9. kadencja, 31. posiedzenie, 1. dzień (15-06-2021)

2. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Spraw Zagranicznych o poselskich projektach uchwał:
- w sprawie wezwania rządu Republiki Federalnej Niemiec do natychmiastowego zaprzestania budowy gazociągu Nord Stream2,
- w sprawie wezwania rządów państw Unii Europejskiej, w tym szczególnie rządu Republiki Federalnej Niemiec do podjęcia pilnych działań na rzecz przerwania budowy Gazociągu Nord Stream II,
- w sprawie gazociągu Nord Stream 2
(druki nr 620, 1213, 1214 i 1255).

Poseł Maciej Konieczny:

    Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Faktycznie rzadko zdarza się w polskim Sejmie taka zgodność, jaka wystąpiła w przypadku Nord Stream 2. Komisja Spraw Zagranicznych przez aklamację przyjęła uchwałę wzywającą naszych sojuszników z Unii Europejskiej, ale także Stany Zjednoczone do zablokowania szkodliwego, niebezpiecznego projektu, jakim jest Nord Stream 2. Zgadzamy się co do tego, że gazociąg stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy i jest przejawem rosyjskiego imperializmu - tego samego imperializmu, który doprowadził do agresji na Ukrainie i zajęcia części ukraińskich ziem, tego samego, który doprowadził do wojny w Gruzji, tego samego, który doprowadza do brutalnej polityki wobec białoruskiej i rosyjskiej opozycji.

    Gazociąg Nord Stream 2 to dodatkowe pieniądze dla kremlowskiego reżimu na zbrojenia. To także przewaga Rosji wobec naszych bliskich wschodnich sąsiadów. Nieprzypadkowo Władimir Putin powiedział, że po tej inwestycji nasi wschodni sąsiedzi, w tym Ukraina, będą musieli być bardziej grzeczni.

    Rzadko zdarza się taka zgodność, rzadko zdarza się, aby rząd miał taki silny jednoznaczny mandat Sejmu, całego polskiego Sejmu. Chciałoby się powiedzieć: nie zepsujcie tego. Trudno jednak być optymistą, słuchając gorzkich żali ministra Raua, który skarży się, że Amerykanie z nim nie rozmawiają, patrząc na wątpliwą renomę, jakiej Polska dorobiła się na arenie europejskiej, wsłuchując się w głosy padające także ze strony kręgów rządzących w takim tonie, jakby sprawa była już przegrana, jakby został nam do rozegrania już tylko mecz o honor, jakby sprawa była przesądzona i jedyne, co nam pozostało, to obwinienie Niemców za zaistniałą sytuację. Oczywiście Niemcy mają swoje na sumieniu, ale rozdzieranie szat i obwinianie kogokolwiek nie wystarczy, żeby zapewnić Polsce i naszej części Europy bezpieczeństwo. Może gdybyśmy nie tracili regularnie okazji do wykazania solidarności z naszymi najbliższymi partnerami, ostatnio przy okazji podatku od korporacji, to chętniej by z nami rozmawiali. Może gdybyśmy nie uchodzili w Europie za państwo łamiące prawo, to łatwiej byłoby nam nakłonić Niemców do przestrzegania europejskiego prawa. Może gdybyśmy częściej patrzyli w kierunku północy, w kierunku naszych nordyckich sąsiadów zamiast stawiać wszystko na egzotyczny sojusz z prorosyjskim rządem Wiktora Orbána, ta polityka zagraniczna wyglądałaby lepiej. Niestety budowane przez polski rząd relacje zagraniczne są zupełnie oderwane od materialnych interesów naszego kraju. Polski rząd ściska się z Wiktorem Orbánem, najbardziej prorosyjskim prezydentem Europy. Powstać ma nawet specjalna frakcja z Parlamencie Europejskim składająca się z Kaczyńskiego, Orbána, włoskich faszystów i francuskiej radykalnej prawicy. Tuż przed wizytą w Europie Joe Bidena Polska postanowiła stanąć okoniem w sprawie globalnego podatku od korporacji. To jest w ogóle świetny pomysł, ale poza tym bardzo ważny dla nowej administracji amerykańskiej. Trudno się dziwić, że taka polityka zagraniczna, bazująca na sympatiach, antypatiach i obsesjach rządzącej prawicy, dramatycznie zawodzi w najtrudniejszych momentach, takich jak ten, kiedy decyduje się przyszłość Nord Stream 2.

    Jeszcze jedna rzecz tu powinna paść. W kwestii Nord Stream 2 chodzi także o klimat. Ta ogromna inwestycja w gaz ziemny, a więc jakby nie było paliwo kopalne, to niezwykle niebezpieczny sygnał ze strony naszych zachodnich sąsiadów. Niemcy lubią się przedstawiać jako awangarda zielonej rewolucji energetycznej. Jednocześnie dezaktywują swoje elektrownie atomowe i sięgają po gaz, który nie jest ani zielony, ani bezpieczny. Odchodzą więc od zielonego źródła energii, energii z atomu, aby stać się europejskim centrum spalania i dystrybucji rosyjskiego gazu. Sprawa Nord Stream 2, ta rosyjsko-niemiecka umowa ponad naszymi głowami, powinna być więc dla Polski jeszcze jednym ważnym sygnałem. Sygnałem, że odejście od paliw kopalnych w stronę zielonych źródeł energii, a więc odnawialnych źródeł energii i energetyki jądrowej, to nie jest tylko kwestia klimatu, ale niezależności i bezpieczeństwa energetycznego Polski.

    Naprawdę dużo rzeczy w tej kwestii można było zrobić lepiej. Nie ma co udawać, sytuacja Polski w tym momencie jest ciężka. Gazociąg jest na ukończeniu. Amerykanie niestety wyraźnie odpuścili. Równolegle została wstrzymana budowa Baltic Pipe. Nie jesteśmy w kwestii Nord Stream 2 w o wiele lepszej sytuacji niż nasza reprezentacja na Euro po meczu ze Słowacją, ale oczekujemy od polskiego rządu jednego: grania do końca, a nie bezradnego machania rękami i narzekania na sędziego.

    Polska Lewica jednoznacznie sprzeciwia się budowie i funkcjonowaniu gazociągu Nord Stream 2. To ważne, aby w tej konkretnej kwestii cały polski Sejm mówił jednym głosem. Dlatego też oczywiście głosujemy za tą ważną, potrzebną i dobrą uchwałą. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia