9. kadencja, 31. posiedzenie, 1. dzień (15-06-2021)

Oświadczenia.

Poseł Rafał Adamczyk:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów opublikowana została zapowiedź projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo oświatowe oraz niektórych ustaw. Przepisy projektowanej ustawy mają na celu, jak wynika ze wstępu do opracowania, wzmocnienie roli organu nadzoru pedagogicznego, w tym w szczególności kuratora oświaty, tak aby jak najlepiej mógł wykonywać powierzone mu ustawowo zadania. Niestety zasadnicze zmiany dotyczą wyboru dyrektora i jego pozycji w szkole lub placówce. Dyrektor szkoły jest obecnie wyłaniany w drodze konkursu. Ten organizowany jest raz na 5 lat. Komisję konkursową w celu wyłonienia kandydata na stanowisko dyrektora publicznej szkoły, przedszkola lub placówki powołuje samorząd, tj. organ prowadzący. Zasiada w niej trzech przedstawicieli samorządu, trzech przedstawicieli kuratorium oświaty, po dwóch przedstawicieli rady pedagogicznej, po dwóch przedstawicieli rady rodziców i po jednym przedstawicielu zakładowych organizacji związkowych. MEN proponuje zwiększenie liczby przedstawicieli organu sprawującego nadzór pedagogiczny w komisjach konkursowych z trzech do pięciu, z zastrzeżeniem że kuratorium może zgłosić mniejszą liczbę swoich przedstawicieli w pracach komisji, ale zawsze przysługiwać im będzie łącznie 5 głosów. Propozycja ta ośmiesza państwo polskie, wypacza ideę konkursu, nie służy odpowiedzialnej ocenie kandydatów na stanowisko dyrektora, świadczy jedynie o zamiarze centralizacji oświaty.

    O intencjach Ministerstwa Edukacji i Nauki świadczy propozycja zawieszania niewygodnych dyrektorów na polecenie kuratora. Planuje się m. in. wprowadzenie możliwości złożenia przez kuratora oświaty wiążącego wniosku do organu prowadzącego szkołę o zawieszenie dyrektora szkoły w pełnieniu obowiązków, chodzi o złożenie wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Jest też zapis dotyczący odwoływania dyrektorów. Obecnie to organ prowadzący decyduje ostatecznie o takim kroku. Po wprowadzeniu projektowanych zmian samorząd będzie głównie wykonywał wolę kuratorium oświaty w tej kwestii i cały czas płacił.

    Jeżeli dyrektor szkoły nie będzie realizował zaleceń organu sprawującego nadzór pedagogiczny, kurator będzie mógł wystąpić do samorządu z wnioskiem o odwołanie dyrektora w czasie roku szkolnego bez wypowiedzenia. Po nowelizacji ustawy - Prawo oświatowe kurator oświaty będzie miał też decydujący wpływ na zajęcia prowadzone w szkołach przez organizacje pozarządowe. Dyrektor szkoły lub placówki będzie miał obowiązek uzyskać pozytywną opinię kuratora oświaty o prowadzeniu takich zajęć. Co więcej, dyrektor będzie musiał przedstawić rodzicom lub pełnoletniemu uczniowi pełną informację o celach i treściach realizowanego programu zajęć. Udział ucznia w tych zajęciach będzie wymagał pisemnej zgody rodziców lub pełnoletniego ucznia.

    Te pomysły niewątpliwie odbierają samodzielność działania dyrektorów. W efekcie dyrektorzy i nauczyciele zrezygnują z poszukiwania dodatkowych wartościowych programów wychowawczych i edukacyjnych. Aby organizacja społeczna została wpuszczona do szkoły, będzie musiała najpierw przejść trudną procedurę administracyjną. Dotychczas w tej kwestii pytał radę rodziców o zgodę dyrektor, a nie kurator oświaty. Większość dyrektorów, chcąc uniknąć kolejnych obowiązków (Dzwonek), zrezygnuje z tych zajęć z niewątpliwą szkodą dla uczniów. Proponowane zmiany to niewątpliwie prosta droga do zniszczenia lokalnej polityki oświatowej i jej obywatelskiego wymiaru.

    Zaskakujące jest również tłumaczenie proponowanych zmian. Autorzy opracowania podkreślają, że powodem wprowadzenia zmian są nieprawidłowości w funkcjonowaniu szkół. W rzeczywistości trudno spotkać sytuację, by dyrektor nie wykonywał zaleceń kontroli kuratorium, nie wpuścił przedstawicieli kuratora oświaty czy nie udostępnił dokumentacji. Jest to z całą pewnością pretekst do wywrócenia do góry nogami dotychczasowego ustroju oświatowego.

    Propozycja zmian w oświacie, Prawo oświatowe, jest niewątpliwie zapowiedzią przejęcia nadzoru państwa nad szkołami. Po przyjęciu projektowanych przepisów samorządowe władze lokalne będą miały niewiele do powiedzenia jako organ prowadzący publiczne szkoły. Zostanie im tylko wykonywanie zadań administracyjnych i płacenie za większość rzeczy. Szkoła samorządowa przestanie nią być, zastąpi ją szkoła scentralizowana i upaństwowiona, przychylna władzy i poddana politycznej kontroli. Zgodnie z aktualnym prawem prowadzenie szkół jest zadaniem własnym gminy. A jakie to zadanie własne, skoro o wszystkim decydują rząd i kurator? Rola samorządu sprowadza się jedynie do roli płatnika.

    W ostatnich latach nie pojawiła się żadna rządowa inicjatywa w polityce oświatowej budująca klimat współpracy, zaufania między organem sprawującym nadzór pedagogiczny i organem prowadzącym. Minister edukacji i nauki zamiast rozwiązywać realne problemy polskiej oświaty, koncentruje swoją aktywność na kolejnym ograniczeniu kompetencji samorządu, dyscyplinowaniu dyrektorów i nauczycieli. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia