9. kadencja, 32. posiedzenie, 1. dzień (16-06-2021)
3. punkt porządku dziennego:
Informacja bieżąca.
Poseł Tomasz Piotr Nowak:
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Informacja bieżąca w sprawie bezpieczeństwa energetycznego Polski z uwzględnieniem kopalni Turów, zielonej transformacji, Baltic Pipe, fotowoltaiki, Elektrowni Bełchatów. Gdzie jesteśmy w sprawie bezpieczeństwa energetycznego? Przez całą poprzednią kadencję i część obecnej rząd PiS śnił sen o węglowej potędze, tracąc lata na konieczność zmian transformacyjnych, występując przeciwko OZE, np. ustawa 10H, czy nie rozbudowując sieci tak, aby mogły przyjąć rosnącą produkcję prosumencką np. w fotowoltaice.
Kolejne wersje polityki energetycznej Polski nie kreśliły zmian w potrzebnej skali. Państwo nadal blokuje rozproszoną obywatelską energetykę, wspierając niewydolne koncerny energetyczne, bowiem nadal są długotrwałe procedury w zakresie rozwoju OZE, brakuje jasnych reguł postępowania organów publicznych, np. RDOŚ. Rząd robi krok do przodu, jak np. z finansowaniem programu ˝Mój prąd˝, a później się cofa, wprowadzając zdecydowanie gorsze rozwiązania dla fotowoltaiki i hamując jej rozwój.
Nadal nie ma ustawy wprowadzającej nowy rodzaj prosumentów, np. prosumentów zbiorowych czy prosumentów wirtualnych. Jednocześnie cena energii rośnie, to powoduje wzrost cen uprawnień do emisji CO2, ale chodzi także o opłatę mocową czy konieczność inwestycji w transformację. Mamy najdroższy w hurcie prąd. Rośnie i będzie rósł coraz bardziej import energii, a nasz przemysł energochłonny, i nie tylko energochłonny, traci przewagi konkurencyjne.
Jednocześnie państwowe spółki energetyczne: PGE, Tauron, Enea straciły średnio na wycenie wartości akcji w ciągu 5 lat po ok. 65%. To jest wynik błędnej polityki rządu, tak jak pozostawienie np. PGE i kopalni Turów samych sobie. Co prawda przed chwilą słyszeliśmy o całym harmonogramie rozmów ze stroną czeską, ale liczy się finał, a finał to krach dyplomacji biznesowej. Zdaje się, że ministerstwo klimatu nie doprowadziło do skutecznych negocjacji, wspólnie z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Czy to wynika ze zbagatelizowania tematu, czy też z przeświadczenia o naszej racji, czy też z niedocenienia Czechów i ich wyborów, które spowodowały problem, jaki mamy w tej chwili?
Podczas posiedzenia komisji do spraw energii zażądaliśmy spersonalizowania odpowiedzialności za negocjacje prowadzone ze stroną czeską oraz przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. To jest szokujące, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie przyjął obiektywnie argumentów, które powinny spowodować to, że nie zapadnie taki wyrok. Pytanie, kto prowadził te negocjacje i jakie były argumenty.
W specjalnym stanowisku podczas posiedzenia komisji zażądaliśmy także od premiera, żeby w sytuacji kryzysowej, w jakiej jesteśmy, skutecznie przeprowadził negocjacje zabezpieczające funkcjonowanie kopalni Turów. Posłowie PiS byli temu przeciwni. Nie chcą, żeby premier zaangażował się w te negocjacje. Dlaczego? Czyżby nie chcieli, żeby premier zaryzykował swój autorytet w tych negocjacjach? Czy też uważają, że problem Turowa rozwiąże się sam, może przez ministra Sasina, zobaczymy.
Do tego nakłada się awaria w Bełchatowie i konieczność odpowiedzi na pytanie, co dalej z tą największą elektrownią. Co z atomem w Bełchatowie, w Pątnowie? Nie chodzi o deklaracje, a o konkrety. Żądamy konkretów. Niewyjaśniony jest stosunek Polski do największego europejskiego projektu - Zielonego Ładu. Nadal nie wiemy, czy Polska przyjmie neutralność klimatyczną w 2050 r. i nie wiemy, czy będzie miało wobec nas zastosowanie warunkowości ograniczającej Fundusz Sprawiedliwej Transformacji o 50%. Brakuje dokumentu strategicznego transformacji polskiej energetyki i przemysłu - środki z KPO, funduszu modernizacyjnego, wpływy ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2, środki z wieloletnich ram finansowych nie tworzą wiarygodnej i rozpisanej na lata mapy drogowej transformacji energetycznej. Powinniśmy wiedzieć, jak będziemy przekształcać np. naszą energetykę i jak będziemy proces ten finansować, strukturalnie, a nie wyrywkowo. Niepewność oczywiście wiąże się też z praworządnością i z tym, czy sięgniemy rzeczywiście po środki na transformację - nie tylko tę sprawiedliwą, ale w ogóle. W dobie transformacji ważna jest dywersyfikacja dostaw gazu. (Dzwonek) Baltic Pipe jest alternatywą Jamału, ale czy zdążymy do 2020 r. i czy nie będziemy musieli przeprosić się z Gazpromem?
Na koniec umowa społeczna z górnikami. Czy ta umowa jest oparta na realnych i prawdziwych ustaleniach? Co z notyfikacją w Unii Europejskiej? Co z górnikami węgla brunatnego? Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia