9. kadencja, 30. posiedzenie, 1. dzień (19-05-2021)

2. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1070).

Poseł Stefan Krajewski:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt zaprezentować stanowisko Klubu Parlamentarnego Koalicja Polska - PSL, Unia Europejskich Demokratów, Konserwatyści dotyczące rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego oraz niektórych innych ustaw, druk nr 1070.

    A miało być tak pięknie! ˝Mieszkanie+˝ miało w założeniu pomóc Polakom bez własnego M w zakupie nieruchomości: 3 mln mieszkań pani premier Beaty Szydło, później 2 mln, 1 mln mieszkań premiera Morawieckiego. To oczekiwania. A rzeczywistość? Po 4 latach działania programu na rynku w budowie jest 26 tys. mieszkań. A ile jest wybudowanych, ukończonych i oddanych do użytku? Dalej, co ze spółką Polskie Domy Drewniane, która miała wspierać ˝Mieszkanie+˝? Nie wybudowała ona nawet jednego domu, a zarząd zarobił w 2 lata ponad 0,5 mln zł.

    Tu trzeba oddać głos tym, na których się chce przerzucić odpowiedzialność, czyli samorządom. Samorządy uważają, że projekt nie rozwiąże problemu braku tanich mieszkań, a tego typu agencje będą raczej rzadkością. Samorządowcy oczywiście nie mówią nie SAN-om, taką agencję zawsze można założyć, ale czy one będą miały jakikolwiek wpływ na zmniejszenie się kolejki oczekujących na lokale komunalne? W Zabrzu brakuje ich ponad 10 tys., mówi Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza. Podobne problemy z brakiem mieszkań są w wielu mniejszych miastach, chociażby takich jak Przasnysz, co potwierdza wiceburmistrz Przasnysza. Sukcesu SAN-om nie wróży też Leszek Hardek z Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości. Nie sądzi on, by SAN-y miały jakikolwiek wpływ na rynek nieruchomości. Samorządy nie będą raczej masowo zakładać tego typu agencji. Nie bardzo im się to opłaca. Wiąże się z tym zbyt duże ryzyko. Co bowiem w sytuacji, gdy lokator nie będzie chciał się wyprowadzić lub nie będzie płacił czynszu? Właściciele mieszkań pod wynajem też nie do końca muszą być zainteresowani SAN-ami. Dla nich liczy się przede wszystkim zysk z najmu, bo tego typu mieszkania są dla nich zazwyczaj lokatą kapitału. Od lat w tym zakresie nic się nie zmieniło - podkreśla Leszek Hardek. Podobne zdanie ma pan Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl. Na papierze program wydaje się atrakcyjny, jednak wysyp SAN-ów jest raczej mało prawdopodobny. Przede wszystkim nie będzie łatwo przekonać właściciela do współpracy z SAN-ami. Mówi, że większość wynajmujących zawiera roczne umowy najmu, aby dostosować stawkę czynszu do zmieniających się warunków rynkowych. W przypadku wydzierżawiania mieszkań SAN-om umowa byłaby kilkuletnia. Projekt ustawy nie określa sposobu waloryzacji czynszu dzierżawnego i ta kwestia ma podlegać negocjacjom. Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem wydaje się być waloryzacja czynszu o wskaźnik inflacji. Co prawda obecnym właścicielom może się to opłacać, ale nie wiadomo, czy tak będzie np. za 2 lata. W poprzednich latach czynsze rynkowe rosły dużo szybciej od inflacji i według pana Marka Wielgi właściciele musieliby się również pogodzić z tym, że nie mają wpływu na to, kto dostanie klucze do ich mieszkania, zajmą je bowiem lokatorzy wskazani przez gminę na podstawie przyjętych przez nią kryteriów. Najpewniej każdy właściciel, który będzie rozważał dzierżawę, zada sobie pytanie, czy SAN w należyty sposób zadba o stan techniczny jego mieszkania. W przypadku tego rodzaju spółek tworzonych przez gminy mogą się pojawić wątpliwości. Jest to duże ryzyko dla gmin. Co prawda SAN mógłby zobowiązać się do przeprowadzenia remontu dzierżawnego lokalu, koszty wtedy poniósłby właściciel, który później by miał obniżać czynsz. Tych niedopowiedzeń jest dużo: jak będzie wyglądał kontakt z najemcami, czy urzędnicy odpowiednio wcześnie zareagują na problemy? Można mieć wątpliwości, co będzie w momencie, kiedy zostanie stworzona fundacja, stowarzyszenie, a do końca nie zabezpieczy się kwestii tego, kto będzie odpowiadał za niezapłacony na czas czynsz. Samorządowcy mają wiele obaw.

    My również mamy wiele obaw. Będziemy (Dzwonek) proponować poprawki, ale to wymaga pracy w komisji. Przekazanie projektu do komisji jest w tym momencie najlepszym rozwiązaniem. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia