9. kadencja, 30. posiedzenie, 1. dzień (19-05-2021)
2. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1070).
Poseł Dobromir Sośnierz:
Zgubna pycha rozumu polega na tym, że socjalista, regulacjonista, urzędnik nie zdaje sobie sprawy, jak niewiele wie o tym, co próbuje regulować. Za każdym razem, jak wtykacie te swoje niezgrabne paluchy w tryby gospodarki, to faktyczna złożoność tej gospodarki przekracza wasze wyobrażenia, zdolności poznawcze. W ten sposób uruchamiacie lawinę konsekwencji, których nie jesteście w stanie przewidzieć i które ostatecznie powodują mnóstwo problemów, które to problemy rozwiązujecie kolejnymi regulacjami.
Nicolás Dávila powiedział, że ludzie o wiele częściej by się uderzali młotkiem w palec, gdyby ból następował po roku. A gdyby w dodatku pojawiał się nie tylko w innym czasie, ale jeszcze w innym miejscu, to już w ogóle większość ludzi nie dostrzegałaby związku przyczynowo-skutkowego. Niestety tak jest w gospodarce, że jeżeli wbijecie jakieś regulacje w palec gospodarki, to za pół roku dostaniecie puchliny kolan i oczywiście nie uwierzycie, jak się wam to powie wcześniej. A potem, kiedy się stanie, nie przyjmiecie do wiadomości, że to właśnie dlatego.
Dlaczego w Polsce większości ludzi nie stać na mieszkania? Właśnie na skutek głupich, złych, uciążliwych i nieprzemyślanych regulacji. Ludzie inwestują w mieszkania, dlatego że mamy niskie stopy procentowe i względnie wysoką inflację. Nie bardzo jest w co inwestować, bo rząd to zamknie, tamto opodatkuje. Ludzie nie mają w co inwestować, wkładają pieniądze w mieszkania. I tak rośnie bańka w przypadku mieszkań, w związku z czym mieszkania są drogie.
W przypadku tej ustawy zastanawiamy się, jak spowodować, żeby mieszkania jednak były dostępne. Jednocześnie w kwietniu przyjęliśmy ustawę o inwestorach budowlanych, która znowu podnosi bariery regulacyjne, podnosi koszty i zmniejsza konkurencję. Ostatecznie będzie skutkowała zmniejszeniem podaży mieszkań, zmniejszeniem dostępności, zwiększeniem cen itd. Jedną ręką próbujecie naprawiać to, co drugą równocześnie psujecie.
Już uzasadnienie jest nielogiczne. Mowa jest o potrzebie interwencji na rynku w związku z nadpodażą mieszkań. Jak stwierdziliście nadpodaż mieszkań? Do jakich kryteriów? Jeśli jest nadpodaż, to przecież ceny będą spadały. Ludzi będzie stać na mieszkania. Rozumiem więc, że interwencja ma temu przeszkodzić. Chcecie, żeby ludzi nie było stać na mieszkania. Dzięki temu gminne agencje pośrednictwa będą potrzebne. Urzędnicy uzyskają rację swojego dalszego utrzymywania się na koszt podatnika.
Jest oczywiste, że do tego interesu podatnicy będą dopłacać, bo gminy będą kwalifikować osoby, którym nikt nie chce wynająć mieszkania na normalnych zasadach, bo życiowe doświadczenie uczy, że takie osoby np. nie płacą czynszu. Właśnie takie osoby będziemy traktować jako uprzywilejowane w tych ramach. Po co w ogóle w tym kraju ciężko pracować? Ludzie chodzą do pracy, proszę państwa, nie dla przyjemności, tylko dlatego, że np. chcą zarobić na mieszkanie. Jeśli będą pracować więcej, ciężej i wydajniej, to będą mieli lepiej. A to jest znowu uprzywilejowanie tych, którym się mniej chce. Cała filozofia tego waszego rządzenia jest nakierowana na to, żeby pokazać ludziom, że lepiej przyjść do urzędu, wywrócić kieszenie na lewą stronę i powiedzieć: Dajcie. Zabierzcie tamtym, dajcie mnie. (Dzwonek) Pokazujecie, że nie warto się starać, bo jak będziemy się starać, to nam wezmą i dadzą tamtym. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia