9. kadencja, 30. posiedzenie, 2. dzień (20-05-2021)

15. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej Waldemar Buda:

    Panie Marszałku! Szanowni Państwo! Dziękuję, panie pośle, za to pytanie. Rzeczywiście należy wyjść od tego, że wszystko to, co się dzisiaj dzieje, jeśli chodzi o środki europejskie, jest pokłosiem negocjacji podczas dwóch spotkań Rady Europejskiej prowadzonych przez premiera Mateusza Morawieckiego. Ostatecznie łączna wynegocjowana kwota, jeśli chodzi o wszystkie portfele, w kopercie polskiej wynosi 770 mld zł. Na tę kwotę składa się 58 mld zł z Funduszu Odbudowy, z czego najistotniejsza część to 23,9 mld euro, czyli ponad 107 mld zł środków w części grantowej Krajowego Planu Odbudowy. Jeśli chodzi o to, jak ta kwota pozycjonuje się w stosunku do innych kwot i alokacji krajowych z punktu widzenia całego KPO czy pożyczkowej części dotacyjnej, to rzeczywiście jesteśmy, można powiedzieć, na podium. Natomiast jeśli chodzi o najistotniejszą część, czyli część grantową, to mamy piątą co do wielkości alokację. Po Hiszpanii, Włoszech, Francji i Niemczech jest Polska. Tutaj ważne były współczynniki gospodarcze, populacyjne czy wskaźnik PKB w porównaniu do średniej w Unii Europejskiej. Ta alokacja jest rzeczywiście bardzo duża. Są takie kraje jak np. Luksemburg, który ma 10 mln euro. Zdaje się, że Irlandia ma 1 mld, wiec rozpiętość jest bardzo duża. Elementy negocjacyjne miały tu bardzo duże znaczenie. Mamy prawie 24 mld zł. Oczywiście wszystko zależy... Bardzo łatwo odnieść to do dzisiejszej sytuacji, która jest związana z pracami Senatu. Niestety, z przykrością należy stwierdzić, że są one niezbyt dynamiczne. 22 kraje ratyfikowały decyzję Rady o systemie zasobów własnych, która umożliwia uruchomienie tych środków, a dokładniej pozyskanie środków na rynkach finansowych. Wraz z Komisją planowaliśmy, żeby w czerwcu uruchomić procedurę pozyskania środków w cyklach miesięcznych, ale niestety, jeżeli wszystkie kraje członkowskie do końca maja nie wyrobią się z procesem ratyfikacyjnym, pozyskanie tych środków w czerwcu nie będzie możliwe. To ma takie znaczenie praktyczne. Jeżeli dzisiaj samorządowcy pytają, kiedy będą środki, to ja mogę powiedzieć tylko, że będą miesiąc później.

    Jeśli chodzi o to, co dzieje się w Senacie, to nie ma powodu do zadowolenia. To jest jednak sprawa, która powinna nas łączyć. Chyba nikomu nie zleży na tym, żeby tych środków nie było albo żeby ich przekazanie się opóźniło. Tym bardziej, że system, to też jest wynikiem zabiegów pana premiera, jest tak zbudowany, żeby bardzo szybko uruchomić środki. Wynegocjowaliśmy zaliczkę na poziomie 13%, czyli taką zaliczkę, która bez względu na postępy, jeśli chodzi o reformy i inwestycje, będzie przekazana na samym początku, zaraz po zaakceptowaniu krajowego planu i po ratyfikacji decyzji Rady przez wszystkie kraje członkowskie. W związku z tym gdyby dynamika ratyfikacyjna była duża, to mogłoby się szybko i mechanicznie wydarzyć. 22 kraje już zakończyły ratyfikację, kolejny kraj, czyli Holandia, skończy prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu. Pozostała garstka krajów, w tym Polska. Trzeba uwzględnić system, który jest w Polsce. Jeszcze pan prezydent musi wykonać swoje zadania w procesie ratyfikacyjnym. W związku z tym tak długa praca w Senacie niczemu nie służy.

    Jeśli chodzi o województwa śląskie i małopolskie, to chce powiedzieć, że tymi środkami zarządza centralnie Komisja Europejska i nie ma wyasygnowanych kopert regionalnych np. jeśli chodzi o regionalne programy operacyjne. To jest kwota wspólna dla całego kraju. Można oczywiście coś przewidzieć, bo większość środków, które są w Krajowym Planie Odbudowy, będzie rozdysponowana w ramach konkursów, w ramach komponentów. Jest 5 komponentów i w ramach tych komponentów będą realizowane konkursy. Można oczywiście spodziewać się tego, że środki będą wpływać do poszczególnych województw proporcjonalnie do ich wielkości. Jeśli chodzi o Małopolskę i Śląsk, jeśli podzielimy to tylko pod kątem ilości województw, to 1/16 tych środków na pewno trafi do tych regionów. Myślę, że do Śląska trafi znacznie więcej, dlatego że wielkość województwa i skala wyzwań, jakie przed nim stoją, determinuje konieczność przyznania większych środków, niż te proporcjonalne. Ma to swoje odzwierciedlenie w regionalnych programach operacyjnych, czyli w tradycyjnej polityce spójności, w przypadku której ta podstawowa alokacja (Dzwonek) w ramach RPO jest na poziomie 2 mld zł. To jest najwyższa w Polsce alokacja. Mamy też Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, w przypadku którego proponujemy kolejne ok. 2 mld zł, jeśli chodzi o województwo śląskie. Mam tylko obawę, czy przedsiębiorcy i samorządowcy będą w stanie wykorzystać te środki. To będzie kilkanaście miliardów euro, przepraszam, złotych, do wykorzystania. To są naprawdę gigantyczne środki, więc jestem przekonany, że wielkie wyzwania, jakie przed nami stoją, to wykorzystanie środków dla województwa śląskiego oraz dokonanie procesu transformacyjnego, z w którym niewątpliwie Śląsk musi się zmierzyć.

    Jeśli chodzi o województwo małopolskie, to tam alokacja w regionalnym programie operacyjnym na ten moment jest na poziomie 1,5 mld euro. Przed nami jeszcze rozdysponowanie rezerwy w ramach kontraktu programowego. Zakładam, że będzie do tego przypisane co najmniej kilkaset milionów euro. Alokacja łączy się też z partycypacją w Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Dzisiaj nasza propozycja jest na poziomie 247 mln euro. To daje kwotę ponad 2 mld euro. Trzeba się spodziewać, że w najbliższych latach zarówno Małopolska, jak i Śląsk otrzymają naprawdę bardzo dużo środków i wspólnie z urzędami marszałkowskimi, marszałkami, gminami, samorządami będziemy próbować dobrze je zainwestować, żeby przyczyniły się do rozwoju regionu. Bardzo dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia