9. kadencja, 30. posiedzenie, 2. dzień (20-05-2021)

Oświadczenia.

Poseł Artur Łącki:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zabieram głos w sprawie bardzo ważnej dla okaleczonej i osłabionej przez pandemię branży turystycznej i gastronomicznej. Codziennie spotykam się z wieloma przedsiębiorcami z tych branż. Co oczywiste, ze względu na mój adres zamieszkania są to przede wszystkim przedsiębiorcy znad morza. Wszyscy jak jeden mąż zwracają mi uwagę, że termin obowiązywania bonu turystycznego został ustalony w sposób krzywdzący dla branży turystycznej działającej nad morzem, na Warmii i Mazurach, na Pojezierzu Drawskim i Kaszubskim. Fakt, że graniczną datą dla jego wykorzystania jest 30 marca 2022 r., powoduje, że turyści, którzy nie wykorzystają bonu w tym roku, w przyszłym będą mogli go wykorzystać tylko na wypoczynek zimowy, co było trudne już w tym roku ze względu na kumulację ferii dla wszystkich województw w jednym terminie. Rząd pana premiera Morawieckiego z ogromną łatwością, aż się prosi powiedzieć z niefrasobliwością, zamykał całe branże z dnia na dzień, z godziny na godzinę. Premier Morawiecki i jego ministrowie dużo opowiadali o pomocy, ale to trochę tak jak z tym strażakiem, który to najpierw podpalał, a potem bohatersko gasił i wystawiał pierś do orderów. Wśród całego szeregu chybionych, chaotycznych decyzji zdarzały się jednak temu rządowi również dobre pomysły i decyzje, ale psucie koalicja Zjednoczonej Prawicy to ma chyba we krwi. Jak już udało się coś fajnego, prostego w działaniu wymyślić, to żeby nie było za dobrze, pan urzędnik nieznający chyba realiów funkcjonowania branży turystycznej musiał popsuć. Wymyślił, że można przecież fajnie skłócić branżę turystyczną, ustalając taki czy inny termin, taki a nie inny termin obowiązywania bonu. Ręce opadają. Dlatego kolejny raz apeluję do rządu Zjednoczonej Prawicy, żeby zastanowił się nad przesunięciem terminu obowiązywania bonu do października, do września 2022 r. Wychodzenie z kryzysu spowodowanego pandemią potrwa latami. Głęboko wierzę, że to nie rząd Zjednoczonej Prawicy będzie ogłaszał jego koniec, ale wierzę też, że dopóki będzie trwał, będzie starał się w miarę swoich możliwości wyciągać polską gospodarkę i polskich przedsiębiorców z kryzysu. Przy tej okazji można zrobić naprawdę dużo dobrego. Osobiście uważam, że należy podjąć działania, aby w sposób instytucjonalny spowodować, żeby jak najwięcej środków było kierowanych na polski rynek, do polskich przedsiębiorców i usługodawców. Sądzę, że posłowie koalicji Zjednoczonej Prawicy podzielą tym razem moje zdanie, dlatego zamierzam wystąpić z inicjatywą wprowadzenia takich zmian w ustawie o zakładowym funduszu socjalnym, które spowodują, że środki z niego mogą być wydawane wyłącznie na terenie Polski. W tych trudnych czasach powinniśmy na wszelkie sposoby dźwigać polską gospodarkę. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia