to może być ok. 1 mld zł dla naszego państwa, dla wpływów dodatkowych do budżetu. Oczywiście to jest z jednej strony dobra informacja, natomiast warto też pamiętać, że to będzie miało wpływ na ceny, czyli rządowe propozycje doprowadzą de facto do wzrostu cen w części transakcji dokonywanych drogą elektroniczną przez konsumentów.
Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, że z punktu widzenia zachowania równych warunków konkurencji na rynku niezwykle ważne jest, aby uczestnik poruszał się w ramach tych samych reguł. Rozwój e-commerce spowodował, że pojawiły się dysproporcje pomiędzy różnymi podmiotami. Te firmy, które działają poza terenem Unii Europejskiej, nie podlegają części regulacji czy wręcz obchodzą przepisy, korzystają z luk, nie stosują tych samych reguł. To spowodowało, że są one w znacznie lepszej sytuacji niż przedsiębiorstwa unijne. Oczywiście rodzi to zaburzenie konkurencyjności. Firmy z terenów Wspólnoty są w gorszej sytuacji, a to szkodzi całej unijnej gospodarce.
Te reguły wydają się więc słuszne, ale rząd jednak nie ustrzegł się pewnego błędu polegającego na zaproponowaniu nadmiernych obowiązków w zakresie dokumentowania transakcji. Otóż wprowadza on warunek uznania WSTO za dostawę dokonaną na terytorium państwa członkowskiego, zakończenia wysyłki lub transportu towarów do nabywcy w przypadku, gdy towary w momencie rozpoczęcia ich wysyłki lub transportu znajdują się na terytorium kraju. Warunkiem jest przedstawienie szeregu dowodów. (Dzwonek) Mamy jednak poczucie, że ten obowiązek jest zbyt daleko idący, ponieważ sama dyrektywa nakłada obowiązek wprowadzenia ewidencji transakcji.
Według Polski 2050 nie ma potrzeby dodatkowo komplikować życia naszym przedsiębiorcom, a wręcz przeciwnie - trzeba je ułatwiać. Dlatego w imieniu Koła Parlamentarnego Polska 2050 wnoszę o przekazanie projektu do komisji w celu znalezienia, wypracowania lepszych rozwiązań. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia