9. kadencja, 33. posiedzenie, 1. dzień (23-06-2021)

14. punkt porządku dziennego:

Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Aktywów Państwowych - Jacka Sasina (druki nr 1262 i 1302).

Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Panie Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Pan premier powiedział, że jest rok olimpijski i że jest taka rywalizacja. Gdyby była taka dyscyplina w łamaniu prawa i konstytucji, mielibyście zapewniony złoty medal. (Oklaski)

    Nasz wniosek o wyrażenie wotum nieufności to wyraz naszej oceny dotychczasowych działań ministra Jacka Sasina, ministra wyjątkowego, o czym mówił pan przewodniczący. Rzeczywiście, czego się nie dotknie, to zepsuje. Nawet współczuję panu ministrowi, bo musi się źle czuć rano, wiedząc, że na pewno coś złego się wydarzy i coś zostanie w naszym kraju zmarnowane. (Oklaski) Oceniając liczne grzechy pana ministra, stwierdziliśmy, że jednak jego udział w organizacji wyborów prezydenckich w maju 2020 r. był chyba największy.

    (Poseł Teresa Wargocka: To trzeba odwołać panią marszałek.)

    Nie dość, że wykazał się nieudolnością, to w trakcie pierwszej fali pandemii doprowadził do zupełnie niepotrzebnego chaosu wyborczego, konstytucyjnego i demokratycznego w naszym kraju.

    Nie wprowadzili państwo stanu nadzwyczajnego ani wówczas, ani potem. Na siłę parliście do wyborów mimo braku podstaw prawnych do takiego przeprowadzenia wyborów. (Oklaski) Były problemy z kompletowaniem komisji wyborczych i przede wszystkim narażanie życia i zdrowia obywateli.

    Panie Ministrze! Ludzie mówią między sobą, jest takie powiedzenie, można znaleźć w Internecie: oby ci Sasin nigdy nie życzył dobrze. Cała Polska wie, że czego się pan dotknie, okazuje się niewypałem. (Oklaski)

    (Głos z sali: Ha, ha, ha!)

    Gwarantował pan Polakom rekompensatę za prąd. Do tej pory jej nie ma. Ogłaszał pan, że jedzie do Turowa z dobrą wiadomością. Teraz mówi pan, że nie przewiduje bardzo szybkiego zawarcia porozumienia. W lutym obiecywał pan Polakom, że ruszy polska linia produkująca szczepionki na COVID. Mamy czerwiec, wydano 40 mln zł, a rozlewni nie ma.

    (Głos z sali: Skandal!)

    I to pan gwarantował, że wybory kopertowe zostały dobrze przygotowane i są zgodne z prawem. A potem sąd i NIK stwierdziły, że z legalnością nie miały nic wspólnego. I co teraz mówi Najwyższa Izba Kontroli? Zarzuca po raz pierwszy w historii naszego kraju premierowi, szefowi MSWiA, ministrowi aktywów państwowych i KPRM złamanie prawa. Oto szef polskiego rządu wydał dwie decyzje administracyjne dotyczące wyborów korespondencyjnych bez podstawy prawnej. To jest naprawdę poważny problem. Panie ministrze, to wszystko działo się pod pańskim okiem. To pan na podstawie bezprawnej decyzji premiera, potwierdził to sąd, podjął ustalenia z Polską Wytwórnią Papierów Wartościowych i Pocztą Polską dotyczące druków kart. I robił to pan zupełnie świadomie, bo nawet ekspertyzy Departamentu Prawnego KPRM jednoznacznie wskazywały na bezprawność tych działań. (Oklaski) Wiedzieliście o tym, że to jest bezprawne, a jednak to robiliście.

    Z raportu NIK wyłania się pokaz niekompetencji, chaosu i podejmowania ustnych decyzji. Czy wobec tych wszystkich faktów uważa pan swoje decyzje za legalne? Schował pan głowę w piasek. Nie pojawił się pan na posiedzeniu komisji. Bał się pan odrzucać zarzuty. Panie ministrze, jest pan słabym człowiekiem, bo nawet w tej sytuacji próbował pan zwalać odpowiedzialność na premiera. Jeżeli pan zwala odpowiedzialność na premiera, to znaczy, że nie nadaje się pan na ministra rządu, bo nie potrafi pan wziąć sprawy na klatę i przyznać się do błędu. (Oklaski)

    Powiedział pan, że demokracja kosztuje. To prawda. Demokracja jest bezcenna, dlatego dla jej ochrony potrzebna jest odpowiedzialność, potrzebna jest uczciwość, potrzebna jest odwaga i potrzebne jest działanie dla dobra wspólnego, a pańskie działania nie miały nic wspólnego z troską o dobro wspólne. Pańskie działania to koszty poniesione za nieudolność i bezprawie, które ani z demokracją, ani z prawidłowym procesem wyborczym nie mają nic wspólnego. Wydaliście miliony pieniędzy, kiedy Polacy musieli mierzyć się z wielkimi trudnościami. Odebraliście uprawnienia Państwowej Komisji Wyborczej. To także jest bezprawne. Słyszę ze strony posłów PiS-u, że za ten cały chaos ma odpowiadać opozycja. Moje nazwisko jest odmieniane przez wszystkie przypadki. Boicie się się prawdy? Tak, stałam na straży konstytucji i zawsze będę to robić. (Oklaski)

    (Głosy z sali: Ha, ha, ha!)

    (Głos z sali: Brawo!)

    I teraz powinniście dziękować, że do tych wyborów kopertowych nie doszło, bo mielibyśmy nielegalnie wybranego prezydenta. (Dzwonek)

    (Poseł Bożena Borys-Szopa: Dzięki pani, tak?)

    (Poseł Urszula Rusecka: Dzięki pani.)

    Pan minister rzeczywiście nie ma w życiu szczęścia i nie powinien być ministrem naszego rządu, bo nie stać nas na tak drogiego ministra. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Głos z sali: Kto to pani przygotował, pani marszałek?)

    (Poseł Piotr Kaleta: Ale przeczytała bezbłędnie. Nie wymagajmy za dużo.)


Przebieg posiedzenia