9. kadencja, 33. posiedzenie, 1. dzień (23-06-2021)
13. punkt porządku dziennego:
Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji - Mariusza Kamińskiego (druki nr 1261 i 1279).
Poseł Maciej Gdula:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Panie Ministrze! Podobno członkowie rządu obawiają się pana ze względu na władzę i wiedzę, które pan posiada. Ja myślę, że to nie jest największy problem. Uważam, że największym problemem jest pana poczucie, że broni pan bezpieczeństwa Polski, a tak naprawdę utożsamił pan bezpieczeństwo państwa z interesem i bezpieczeństwem swojej partii, Prawa i Sprawiedliwości. Myślę, że to jest największy problem. Z tego wynika to, że co kilka miesięcy powracają kryzysy bezpieczeństwa. Przecież już kolejny raz rozmawiamy o naruszeniu bezpieczeństwa, zagrożeniu bezpieczeństwa. To się nie dzieje przypadkiem.
Kiedy PiS zadecydował, że chce zorganizować wybory kopertowe, żeby wykorzystać niski poziom zakażeń, jednocześnie obawiając się, że jego zwolennicy nie pójdą do tradycyjnych wyborów, odbyła się rzecz karygodna: przy stole ustalono, że przeznaczone na to zostaną środki spółek publicznych. Przekroczono uprawnienia. Pan premier wszedł w buty Państwowej Komisji Wyborczej. Nastąpiło naruszenie ładu prawnego. Czy w takiej sytuacji, kiedy koledzy przy stole dogadują się co do tak ważnych rzeczy, możemy założyć, że publiczne pieniądze są bezpieczne, gdy pilnuje ich Mariusz Kamiński? Moim zdaniem nie możemy.
Na jesieni, kilka miesięcy później, Trybunał Konstytucyjny swoim wyrokiem zabrał polskim kobietom wolność. Na ulice wyszły setki tysięcy ludzi. Prawdopodobnie to były największe protesty w historii Polski po II wojnie światowej.
(Poseł Teresa Wargocka: No chyba pan żartuje.)
Na serio.
(Głos z sali: Ha, ha, ha!)
(Głos z sali: Pan ma habilitację, panie doktorze.)
Taka jest prawda. Na ulicach pojawiła się także policja.
(Głos z sali: Moje gratulacje. Ojciec panu nie powiedział, jak wyglądał stan wojenny?)
Większość osób myślała, że policja będzie je chronić. Co się działo? Policja wystąpiła w interesie rządzących, uderzając w protestujących. W Małopolsce 900 osób jest nękanych wnioskami do sądu za udział w protestach. Czy obywatele, którzy byli zamykani w kotłach, obywatele, którym łamano ręce, obywatele, którzy byli traktowani gazem, mogą czuć się bezpiecznie, kiedy minister Kamiński ich pilnuje? Moim zdaniem nie mogą. (Oklaski)
Proszę państwa, ostatnia sprawa, związana z wyciekiem informacji. Przecież od kilku miesięcy było wiadomo, że konta polityków są przedmiotem ataków. Był atak na konto minister Maląg, były ataki na konta posła Suskiego. Nie wytworzono atmosfery powagi wokół ochrony danych, wokół prac rządu, które odbywają się w świecie wirtualnym. To zaniedbano.
(Głos z sali: No właśnie.)
Co się stało po kolejnym ataku? Rząd mówi, że za atak odpowiedzialna jest Rosja, a wszyscy, którzy wskazują na błędy, na niedopatrzenia, są pokazywani jako ci, którzy sprzyjają rosyjskim interesom. Nie można uznać, że to jest poważna odpowiedź na ten kryzys. Natomiast można zapytać, czy bezkarni mogą czuć się ministrowie pilnowani przez Mariusza Kamińskiego. Moim zdaniem mogą się czuć bezpiecznie. I to jest nasz największy problem z ministrem Kamińskim: on jest przekonany, że robi bezpieczne wybory, że broni bezpieczeństwa na ulicach, że broni Polski przed atakami zewnętrznymi. A jakie są efekty? Powracające co kilka miesięcy kryzysy. Obywatele, którzy czują się coraz mniej bezpieczni. Obywatele, którzy nie ufają policji. Zaufanie do policji drastycznie spadło, jak nigdy w historii.
W tej sytuacji, kiedy bardzo obawiamy się nadużyć, do których dochodzi w poczuciu niewinności, a kto wie, może nawet czegoś więcej, poświęcenia, nie możemy nie poprzeć wniosku o odwołanie ministra Kamińskiego z pełnionej funkcji. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia