9. kadencja, 31. posiedzenie, 1. dzień (15-06-2021)
1. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (druki nr 1243 i 1254).
Poseł Urszula Zielińska:
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska - Platforma Obywatelska, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Zieloni odnośnie do projektu ustawy zawartego w druku nr 1243.
Debatujemy nad krótką nowelizacją tzw. ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz - uwaga - o ocenach oddziaływania na środowisko, a konkretniej w tym przypadku o braku tych ocen.
Projekt usuwa przepisy, które są niezgodne z prawem unijnym, z dyrektywą 2011/92/UE zwaną też dyrektywą EIA, a dokładnie są niezgodne z art. 2 ust. 1 oraz z art. 4 ust. 2 tej dyrektywy. Te niezgodne z prawem przepisy pozwalały na jednokrotne przedłużenie koncesji wydobywczej na węgiel kamienny, brunatny, siarkę, węglowodory bez konieczności przeprowadzenia procedury środowiskowej lub procedury zastępczej przewidzianej dyrektywą.
W tym miejscu należy zapytać: Ale w jaki sposób niezgodny z prawem europejskim zapis znalazł się w polskiej ustawie i kto za to odpowiada? Otóż przepisy te wprowadzili w życie w czerwcu 2018 r. główny geolog kraju pan Mariusz Orion Jędrysek pod nadzorem ministra środowiska pana Henryka Kowalczyka w rządzie premiera Mateusza Morawieckiego.
Na podstawie tych niezgodnych z prawem przepisów inwestor mógł bez problemu przedłużyć sobie możliwość wydobycia np. węgla kamiennego nawet o 40 lat, bez konieczności przedstawienia wpływu tego wydobycia na zdrowie pracowników i mieszkańców, na bezpieczeństwo ludzi, na zanieczyszczenie wody, gleby, powietrza, na degradację przyrody. Po wprowadzeniu tych niezgodnych z prawem przepisów minister zdrowia w rekordowym tempie przedłużył 20 koncesji wydobywczych, niektóre nawet o 40 lat.
(Poseł Anna Paluch: To nie minister zdrowia, pani poseł. Minister zdrowia nie wydaje koncesji.)
Wszystkie bez procedury i pozwolenia środowiskowego. To pokazuje gigantyczną skalę naruszeń względem ludzi i środowiska, która odbywa się w naszym kraju.
To oznacza, że mieszkańcy wielu terenów wydobywczych, m.in. rejonów kopalni: Silesia, Budryk, Sośnica, Ruda, Knurów-Szczygłowice i wielu innych, mają znikome, jeżeli jakiekolwiek, informacje o prawdziwym wpływie wydobycia węgla, siarki, węglowodorów na ich zdrowie, na jakość wody, na ryzyko zapadania się terenu, na którym mieszkają i budują domy, na poziom hałasu, na jakość powietrza i wiele innych czynników. Mają też bardzo ograniczone możliwości zaskarżenia do sądu tego, co dzieje się często dosłownie pod powierzchnią ich domów.
To oznacza też, że prawo mieszkańców terenów górniczych do życia w czystym środowisku i do zdrowia - podstawowe prawa człowieka zostały poważnie naruszone. Okazały się mniej ważne niż interesy rządu i wielkich spółek. Te procedury są dla inwestorów zbyt skomplikowane - argumentował minister Orion Jędrysek, uzasadniając ustawę w 2018 r.
Dziś ten sam rząd w pośpiechu naprawia wyłom w prawie, który sam utworzył. Dlaczego? Bo jak sam przyznaje, nie ma już potrzeby. Rząd wydał już wszystkie koncesje, które chciał wydać, choćby z naruszeniem prawa. Rząd wie też, że naruszył dyrektywę, i słusznie boi się, że Komisja Europejska złoży przeciwko Polsce kolejny już pozew do Trybunału Sprawiedliwości.
Jako Klub Koalicji Obywatelskiej będziemy oczywiście głosować za tą ustawą. Poprawimy też niedopatrzenie, zapis, który pozostawia w ustawie możliwość przedłużenia koncesji na złoża węglowodorów, znów bez pozwolenia środowiskowego. Błąd ten naprawimy poprawką, którą niniejszym składam na ręce pani marszałek.
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Dziękuję bardzo.
Poseł Urszula Zielińska:
Niestety szkody już uczynione tą ustawą nie zostaną naprawione choćby najlepszą poprawką. Żeby je naprawić, potrzebujemy planu sprawiedliwej transformacji, inwestycji tworzących czyste, nowoczesne źródła energii i realne miejsca pracy w regionach górniczych, stabilnego miksu czystej energii produkowanej tutaj, w Polsce, nieimportowanej z Rosji, nieimportowanej ze Stanów Zjednoczonych, z krajów nordyckich - produkowanej tutaj, w Polsce. I wreszcie potrzebujemy realnego harmonogramu zamknięcia kopalń z poszanowaniem praw pracowniczych, z poszanowaniem środowiska i z poszanowaniem człowieka. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia