9. kadencja, 30. posiedzenie, 1. dzień (19-05-2021)
6. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1129 i 1173).
Poseł Joanna Mucha:
Bardzo uprzejmie dziękuję, panie marszałku.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Mam tę przyjemność, żeby przedstawić stanowisko naszego koła wobec rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw.
Mój przedmówca z PSL-u wspominał czy mówił bardzo dużo o prosumentach, o tych, którzy produkują, konsumują energię elektryczną. Bardzo dobrze, że są oczywiście ci, którzy produkują ją w OZE. W ogóle OZE są rozporoszone, czyli są bardziej bezpiecznymi źródłami energii, takimi, które są blisko nas. Wiadomo, że tak naprawdę są same zalety. Ale ja, myśląc o OZE, myślę przede wszystkim o jakiejś starszej pani, która mieszka w małej miejscowości i która wysupłuje ostatnie grosiki ze swojego portfela, żeby kupić węgiel, w dodatku węgiel bardzo słabej jakości. Myślę o jakimś kolejnym starszym panu, który w innej miejscowości mieszka w zagrzybionym mieszkaniu, bo go po prostu nie stać na to, żeby ogrzać swoje mieszkanie. Jest chory, ma chore płuca ze względu na warunki, w jakich mieszka. Myślę o wielodzietnej rodzinie, której po prostu nie stać na to, żeby ogrzewać swoje mieszkania. Dzieciaki cały czas chorują. Poza tym, że sami nie są w stanie się ogrzać, to jeszcze sąsiedzi obok grzeją, paląc w piecu śmieciami. I to są ci ludzie, o których myślę najbardziej, kiedy myślę o odnawialnych źródłach energii. Niestety muszę powiedzieć, że państwo polskie dzisiaj funkcjonuje w taki sposób. W taki sposób gospodaruje swoimi zasobami, że oni na samym końcu znajdą się wśród tych, którzy skorzystają na ewentualnej zmianie na odnawialne źródła energii. Dzisiaj rzeczywiście mamy do czynienia z sytuacją, kiedy ten wielki sukces, ten wielki bum związany z fotowoltaiką, głównie fotowoltaiką, spowodował, że mamy do czynienia ze wzrostem odnawialnych źródeł, tzn. ilości produkowanej energii z odnawialnych źródeł energii, ale to jest, proszę państwa, przedsiębiorczość Polaków, indywidualnych Polaków, i to w dodatku tych, których na to stać. A ta biedna pani, ten biedy pan czy ta biedna wielodzietna rodzina będą ostatnimi w kolejce do tego, żeby z tej rewolucji skorzystać.
Wygląda na to, że rzeczywiście polski rząd powoli budzi się ze snu węglowego i zaczyna dostrzegać, że świat ruszył do przodu, zaczyna widzieć tę zieloną transformację. Nawet Chiny ją widzą. Nawet polski rząd ją zobaczył, skoro już Chiny zobaczyły. I rzeczywiście te zapisy, które w tej ustawie się znalazły, to są zapisy dobre. Ograniczenie obowiązków koncesyjnych, kwestia zamiany koncesji na rejestrację, te wszystkie rzeczy, o których mówili moi przedmówcy, to są rzeczy i ważne i potrzebne. Tylko my o tym mówiliśmy jako opozycja od 6 lat. Przez 6 lat stykaliśmy się z rządem, który jak Don Kichot dzielnie walczył z wiatrakami. Stykaliśmy się z ze zmienianiem definicji drewna energetycznego, a także z umożliwieniem palenia tym w elektrowniach, co ten rząd, to już największe kuriozum, zalicza według statystyk do energii odnawialnej. Mieliśmy do czynienia z nabywaniem, masowym nabywaniem węgla zza wschodniej granicy. Rząd ofiarnie dopłacał do energii, do węgla miliardy każdego roku. Gdyby to policzyć w całkowitym rachunku, byłyby to pewnie dziesiątki miliardów złotych.
I nagle ogromne przyspieszenie z OZE. Mamy wrażenie, że mogą mieć z tym coś wspólnego też inne ustawy, nad którymi proceduje się w tej chwili w Sejmie. Powiedzmy sobie wprost, że to nie jest tak, że rząd nagle zrozumiał, o co w tym chodzi, tylko tak, że ten rząd zupełnie stracił kontrolę nad sytuacją w sektorze energetycznym.
(Poseł Janusz Korwin-Mikke: To, że stracił, to bardzo dobrze...)
Mamy do czynienia z sytuacją, w której 14 maja ceny uprawnień do emisji CO2 w ramach ETS przekroczyły 56 euro/t. Mamy sytuację, w której trzeba było awaryjnie wyłączyć 10 z 11 bloków w Bełchatowie. Notabene byłabym wdzięczna, gdyby pan minister pochwalił się nam kompetencjami nowego szefostwa tego przedsiębiorstwa. Nie wypełniamy celów w zakresie udziału OZE w miksie energetycznym, a to z kolei oznacza płacenie dużych kar. Szacunki NIK-owskie już sprzed kilku lat mówiły, że to może być nawet 8 mld zł. Stąd to szybkie przebudzenie w temacie OZE - tak to oceniam - i szybka transformacja energetyczna.
Chciałabym zapytać członków rządu (Dzwonek), skąd w Polskim Ładzie ta krzycząca nieobecność tematów klimatycznych. My oczywiście wiemy, że macie w koalicji denialistów klimatycznych, ale jednak w Polskim Ładzie powinno się było znaleźć jakieś odniesienie.
Jeszcze raz powtórzę to, od czego rozpoczęłam moje wystąpienie: najważniejsi są ci ludzie, którzy są drastycznie ubodzy energetycznie. I niestety cały czas nie widzę ścieżki dojścia do tych ludzi, do bezpieczeństwa energetycznego. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia