9. kadencja, 31. posiedzenie, 1. dzień (15-06-2021)
1. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (druki nr 1243 i 1254).
Poseł Andrzej Grzyb:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jeszcze nie przebrzmiały na tej sali emocjonalne wystąpienia z pierwszego kwartału tego roku, kiedy to procedowaliśmy nad ustawą zmieniającą tę samą ustawę o oddziaływaniu na środowisko oraz o prawie obywateli do informacji czy udziale społeczeństwa w ochronie środowiska.
I teraz może powiem, o czym jest ta nowela. Już wielokrotnie tutaj o tym mówiono, ale ja przypomnę. Jest to niewielka, jak się wydaje, zmiana, bo dotyczy skreślenia tylko kilku liter, od j do l w art. 72 ust. 2 pkt 2, ale to jest właśnie ten incydentalny przepis, który został wprowadzony w 2018 r. I też przypominam sobie - co prawda pracowałem wtedy nie w polskim Sejmie, ale w Parlamencie Europejskim - jak bardzo emocjonujące były wtedy dyskusje na sali sejmowej, jak zastanawiano się, czy zasadne jest zmienianie tej ustawy w takim trybie, właściwie uchylanie przepisów dotyczących oddziaływania na środowisko odnoszących się do części potencjalnie przedłużanych koncesji. Okazuje się, że po niedługim czasie rząd przyznał tu rację, mówiąc, że brak jest ratio legis, aby takie przepisy funkcjonowały, tzn. chodzi o wydłużanie koncesji bez oceny oddziaływania na środowisko.
Warto przypomnieć przy okazji tej dyskusji, że art. 74 ust. 3 konstytucji mówi, że każdy - jeszcze raz to podkreślam: każdy - posiada prawo do informacji o stanie ochrony środowiska. Ten sam przepis jest również w ustawie zmienianej dzisiaj poprzez skreślenie akurat niektórych zapisów w art. 72 ust. 2 pkt 2. A czym jest ta informacja? Przede wszystkim dotyczy stanu środowiska, a więc powietrza, wody, gleby, klimatu, ale również kopalin, krajobrazu, obszarów naturalnych, bioróżnorodności, wszystkich elementów, które tworzą cały biotop, ale też emisji zanieczyszczeń, jak również planów, programów, które w konsekwencji spowodują oddziaływanie na środowisko. Dotyczy to emisji zanieczyszczeń, ale również analiz prawnych, które są związane ze środowiskiem i mogą potencjalnie skutkować tymi zmianami, czy też stanu zdrowia, bezpieczeństwa i warunków życia ludzi.
Zatem możemy powiedzieć, że ustawodawca, wtedy na wniosek rządu, z pełną świadomością dokonywał tych zmian wbrew zasadom, które zostały przeze mnie przytoczone. Myślę, że to jest pewna nauka. Oby to była nauka na przyszłość. Zdaję sobie sprawę z tego, że postępowanie związane z oceną oddziaływania na środowisko nie jest, w szczególności w wypadku dużych inwestycji, postępowaniem prostym, że jest to uciążliwe, administracyjnie kłopotliwe, że częstokroć takie doraźne, potencjalne zyski przeważają nad logiką, jeśli chodzi o ochronę środowiska, ale wydaje mi się, że tutaj jedna rzecz została przeoczona. Mieliśmy od 2011 r. zobowiązanie, aby takich rzeczy nie robić, ponieważ weszła w życie dyrektywa z 2011 r. dotycząca oceny oddziaływania na środowisko, dyrektywa nr 92 Parlamentu i Rady, która nas zobowiązywała do podjęcia określonych działań. My tę dyrektywę, że tak powiem, wprowadzaliśmy na raty. To jest również zobowiązanie poprzednich rządów. Ja tego w żaden sposób nie próbuję kamuflować. Nie wszystko wprowadziliśmy zgodnie z zasadami implementacji. Stąd też ta nowela, dopiero co podpisana przez prezydenta, która wprowadza zasady udziału społeczeństwa obywatelskiego, w tym organizacji pozarządowych, w sprawach dotyczących ochrony środowiska, ale również możliwości postępowania przed sądami. To również ta zmiana, która jest na wniosek rządu.
Wydaje mi się, że ona ma też pewien kontekst odnoszący się do tego, co było przedmiotem dzisiejszej porannej dyskusji, dotyczącej również Turoszowa. Mam nadzieję, że ta informacja się pojawi, bo uważam, że jesteśmy winni obywatelom wyjaśnienie tego, jaki jest kontekst. Przecież nikt nie kwestionuje tego, że Turoszów jest ważny z energetycznego punktu widzenia, ale - jak donosi dzisiaj portal energetyka.pl - impulsem do wszczęcia tego postępowania ze strony czeskiej jest to, że wydłużyliśmy koncesję na Turoszów o kilka lat, bodajże o 6 lat, więcej niż sąsiadujące kopalnie, czeskie i niemieckie. Myślę, że to mógł być ten bezpośredni impuls. Zresztą eksperci, chociażby z tego portalu, tak się wypowiadają.
Konkludując: popieramy tę zmianę (Dzwonek) jako klub Koalicji Polskiej. Uważamy, że ona jest potrzebna i zasadna. Ale z drugiej strony to powinna być przestroga dla Wysokiej Izby, żeby nie wprowadzać przepisów, z których potem będziemy musieli się wycofywać rakiem, bo to akurat nie jest coś, co służy powadze państwa, w szczególności powadze ustawodawcy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia