9. kadencja, 33. posiedzenie, 1. dzień (23-06-2021)

8. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o komisyjnym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego (druki nr 1090 i 1210).

Poseł Magdalena Biejat:

    Wysoka Izbo! Procedowana dziś zmiana Kodeksu postępowania administracyjnego realizująca wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2015 r. jest rozwiązaniem, które będzie miało realny i namacalny wpływ na życie tysięcy obywateli, funkcjonowanie przedsiębiorstw i organizacji różnego typu. Każdy: czy to osoba prywatna, czy też przedsiębiorca, który otrzymuje decyzję urzędową w swojej sprawie, w sprawie swojej własności, musi mieć nie tylko możliwość zaufania temu rozstrzygnięciu. Musi mieć co do niego pewność i móc swobodnie podejmować dalsze działania, decyzje życiowe i inwestycje. Sytuacja przeciwna, która ma miejsce obecnie, gdzie decyzja wydawana z naruszeniem prawa może zostać cofnięta na wniosek strony trzeciej, nawet po upływie kilkudziesięciu lat, jest nie tylko drastycznym naruszeniem autorytetu państwa, podważeniem zaufania do instytucji publicznych i prawa jako takiego, ale jest też po ludzku, po prostu poniżająca dla obywatela.

    Zaufanie społeczne, prawdomówność, odpowiedzialność za decyzje i kroki, jakie podejmujemy wobec innych, stanowią fundament relacji międzyludzkich. Państwo nie może łamać tych podstawowych i ogólnie przyjętych zasad etycznych, dlatego nowelizacja art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego, choć wydaje się kwestią techniczną z zakresu prawa, jest tak ważna i porusza dużą część społeczeństwa. Chodzi bowiem nie tylko o jej namacalne działanie, o to, czy młoda rodzina może bezpiecznie kupić mieszkanie, czy dostanie na nie kredyt hipoteczny, chodzi nie tylko o lokatorów kamienic i bloków, do których są roszczenia, o firmy, które chcą inwestować, czy o ludzi, którzy wybudują sobie dom i mogą po wielu latach nagle dowiedzieć się, że muszą go rozebrać lub przebudować. Chodzi o elementarne poczucie sprawiedliwości, o pewność otaczającej nas rzeczywistości i swobodę podejmowania życiowych decyzji. Nowela art. 156 k.p.a. to krok w kierunku państwa prawa, któremu możemy zaufać, w którym każdy i każda może bezpiecznie podejmować życiowe decyzje.

    Warto, by to prawo, które służy naprawieniu dotychczasowych przepisów, było napisane dobrze, dlatego chciałabym zwrócić uwagę Wysokiej Izby na kwestię trybu, w jakim mają być wygaszane postępowania o unieważnienie wadliwej decyzji. Intencją autorów ustawy było to, aby wszystkie postępowania były automatycznie wygaszane na mocy prawa, o czym mówi art. 2 ust. 2 obecnie procedowanego projektu. Taka konstrukcja nie występuje nigdzie indziej w postępowaniu administracyjnym. Co za tym idzie, brakuje jednolitej wykładni dotyczącej jej realizacji. W praktyce więc spowoduje to, że część organów będzie wydawać decyzję o umorzeniu postępowania, inne będą zawiadamiać strony o tym, że postępowanie zostało umorzone z mocy prawa, a jeszcze inne nie zrobią nic. Aby uniknąć dalszego chaosu i w pełni zrealizować słuszną intencję projektodawców, należałoby dodać przepis, który wskazywałby, że organ nie wydaje decyzji o umorzeniu postępowania, a jedynie zawiadamia strony o tym, że zostało ono umorzone z mocy prawa. Taką właśnie poprawkę jako klub Lewicy złożymy i bardzo polecam ją uwadze ministerstwa i większości parlamentarnej.

    Oczywiście jednym z kluczowych aspektów tej zmiany przepisów, o której nie sposób nie wspomnieć, jest kwestia wygaszenia roszczeń reprywatyzacyjnych. To rozwiązanie oznacza zakończenie trwającego od 30 lat horroru lokatorów oraz impasu, w jakim znajdują się właściciele i nabywcy mieszkań na osiedlach z wielkiej płyty, które stoją na gruntach, do których również pojawiają się roszczenia. To rozwiązanie jest jedynym słusznym rozwiązaniem - zakończeniem wreszcie tej niekończącej się gehenny, zlikwidowaniem ciągle wiszącego nad obywatelami miecza.

    Tego rozwiązania oczekuje od Wysokiej Izby ogół społeczeństwa, dlatego bardzo cieszy fakt, że nowela zyskała tak szerokie poparcie już w pierwszym czytaniu. Mam nadzieję, że to poparcie jednak się utrzyma, dlatego też apeluję do wszystkich klubów i kół parlamentarnych oraz do Senatu o jak najszybsze jej uchwalenie.

    Nie możemy jednak zapomnieć, że reprywatyzacja jest problemem daleko bardziej złożonym, wykraczającym poza Warszawę i dekret Bieruta czy część gruntów rolnych, których ta nowelizacja może również dotyczyć. Apeluję więc także: nie spoczywajcie na laurach i nie poprzestawajcie na zmianie jednego przepisu k.p.a. Nadal czeka na rozpatrzenie projekt ustawy reprywatyzacyjnej Lewicy, który kompleksowo rozwiązuje wszystkie związane z roszczeniami problemy. Nadal pozostają kwestie dotyczące wyceny reprywatyzowanych nieruchomości, a co za tym idzie - wysokości odszkodowań, weryfikacji prawdziwości roszczeń, uwzględniania ich faktycznego stanu czy obciążenia hipotecznego oraz przede wszystkim handlu roszczeniami. Także te kwestie wymagają pilnej uwagi Sejmu. Rozwiązanie przygotowane przez Lewicę leży i czeka. Liczymy, że krok w dobrym kierunku, jakim jest realizacja wyroku trybunału i zmiana art. 156 k.p.a., nie będzie krokiem ostatnim, a na kolejny obywatele i samorządy nie będą musieli czekać następnych 30 lat. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia