9. kadencja, 33. posiedzenie, 2. dzień (24-06-2021)
16. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Poseł Mieczysław Kasprzak:
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W ostatnich kilku latach obserwujemy dynamiczny rozwój mikroinstalacji związanych z instalacją paneli fotowoltaicznych. Wiele na to się złożyło: przede wszystkim dobre wsparcie, które dzisiaj mamy, ale również zmiana przepisów w zakresie możliwości instalowania na dachach, na ziemi, przy zaniżonym VAT.
I co się dzieje? Rząd chwali się, jak wspaniały mamy przyrost, jeżeli chodzi o mikroinstalacje, że jest już 0,5 mln odbiorców energii wyprodukowanej przez prosumentów. Natomiast z dnia na dzień dowiadujemy się o szokowych zmianach w tym zakresie. Otóż taryfy, forma rozliczenia związana z net meteringiem, który pozwalał na upust i korzystanie, bilansowanie tej wytworzonej energii elektrycznej, ma być zamieniona na taryfy stałe, bardzo niekorzystne dla odbiorców.
Chcę przypomnieć, że taryfy stałe były już w 2015 r. uchwalone przez Sejm. Wtedy uznano - to już było za rządów PiS-u - że są one niewłaściwe i trzeba je zmienić, bo są niezgodne z prawem europejskim. W tej chwili dowiadujemy się, że to, co jest, musi być zmienione, dlatego że Unia Europejska żąda od nas takich zmian.
Jakie skutki tego będą? Ogromne, niekorzystne - przede wszystkim dla tych, którzy zamierzali inwestować w produkcję własnej energii elektrycznej. Ale - powstały tysiące miejsc pracy. Ten dynamiczny rozwój spowodował, że w wielu miejscowościach, w wielu powiatach, gminach powstawały firmy, fachowcy szkolili się. I to jest widoczne, to daje określony efekt.
Moje pytanie: Jaki cel ma rząd? Czy rzeczywiście chce zablokować rozwój energii odnawialnej w odniesieniu do prosumentów? Co za tym stoi? Bo są takie pogłoski, że to firmy, spółki Skarbu Państwa zazdroszczą, powiem wprost, prosumentom, że oni coś tam zarabiają na tym. To są drobne pieniądze - mniej płacą za prąd - ale proszę popatrzeć, jakie pieniądze trzeba zainwestować, bo te inwestycje są bardzo kosztowne. Więc tutaj jest takie działanie, które zaskakuje wszystkich, bez uprzedzenia, wbrew (Dzwonek) tej teorii, która była do tej pory głoszona, że właśnie trzeba wspierać prosumencką produkcję, bo nagle Polacy dowiadują się, że to wszystko ma być wyciszone. Jaka jest tego przyczyna, panie ministrze? Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia