9. kadencja, 30. posiedzenie, 3. dzień (21-05-2021)

41. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Zdrowia o pilnym rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1202 i 1208).

Poseł Dariusz Klimczak:

    Dziękuję.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! ˝Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz˝. Gdyby dzisiaj Kochanowski pisał ten wiersz, pewnie do zdrowia dołożyłby lekarza, pielęgniarkę, diagnostę, farmaceutę, pana salowego, panią salową. Dzisiaj trzeba ich traktować szlachetnie, także w tej ustawie, ponieważ widzimy, co się dzieje, kiedy ich brakuje, a pandemia obnażyła kryzys kadry medycznej w Polsce.

    Uważam, że ta ustawa powinna być odpowiedzią na kryzys kadr medycznych przynajmniej w tym wymiarze finansowym, bo wiemy, że nieadekwatne finansowanie i wynagradzanie zawodów medycznych mści się na nas, na naszym zdrowiu, na pacjentach, na całym systemie ochrony zdrowia. Albo ludzie nie podejmują tego zawodu, albo od niego odchodzą, rezygnują z niego, czasem niestety emigrują.

    Dzisiaj PiS miał szansę odpowiedzieć na ten kryzys kadr medycznych. Opinie wszystkich branż, zawodów nie pozostawiają złudzenia. Zgadzam się z panią przewodniczącą Krystyną Ptak, że władza PiS zamiast docenić środowiska medyczne po pandemii, jedynie je podzieliła. Same panie pielęgniarki, salowe, położne, podobnie panowie - oni nie zostali docenieni ze względu na swoje wykształcenie, doświadczenie, odpowiedzialność pracy i wszystkie te wymagania, które mają różne, bo w różnych miejscach pracują, różną pracę podejmują. To powinno być uwzględnione. My jako klub Koalicji Polskiej - Polskiego Stronnictwa Ludowego to zauważamy i popieramy.

    Prace nad tą ustawą pokazały, jak próbuje się zmarginalizować zdanie i rolę środowiska lekarskiego. Prace nad tą ustawą to kolejny dowód, że władza nie liczy się z opinią izb lekarskich czy poszczególnych lekarzy. Uważam, że procedując nad tą ustawą, rząd potraktował zawody medyczne z buta, tak to trzeba nieładnie ująć. Pamiętam, że kiedyś były oklaski, a dzisiaj co jest? Odwrócenie się i pokazanie pleców zamiast przystąpienia do wspólnej rozmowy i wsłuchania się w postulaty poszczególnych grup zawodowych.

    Jak przejrzymy opinie przedstawicieli poszczególnych zawodów, samorządu lekarskiego, pielęgniarskiego, farmaceutycznego, diagnostów laboratoryjnych, to widzimy, że one wszystkie są krytyczne. I jeżeli ta ustawa ma być podziękowaniem za pracę w czasie pandemii, to jest to naprawdę marne podziękowanie.

    Pamiętam, jak laboranci, którzy w swoim miejscu pracy mają do czynienia de facto z koronawirusem, bo badają pacjentów z koronawirusem, walczyli o to, musieli zabiegać o to, żeby ich laboratorium było certyfikowane, żeby dostać jakikolwiek dodatek. To samo było z farmaceutami. Co najmniej miesiącami walczyli o to, bo chcieli bardziej zaangażować się w swoją pracę i być bardziej docenieni, wykorzystać swoje umiejętności. Udało się to, ale wszystko to było na siłę, pod naporem, pod presją i opinii publicznej, i organizacji branżowych, a także opozycji, która wtedy dzielnie walczyła o to, żeby uwzględnić ich głos.

    Dlatego mój klub, klub Koalicji Polskiej - Polskiego Stronnictwa Ludowego, Unii Europejskich Demokratów, Konserwatystów, przygotował dwie poprawki. Pierwsza włącza nowy załącznik dotyczący współczynników pracy zgodny z naszymi postulatami programowymi - 30% podwyżki w stosunku do tego, co jest dzisiaj. Druga systemowa poprawka - współczynnik pracy od 2022 r. ulega corocznemu podwyższeniu o 0,2. Składam te poprawki na ręce pani marszałek.

    A wszystkim zawodom medycznym życzę dużo wytrwałości i satysfakcji ze swojej pracy i nisko się kłaniam za to, co robicie każdego dnia. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia