9. kadencja, 30. posiedzenie, 2. dzień (20-05-2021)

33. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie komisyjnego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego (druk nr 1090).

Poseł Krzysztof Tuduj:

    Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Na tę ustawę czekamy od 2016 r., od wyroku Trybunału Konstytucyjnego. W międzyczasie powstała komisja do spraw reprywatyzacji warszawskich, która zagrzebała trwające kilkadziesiąt lat postępowania w dalszych problemach prawnych. Chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że większość decyzji reprywatyzacyjnych mogło zostać wzruszonych jedynie na podstawie istniejących już przesłanek k.p.a., tj. m.in. wydania decyzji reprywatyzacyjnych z rażącym naruszeniem prawa skierowanych do osoby niebędącej stroną czy wydania decyzji w wyniku przestępstwa. Zamiast tego rząd zafundował nam rozrost prawodawstwa i biurokrację, który koniec końców spotka się z oporem w sądownictwie administracyjnym, który paraliżuje z kolei pracę komisji reprywatyzacyjnej.

    Trybunał Konstytucyjny wskazywał już 12 maja 2015 r., że przesłanki do nadzwyczajnego zaskarżenia decyzji, tj. do stwierdzenia nieważności decyzji, powinny obowiązywać znacznie dłużej niż 10 lat dotychczas przewidzianych w kodeksie.

    PiS rządzi od 2015 r. Gdyby miał dobrą wolę, by rozwiązać m.in. sprawy dotyczące reprywatyzacji warszawskich, ale także innych, to ten projekt zajmujący zaledwie jedną stronę, pojawiłby się dużo wcześniej, bo na początku rządów PiS-u. W zamian PiS zdecydował się na bardzo drogą kampanię wyborczą w Warszawie, która i tak zapewniła miażdżące zwycięstwo kandydatowi totalnej opozycji. Sprawy dotyczące własności nieruchomości w Warszawie, a które trwają już od dekretu Bieruta, nie zostały rozwiązane i nie zanosi się na to, aby komisja reprywatyzacyjna miała je rozwiązać. Mam nadzieję, że wypłacane poszkodowanym odszkodowania nie będą podważane przez kolejne rządy osób, które będą chciały zamieść pod dywan aferę reprywatyzacyjną.

    Apeluję z tego miejsca: nie psujcie państwo prawa, częściej zaglądajcie do orzeczeń sądów i trybunałów, które w dużej mierze rozwiązują istniejące problemy. 30-letni termin przedawnienia nawiązuje do uregulowań Kodeksu cywilnego, tj. instytucji zasiedzenia nieruchomości w złej wierze, i jest w tym przypadku naszym zdaniem jak najbardziej prawidłowym rozwiązaniem. Dziękuję za uwagę.


Przebieg posiedzenia