9. kadencja, 30. posiedzenie, 1. dzień (19-05-2021)
12. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Spraw Zagranicznych o pilnym rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o służbie zagranicznej (druki nr 1163 i 1184).
Poseł Maciej Gdula:
Dziękuję bardzo.
Smutno mi, panie marszałku, i smutno mi, Wysoka Izbo, bo to dzisiaj bardzo smutna okazja. Procedujemy nad projektem ustawy, który poprawia ustawę, nad którą procedowaliśmy zaledwie kilka miesięcy temu, w styczniu. W styczniu Prawo i Sprawiedliwość nas przekonywało, że to jest dobra ustawa i należy ją jak najszybciej przegłosować. Dzisiaj, gdy patrzę na ławy Prawa i Sprawiedliwości, nie dziwię się, że są zupełnie puste. Nie ma nikogo z Prawa i Sprawiedliwości. Chyba nie pojawili się tutaj ze wstydu, bo rzeczywiście jest się czego wstydzić. Ta ustawa, nad którą dzisiaj procedujemy, to ustawa, która składa się w zasadzie z 20 poprawek, które starają się tamtą ustawę naprawić, ale tak naprawdę tego nie da się zrobić.
Przyznam, że wczoraj byłem bardzo zdziwiony tym, jak wyglądało procedowanie nad kolejną ustawą. Cały czas poseł Fogiel przyjmował heroicznie na siebie poprawki zgłaszane przez legislatorów, bo i ta ustawa zgłoszona jest na łapu-capu. To jest produkcja prawa na agrafki, na gumę do żucia. Tak się nie powinno procedować. Bardzo smutne jest też to, w co zmieniono posłów Prawa i Sprawiedliwości. Bo dzisiaj to są dla Jarosława Kaczyńskiego przede wszystkim jakieś manekiny do głosowania, a nie posłowie, którzy powinni pracować i powinni się domagać godności procesu legislacyjnego. Jestem tym oburzony.
Oburzony jestem też tym, co się robi z polską dyplomacją, bo to jest pomysł na to, żeby dyplomację tak naprawdę zmienić na dyplomatyczne pospolite ruszenie. Otwiera się szeroko drzwi dla ludzi, którzy przede wszystkim będą jednak wierni partii. To jest niesamowicie smutne. To nie jest żadna łaska, to, o czym mówił poseł Fogiel, który jest sprawozdawcą tej ustawy, bo to, że jest konieczne wysłuchanie przed komisją, to jest tylko potwierdzenie tego, że to są nominaci partyjni. To komisja, w której większość partyjna będzie miała decydujące zdanie, będzie ich akceptować. To nie jest więc żadne wzmocnienie parlamentu, tylko wzmocnienie polityczności służby dyplomatycznej. Moim zdaniem nie o to w dyplomacji chodzi.
Jest jeden znamienny fragment nowej proponowanej ustawy. Otóż rozszerza się formułę przysięgi. Mówi się o tym, że składając przysięgę, dyplomata może wypowiedzieć słowa: Tak mi dopomóż Bóg. Wydaje mi się, że to mówi wszystko, bo tylko wiara w opatrzność może sprawić, że ta inicjacja służby dyplomatycznej jakoś będzie przełknięta. Otóż ja wierzę w to, że dyplomacja powinna być profesjonalna, a nie oparta na wierze w opatrzność. Wierzę w to, że powinna się opierać na kompetencjach, a nie wierze w jakąś nadludzką siłę. Jeżeli wiara jest dla kogoś ważna, powinna zostać prywatna. Natomiast państwo powinno się opierać na prawie, kompetencjach, profesjonalizmie. Jeżeli od tego odchodzimy i przede wszystkim staramy się państwo skleić plasteliną, to przyszłość przed nami jest ciemna.
My nie przyłożymy ręki do głosowania za tą ustawą. Klub Lewicy będzie przeciw. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia