9. kadencja, 30. posiedzenie, 3. dzień (21-05-2021)

34. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1164).

Poseł Jarosław Urbaniak:

    Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! Czeka nas dużo pracy. Przedłożony projekt o zmianie ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowanych depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji to prawie 140 stron, a druk sejmowy to ponad 700 stron. To jest nowelizacja. Odniosłem takie wrażenie, w pewnym momencie nawet pomyślałem, że zajmujemy czas pani marszałek, bo pan minister wygłosił, a raczej przeczytał bardzo szybko część uzasadnienia tego projektu, i to chyba, panie ministrze, ten fragment, który niczym się nie różni od fragmentu odczytanego wtedy, gdy ta ustawa była poprzednio w Sejmie. Czyli mówiliśmy o tym, że był kryzys w 2007 r., możemy sobie podyskutować, czy on się skończył w 2008 r., bo dla mnie kryzys światowy, ten zapoczątkowany zapaścią na rynku pożyczek hipotecznych w Stanach Zjednoczonych, dotarł do nas w 2008 r. i trochę jeszcze był w Polsce. W 2008 r. się nie skończył.

    Jedno jest pewne: cieszy, że polski rząd implementuje prawo europejskie. Ale jeśli jest okazja, to ja powiem tylko, że z prawem i z praworządnością jest tak, że nie liczy się to, że w 99% przypadków postępujemy zgodnie z prawem, liczy się to, żeby tak było w 100% przypadków. Mam więc nadzieję, panie ministrze, że my będziemy realizować wszelkie prawo unijne, nasze wspólne wspólnotowe prawo.

    Żeby nie zajmować pani marszałek ani państwu czasu, chciałbym powiedzieć tylko o tym, co znajduje się w samym dokumencie, i tym europejskim, i tym, o którym mówił pan minister. Mam nadzieję, że ten dokument, zobaczymy to w trakcie prac komisyjnych, rzeczywiście finalizuje już pracę nad zabezpieczeniem sektora finansowego przed tego rodzaju kryzysami, jakie mieliśmy w 2007 r. i w 2009 r.

    Natomiast to, co muszę powiedzieć, to dwie rzeczy, panie ministrze. A mianowicie, po pierwsze, patrząc na dotychczasowe prace nad Bankowym Funduszem Gwarancyjnym i w ogóle naszym systemem finansowym, raczył pan powiedzieć, że część zmian nie jest spowodowana dyrektywą unijną, tylko polskim doświadczeniem. W związku z tym z mównicy sejmowej muszę zadać panu pytanie: Czy w tym projekcie nie ma sformułowania ˝lub czasopisma˝, a to ułatwienie restrukturyzacji banków nie ma polegać na tym, że bank w Polsce nie będzie kosztował złotówkę, jak w tej chwili po waszych zmianach, tylko 10 gr?

    Szczerze powiedziawszy, najbardziej zaskakuje - bo w tym zakresie to wy czystych rąk nie macie - pana deklaracja o tym, jedyna deklaracja, że mówiąc o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, mówiąc o bezpieczeństwie całego systemu, pan wymienia tylko kawałek sektora, tj. SKOK-i.

    Nie, jeżeli uczciwy człowiek staje i słyszy dwa słowa: PiS i SKOK-i, to włącza się czerwona lampka. Mam także nadzieję, że ta ustawa, która liczy prawie 140 stron, będzie procedowana w komisji w sposób przyzwoity, nie w ekspresowym tempie, nie na zasadzie, że nie ma czasu, bo to jest summa summarum zbyt ważne dla polskich obywateli. Bo gdy kryzys przyjdzie, a to będzie dziurawe, to nie straci pan minister, nie straci premier - stracą polscy obywatele. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia