9. kadencja, 33. posiedzenie, 2. dzień (24-06-2021)
17. punkt porządku dziennego:
Informacja bieżąca.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej Barbara Socha:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Padło tutaj na sali bardzo wiele pytań. Cieszę się, że ten temat wzbudza emocje i zainteresowanie, bo to bardzo ważny temat. Mam 10 minut na odpowiedź na te kilkadziesiąt pytań. Postaram się podejść do tego w sposób w miarę uporządkowany i zwięzły.
Mówimy dzisiaj o strategii demograficznej, o propozycji, o projekcie dokumentu, który ma być dokumentem obowiązującym, wdrażanym, realizowanym przez najbliższe 20 lat. Na początek: czym strategia nie jest. Nie jest ona dokumentem, który reguluje czy proponuje polityki w wszystkich obszarach demograficznych, jak np. migracja. O tym mówiliśmy od samego początku. Polityką migracyjną zajmuje się ministerstwo spraw wewnętrznych. Tam powstaje podobny dokument, kierunkowy, i on będzie spójny z naszą strategią demograficzną, która jest w 100% poświęcona problemom, zagadnieniom związanym z dzietnością.
Jak każdy dokument tego rodzaju, jest dokumentem kierunkowym, a zatem w pewnym tego słowa znaczeniu dokumentem ogólnym. Nie przedstawiamy tutaj zapisów konkretnych rozwiązań wraz z oceną skutków regulacji i wyliczeniem budżetowym, dlatego że rozwiązania we wszystkich obszarach proponowanych w strategii muszą być przygotowane wspólnie z odpowiednimi resortami. Chodzi o to, że dokument jest na tyle kompleksowy, że dotyczy w zasadzie kompetencji większości resortów. To tytułem wstępu.
Diagnoza. Mówią państwo o ujemnym przyroście naturalnym, o najniższej liczbie urodzeń od początku prowadzenia takich statystyk i tego typu kwestiach. Przytoczę kilka podstawowych faktów, bo mam wrażenie, że nie wszyscy z państwa to rozumieją. Przede wszystkim jest kwestia przyrostu naturalnego rozumianego jako różnica między liczbą zgonów a liczbą urodzeń. Szanowni państwo, na liczbę zgonów dzisiaj mają wpływ przede wszystkim urodzenia sprzed 70, 80 lat. Przypomnę, że dzisiaj jesteśmy w tym czasie, kiedy rosną zgony. Oczywiście one rosną, i w zeszłym roku również urosły, z powodu pandemii, to jest rzecz oczywista i z nią nie polemizujemy. Natomiast nawet bez pandemii liczba zgonów nam rośnie i będzie rosła dlatego, że wymiera pokolenie wyżu. Po wojnie rodziło się w Polsce 700 tys. dzieci rocznie i dzisiaj te osoby zaczynają wymierać.
Jeśli chodzi o liczbę urodzeń, to jest to liczba będąca wypadkową dwóch zmiennych: po pierwsze - dzietności, czyli średniej liczby dzieci urodzonych przez kobietę w ciągu jej życia, a po drugie - liczby kobiet. Dzisiejsza najniższa liczba urodzeń, tzn. z zeszłego roku, czyli 360 tys., jest podobna do liczby, jaką mieliśmy w 2002 r., z tą drobną różnicą, że wtedy w wieku prokreacyjnym w Polsce było o 1 mln kobiet więcej, a mimo to rodziło się tak mało dzieci. To świadczy o tym, że dzietność w Polsce rośnie, a nie maleje.Natomiast następstwa zjawiska, z którymi się dzisiaj mierzymy, i w obszarze dzietności, i jeśli chodzi o liczbę urodzeń bezwzględną, to jest skutek trzydziestolecia. To nie jest skutek tej kadencji ani poprzedniej kadencji. To jest skutek 30 lat prowadzenia przez poprzednie rządy polityki społecznej, polityki gospodarczej. Zdumiewa mnie fakt, że państwo dzisiaj przytaczacie przykład rodzin, kobiet na emigracji, które 10 lat temu, 15 lat temu zostały zmuszone do wyjazdu z Polski i rodzenia dzieci w Anglii, w Niemczech i w innych krajach (Oklaski) - nie dlatego że dzisiaj rządzi PiS, tylko dlatego że taka była sytuacja braku perspektyw dla młodych ludzi w Polsce. Śmieszny poziom wynagrodzeń, ogromne bezrobocie, brak perspektyw spowodowały, że młode Polki zaczęły rodzić na Wyspach. Dzisiaj widzimy zjawisko odwrotne, widać to wyraźnie w statystykach ZUS i Ministerstwa Finansów - szczególnie z niektórych krajów zachodniej Europy Polacy zaczynają wracać. To tyle tytułem wstępu.
Na potrzeby tej strategii przeprowadziliśmy szeroko zakrojone badania w takich obszarach, które pozwalały nam doprecyzować pewne kwestie, bo oczywiście opieraliśmy się również na ogólnie dostępnych badaniach, i tych tu dzisiaj przytaczanych CBOS-u z 2019 r., i wszystkich poprzednich, również badaniach naukowych dotyczących wpływu różnych czynników na dzietność, prowadzonych na całym świecie. Oparliśmy się na ponad 650 źródłach i to jest potężna wiedza, która stoi za tym zwięzłym, kierunkowym dokumentem.
Jaki obraz rodziny rysuje się w aspiracjach Polaków dzisiaj, w tym roku? Bazuję na badaniach przeprowadzonych w tym roku. Różnimy się co do modelów rodziny, natomiast pewne rzeczy są spójne. Polacy chcą rodziny opartej na partnerstwie, na wspólnym dzieleniu się obowiązkami; rodziny, gdzie też mają przestrzeń do samorealizacji - to dotyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn; rodziny, gdzie ważne są relacje oparte na miłości, szacunku, wzajemnej trosce; rodziny, która jest w sposób zdecydowany sformalizowana - Polacy chcą małżeństwa i to jest bardzo wysoki procent, bardzo mocno skorelowany w ogóle z chęcią posiadania dzieci. Po drugie, chcą rodziny, w której jest dwoje lub troje dzieci. Po trzecie, to jest rodzina, która mieszka w domu na przedmieściach, własnym, ma psa - to jako ciekawostka. To, czym się różnimy w tych modelach, to jest kwestia podejścia do opieki nad dziećmi, bo część kobiet uważa, że roczny urlop rodzicielski jest wystarczający, i po tym okresie chce wracać do pracy, ale jest duża grupa kobiet, które uważają, że to minimum, które powinny poświęcić dzieciom, to są 2 lata, jest wreszcie trzecia grupa kobiet, które uważają, że 3 lata. Owszem, prawdą jest to, co można wyczytać w mediach z raportów różnych fundacji, że wszystkie kobiety w Polsce chcą pracować. To prawda, chcą i pracują, i to jest bardzo dobra wiadomość. Natomiast różnimy się właśnie tym, jaki czas poświęcany dzieciom uważamy za optymalny.
Dlatego starając się uwzględnić te wszystkie kwestie, przygotowaliśmy strategię, która definiuje kierunki działania w 12 obszarach.
Jeden z tych obszarów, zabezpieczenie finansowe rodzin, to jest obszar, o którym tu dzisiaj bardzo dużo mówiono, i nie będę tego rozwijać. W tym obszarze jest również system emerytalny i żałuję, że już nie ma pana posła, który zadawał pytanie dotyczące przyszłości systemu emerytalnego. Tak, mamy to na uwadze, pracujemy wspólnie z ZUS-em i innymi ekspertami nad rozwiązaniami w tym obszarze. Natomiast fakt, że stopa zastąpienia jest coraz niższa i przewidywana stopa zastąpienia emerytury będzie coraz niższa, wynika przede wszystkim ze zmiany struktury demograficznej i dlatego nie jest absolutnie skutkiem działań obecnego rządu. Obecny rząd, jak żaden, nie ma wpływu na to w krótkiej perspektywie. To jest skutek właśnie tego, co nasi poprzednicy robili przez 30 lat.
Jeśli chodzi o kolejne obszary, to poza tym obszarem finansowym, w którym bardzo dużo już zostało zrobione, jako priorytetowe w tym momencie traktujemy cztery kolejne obszary - priorytetowe dlatego, że po pierwsze, mają znaczący wpływ na kwestie związane z dzietnością, po drugie, leżą w tej sferze, na którą państwo ma wpływ, i po trzecie, można tutaj podjąć pewne działania w relatywnie krótkim czasie. Dlatego bardzo się cieszę, że rozwiązania z tych obszarów priorytetowych znalazły już swoje miejsce w Polskim Ładzie, bo to jest gwarancja realizacji, i to realizacji bardzo sprawnej i szybkiej.
Co należy do tych obszarów? Przede wszystkim to jest kwestia polityki mieszkaniowej. Cieszę się, że niektórzy z posłów tutaj obecnych, którzy zadawali pytania, mam wrażenie, że próbując nam zarzucić pewne braki, cytowali spis treści ze strategii. Bardzo zachęcam do tego, żeby się zapoznać z tym dokumentem. Kwestia polityki mieszkaniowej to jest kwestia nr 1 w tych priorytetowych obszarach. Dlatego w Polskim Ładzie proponujemy rozwiązania przeznaczone dla rodzin na różnych etapach życia. Dla tych osób, które dzisiaj są zmuszone mieszkać z rodzicami bądź wynajmować mieszkania na wolnym rynku, proponujemy mieszkanie bez wkładu. Tak, to jest rozwiązanie dla osób, które mają zdolność kredytową. Ale dzisiaj dla młodych Polaków pracujących nie ma problemu zdolności kredytowej - jest problem ze zgromadzeniem środków na wkład własny. I ten instrument służy temu, by to ułatwić, by zlikwidować tę barierę, która powoduje, że młode osoby muszą odkładać decyzję o założeniu rodziny, o potomstwie do momentu, kiedy zgromadzą środki własne na kredyt. (Dzwonek) Bo tak rzeczywiście jest, że aby młode rodziny mogły się poczuć bezpiecznie, muszą to być mieszkania na własność.
Kwestia polityki mieszkaniowej to również rodzinny bon mieszkaniowy - czyli wsparcie podobne co do konstrukcji do bonu turystycznego - który jest przeznaczony dla rodzin wielodzietnych, tych, które dzisiaj mają już dzieci, ale chętnie by powiększyły jeszcze swoje rodziny, gdyby nie bariera mieszkaniowa.
Drugi priorytetowy obszar to rynek pracy przyjazny rodzinie. Rynek pracy przyjazny rodzinie to rynek, który daje poczucie stabilności, i taki, który daje możliwość...
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Pani minister, bardzo bym prosiła, żeby już zmierzała pani do końca wypowiedzi.
(Poseł Teresa Wargocka: Proszę o 5 minut jeszcze.)
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej Barbara Socha:
To na zakończenie - o szczegółach tych założeń oczywiście mogą państwo przeczytać w strategii - powiem jeszcze o formach opieki nad dzieckiem, bo to jest bardzo istotny temat, przez wielu z państwa poruszany. Oczywiście rozwijamy system opieki instytucjonalnej, jest już w tej chwili w Polsce 200 tys. miejsc w żłobkach i to jest bardzo znacząca liczba. Oczywiście wszystkie gminy, które chcą skorzystać z dotacji w ramach programu ˝Maluch˝, mogą to zrobić. Dzięki Krajowemu Planowi Odbudowy środki przeznaczone na ten program będą trzykrotnie większe. Natomiast ważną kwestią jest to, że chcemy wspierać wszystkie formy opieki nad dziećmi, nie tylko te żłobkowe. Dlatego zapowiadany program ˝Rodzinny kapitał opiekuńczy˝ ma służyć wsparciu wszystkich form opieki, również tych żłobkowych, bo dzięki temu dostępność finansowa żłobków, o czym też państwo tu mówiliście, wzrośnie, ale będą też określone możliwości dla tych rodziców, którzy nie mogą bądź nie chcą korzystać z usług żłobkowych.
Cieszę się, że dużo miejsca zostało poświęcone opiece zdrowotnej, bo to jest czwarty priorytetowy dla nas obszar. Przewidujemy tutaj kontynuację i wzmocnienie wszelkich działań profilaktycznych, dlatego że ogólny stan zdrowia jest bardzo ważnym czynnikiem wspierającym dzietność. Nie uciekamy też przed problemami związanymi z leczeniem niepłodności, dlatego będą powstawać modelowe centra leczenia prokreacyjnego, które będą świadczyć kompleksową...
(Poseł Ryszard Wilczyński: Ale nie in vitro.)
...diagnostykę i zapewniać leczenie takie, jakie jest adekwatne dla...
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Dziękuję bardzo, pani minister.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej Barbara Socha:
...danej pary. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia