9. kadencja, 33. posiedzenie, 2. dzień (24-06-2021)
36. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały upamiętniającej 100. rocznicę powstania Międzynarodowych Targów Poznańskich (druki nr 1299 i 1308).
Poseł Paulina Hennig-Kloska:
Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Na wstępie muszę zacząć od sprostowania. Wszystkie dzieci już w IV klasie szkoły podstawowej czytają w podręczniku do historii, że pierwszą stolicą Polski było moje rodzinne miasto - Gniezno. Panie pośle, muszę zareagować. (Oklaski)
A propos projektu, którego celem jest uczczenie 100-lecia istnienia targów poznańskich, chcę powiedzieć, że oczywiście klub Polska 2050 poprze tę uchwałę. Targi poznańskie znane są w całej Europie, gromadzą... Toczy się tam od 100 lat, można powiedzieć, życie gospodarcze, kulturalne, społeczne, a niekiedy nawet z doskoku polityczne. To tam również następowały ważne politycznie momenty.
Ale 100 lat, ta rocznica to powinien być moment, w którym pochylimy się nie tylko nad samą instytucją, ale także nad ludźmi, którzy ją tworzą. A dla ludzi tworzących Targi Poznańskie to jest dziś niezwykle trudny moment. Nie sposób nie zauważyć, że w tym roku nie odbyła się jeszcze żadna istotna impreza targowa w tym miejscu. Natomiast jeżeli chodzi o planowanie i możliwość planowania tej działalności, to rząd zrobił wszystko, by w tym właśnie jubileuszowym roku uniemożliwić targom normalne funkcjonowanie.
Jest rzeczą oczywistą, że samo poluzowanie obostrzeń na początku czerwca nie spowoduje, że od razu imprezy targowe wrócą do życia. Bo przygotowanie chociażby kalendarza imprez czy wznowienie faktycznej działalności to kilka miesięcy przygotowań. Wiedząc, że epidemia zawsze w okresie lata nieco odpuszcza, można było dać zielone światło, by ludzie skupieni wokół targów, w tym Targów Poznańskich, mogli już wcześniej przygotowywać kalendarz na lato, a nie ogłaszać na początku czerwca, że rząd nagle luzuje obostrzenia.
Nie wspomnę już o warunkach, czyli jedna osoba na 15 m. Jeżeli pomyślimy, że w 150-metrowej sali wynajętej na targi można gościć raptem 10-15 osób w zależności od czasu i obostrzeń, to wiemy, że jest to biznes w żaden sposób nieopłacalny i nie będzie to zachęcało do organizowania imprez.
Tak że tak, Targi Poznańskie były, są i - mam taką nadzieję - będą ważnym miejscem (Dzwonek), wizytówką wielkopolskiej gospodarności. Ale przy okazji 100. rocznicy dobrze by było pochylić się nad tym, jak zapewnić, żeby suchą nogą przeszły przez największy w swojej historii kryzys, i umożliwić ludziom dalsze zarabianie na tego typu działalności. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia