9. kadencja, 33. posiedzenie, 1. dzień (23-06-2021)

13. punkt porządku dziennego:

Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji - Mariusza Kamińskiego (druki nr 1261 i 1279).

Poseł Marek Biernacki:

    Pani Marszałek! Panie Premierze! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Dziś mamy całą serię debat dotyczących wotum nieufności wobec marszałka i ministrów. Tu koncentrujemy się na wotum nieufności wobec ministrów w związku z wynikami kontroli, jaką przeprowadziła Najwyższa Izba Kontroli, dotyczącej słynnych wyborów tzw. kopertowych, wyborów prezydenckich, które miały odbyć się 10 maja. I to jest element, który jest bardzo istotny, ponieważ Wysoka Izba powinna zająć się tamtym okresem. Wysoka Izba powinna zająć się pomysłem i przebiegiem wyborów kopertowych, jak to wyglądało (Oklaski), jest to po prostu najwyższa konieczność. I całe szczęście, że ta debata trwa, ponieważ jak słyszałem przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości, to nagle doszedłem do wniosku, że może te wybory się odbyły 10 maja. One się chyba jednak nie odbyły. Czy ktoś poniósł konsekwencje za to, że przeprowadził w ten sposób tę całą procedurę? Nie! I tu nie chodzi tylko o pieniądze. Tych wyborów nie można było przeprowadzić z powodów organizacyjnych. Nasze państwo polskie nie jest przygotowane do przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych. W ogóle nie wiem, kto na ten pomysł mógł wpaść. 40 dni, bo 40 dni dano sobie na przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych przy polskiej infrastrukturze. Szwajcarzy robili to 30 lat, Estończycy z małym państwem przygotowywali się ileś lat i to robili w formie elektronicznej. Amerykanie do dzisiaj narzekają na ten cały system. Jak mogła zapaść taka decyzja? W Polsce, gdzie infrastruktura komunikacyjna funkcjonuje tak jak funkcjonuje, było to nierealne do przeprowadzenia. Wiecie państwo, z czego to wynika? Z ignorancji, a ta ignorancja wypływa z arogancji. (Oklaski) Nie słucha się nikogo.

    (Głos z sali: Brawo!)

    Jest to poważny problem. Musimy też pamiętać, że wyborów prezydenckich nie przelicza się na pieniądze. To nie jest tylko pieniądz. To jest duma, to jest największe wydarzenie w Polsce co kilka lat. I złamano konstytucję, złamano w tym momencie prawo tylko po to, bo zapadła gdzieś decyzja i to prawdopodobnie najpierw pana prezesa, później pana premiera. Dobrze w ministerstwie o tym wiedziano, że tą decyzją się łamie, ponieważ nikt nie chciał się podpisać w wewnętrznej procedurze. W sprawach nadzoru nie ma dokumentów. Dlaczego? Bo każdy, bo, przepraszam, ludzie w ministerstwie mają wiedzę, orientują się w tym. Pan minister też o tym dobrze wiedział, że to wszystko jest trochę na piechotę albo i więcej, że jest to łamanie konstytucji, łamanie prawa. A były inne środki. Może chodziło o to, żeby nie płacić przedsiębiorcom odszkodowania, gdyby został wprowadzony stan klęski żywiołowej. (Oklaski)

    I na koniec, proszę państwa, jedna bardzo istotna też rzecz, tu muszę nawiązać do tego. Chcę państwu przytoczyć fragment pewnego reportażu, nie robię tego, ale to chyba warto. Ktoś od miesięcy włamuje się na konta w mediach społecznościowych ministrów, posłów, dziennikarzy, żołnierzy. Do sieci trafiają półnagie ogłoszenia prostytutek, fake newsy o reaktywnej chmurze znad Litwy. Co łączy te ataki? Tropy, jak ustalili dziennikarze Fundacji Reporterów, analizujący dezinformacje w sieci, wiodą do grupy hakerskiej Ghostwriter, która realizuje cele rosyjskie. Przejętych kont są już tysiące, to tykająca bomba, twierdzą źródła polskich służb specjalnych. Akcje dezinformacyjne z użyciem zhakowanych kont powtarzają się już regularnie co kilka tygodni, ale wzbudzają jedynie chwilowe zainteresowanie mediów, choć niezidentyfikowanym hakerom udało się przejąć konta pani marszałek Sejmu, kilku członków rządu, grupy posłów, w tym członka Komisji do Spraw Służb Specjalnych, i samorządowców. Politycy wciąż nie traktują tego zagrożenia poważnie. Jest to artykuł Anny Gielewskiej i Konrada Szczygła, to muszę podać, bo to oni to napisali do tego... śledztwa. Tylko, proszę państwa, jest jeden mały problem, zagadka: Kiedy ten artykuł był napisany? Kiedy ten artykuł napisano? 6 kwietnia.

    (Poseł Teresa Wargocka: Za czasów Tuska.)

    6 kwietnia. I pani tak mówi, pani jest posłem? Pani jest osobą tak poważną? Co zrobił pani rząd od tych miesięcy, przez 2 miesiące? (Oklaski) Czy zrezygnowano z korespondencji mailowej? Nie. Nie zrezygnowano z prywatnej korespondencji mailowej. Zrobiono działania prewencyjne? Nie. Wie pani, jakie teraz wypływają informacje? Jakie będą wypływać? (Dzwonek)

    (Głos z sali: Pożyteczne.)

    (Poseł Teresa Wargocka: No jakie? A pan wie?)

    Marszałek:

    Dziękuję, panie pośle.

    Poseł Marek Biernacki:

    Wiem, wiem. Teraz oczywiście to jesteście... To jest właśnie wasz sposób działania.

    Marszałek:

    Panie pośle, dziękuję.

    Poseł Marek Biernacki:

    Waszą niekompetencję i arogancję próbujecie ukryć, posługując się takim chamskim atakiem. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia