9. kadencja, 32. posiedzenie, 1. dzień (16-06-2021)
2. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Piotr Patkowski:
Panie Pośle! Nie oskarżam opozycji, wskazuję tylko na ten istotny czynnik behawioralny i on, chcąc nie chcąc, zawsze przy inflacji występuje. Prawidłowe zakotwiczenie celów inflacyjnych jest najskuteczniejszym sposobem walki organów państwowych, także Sejmu, z ewentualnym wzrostem inflacji. I nie możemy mówić o galopującej inflacji, kiedy doktryna inaczej ją opisuje, a mamy zupełnie inne zjawisko w polskiej gospodarce. Zgodnie z doktrynami ekonomicznymi mamy inflację na pograniczu pełzającej i stopniowej, ale nie galopującej, tak że naprawdę bym prosił, żebyśmy nie nazywali inflacji galopującą, jeśli jej nie ma, bo to nie jest inflacja galopująca i potwierdzi to każdy ekonomista. Mamy natomiast świadomość tego, że rzeczywiście ten majowy odczyt jest wysoki, tylko chciałbym wskazać na to, że mamy najprawdopodobniej ewentualnie jeszcze z odczytem czerwcowym inflacyjny pik tegoroczny. Wszystko wskazuje na to, jeśli oczywiście to zakotwiczenie nam się nie wymknie spod kontroli, że inflacja od lipca będzie spadała. Także będziemy mieli inflację opadającą, panie pośle, i to jest kluczowa rzecz, którą chciałbym powiedzieć.
Natomiast co do budownictwa. Na to znowu wpływa szereg kwestii międzynarodowych, przerwanie łańcuchów dostaw, zaburzenie podaży na światowych rynkach z tytułów obostrzeń administracyjnych, przecież one były nie tylko w Polsce, ale właściwie na całym świecie. To siłą rzeczy musi odbić się na krótkotrwałym ograniczeniu mocy podażowej. Nie ma wyjścia. Dzieje się to w Polsce, dzieje się to na całym świecie. Jeśli spojrzymy na większość państw, to w większości z nich ta inflacja jest wyższa niż była przez ostatnie 2, 3 lata. Niemcy, które borykały się na granicy deflacji, teraz mają odczyt inflacyjny powyżej 2% z tych samych przyczyn co Polska. Jeśli porównamy punktowo, o ile inflacja podskoczyła w Polsce i w Niemczech, wyjdzie nam constans i równowaga. W związku z tym w budownictwie jest szereg tych przyczyn gospodarczych i tu też będzie to zanikało.
Problem, który realnie może się pojawić - jeszcze raz to powtórzę - będzie w momencie, w którym luka produktowa spowoduje, że będziemy mieli przerost podaży nad popytem. Wtedy rzeczywiście będzie sytuacja, w której ta inflacja będzie stała i permanentna. Natomiast w tym momencie tego nie ma. Wskazaliśmy, opisaliśmy to bardzo wyraźnie w aktualizacji programu konwergencji i wskazuje na to sama Komisja Europejska. W związku z tym myślę, że to jest podstawowy wskaźnik, który na ten moment musi i powinien nas uspokoić. Gwarantuję, że mamy to pod kontrolą, a gdy luka produktowa zacznie nam pokazywać pomarańczowe światło, to gwarantuję, że minister finansów będzie pierwszy, który na posiedzeniu rządu zwróci na to uwagę. Dziękuję. (Oklaski)
(Poseł Mieczysław Kasprzak: Czyli na razie jest dobrze?)
Przebieg posiedzenia