9. kadencja, 30. posiedzenie, 1. dzień (19-05-2021)

9. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych (druki nr 1126 i 1150).

Poseł Tomasz Zimoch:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Projektodawcy ustawy uznali, że należy doprecyzować przepisy prawa w zakresie definicji ratownika wodnego. Postanowiono określić, jakie kwalifikacje powinien posiadać ratownik.

    Projekt ustawy to tylko dwa artykuły. W jednym jest określenie, że ratownikiem wodnym może być osoba, która posiada wiedzę i umiejętności z zakresu ratownictwa wodnego i technik pływackich. Pewnie prościej i czytelniej można było napisać: ratownik musi potrafić pływać. W kilkunastostronicowym zawiłym uzasadnieniu do dwóch artykułów niektóre zdania to wręcz perełki, np. takie: regulacja doprecyzuje wymagania wobec ratownika wodnego poprzez wskazanie, iż ratownik wodny posiada przynajmniej jedną kwalifikację przydatną w ratownictwie wodnym. Dobrze, że w dołączonym projekcie rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych określone są te kwalifikacje przydatne ratownikom wodnym. Mówiono już tutaj o kierowaniu statkami na wodach śródlądowych, uprawnieniach w żegludze morskiej, umiejętności nurkowania, posługiwania się urządzeniem nadawczo-odbiorczym czy kierowania pojazdem uprzywilejowanym.

    Koło Parlamentarne Polska 2050 poprze projekt, bo popiera ratowników, ratowników skupionych w ponad 100 chyba rodzajach różnych jednostek w całym kraju. Okazujemy ogromny szacunek dla pracy ratowników. Cały nasz ruch popiera ten projekt, bo chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa nam wszystkim.

    Ale, panie ministrze, ten projekt ratownicy nazywają kosmetyką. Potrzebne są zmiany finansowania. Od 2012 r., przecież pan doskonale o tym wie, nie zmieniła się kwota, którą ministerstwo spraw wewnętrznych przeznacza na ratownictwo wodne. Czy pana, panie ministrze, nie zasmuciło to, że kilka dni temu mazurskie ochotnicze pogotowie zwróciło się z dramatycznym apelem w mediach społecznościowych? Przez 22 lata my ratowaliśmy was, teraz wy uratujcie nas - tak wołają ratownicy z Mazur. I dodają: w związku z trudną sytuacją finansową po raz pierwszy prosimy o wsparcie. W tym konkretnym przypadku brakuje pieniędzy dla 20 ratowników, którzy dzień i noc zapewniają bezpieczeństwo przez cały rok na szlaku wielkich jezior.

    Ratownictwo wodne, Wysoki Sejmie, jest niedoinwestowane. To jest największy problem, który warto rozwiązywać, ale nie tylko kosmetycznymi przepisami. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia