9. kadencja, 33. posiedzenie, 2. dzień (24-06-2021)
37. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie uczczenia 45-tej rocznicy Radomskiego Czerwca 1976 roku (druki nr 1064 i 1333).
Poseł Paulina Matysiak:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! 45 lat temu w Radomiu, Ursusie i Płocku doszło do protestów robotniczych, w których tysiące protestujących wyraziło sprzeciw wobec rosnących cen żywności i pogarszających się warunków życia i pracy. Ta rocznica to dobry moment, żeby przypomnieć coś, o czym na tej sali wielu wolałoby zapomnieć. Polska zawdzięcza demokrację robotnikom. Droga do w pełni niepodległego państwa rozpoczęła się od robotniczych strajków, które szły pod hasłami godnych warunków życia i pracy. Robotnicy chcieli bezpieczeństwa socjalnego, żądali godnych płac, chcieli być traktowani w pracy godnie, jak ludzie, chcieli być gospodarzami w swoich zakładach pracy.
We wrześniu 1976 r. został założony Komitet Obrony Robotników, który pomagał aresztowanym robotnikom i wspierał ich, organizował pomoc prawną czy materialną dla nich i ich rodzin. Od początku zaangażowani byli zasłużeni działacze Polskiej Partii Socjalistycznej czy młodzi lewicowi opozycjoniści, i te nazwiska są nam znane: Ludwik Cohn, Antoni Pajdak, Jacek Kuroń, Jan Józef Lipski, ale też ludzie prawicy: Antoni Macierewicz czy Piotr Naimski. Później, w 1977 r., powołany został Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela.
W tym miejscu warto postawić pytanie, czy wolna Polska spłaciła swój dług wobec robotników Radomia i innych miast. Niestety odpowiedź jest negatywna, bo to na robotników z likwidowanych zakładów zepchnięto koszty transformacji ustrojowej. Terapia szokowa pozbawiła tysiące z nich miejsc pracy, środków do życia, a także podstawowego bezpieczeństwa ekonomicznego. Co gorsza, ze wszystkich stron słyszeli, że sami są winni swojej trudnej sytuacji, bo są niewystarczająco zaradni, za mało przedsiębiorczy, niedostosowani do nowego systemu. W ten sposób odebrano im nie tylko pracę, ale też godność i nadzieję. Zapatrzone w neoliberalne dogmaty elity i media poświęciły tych, którym zawdzięczają wolność słowa i demokrację.
Pamiętajmy o tamtych wydarzeniach, ale niech to nie będzie pusta celebra. Pamiętajmy o tym długu i o tym, by wolna Polska była zawsze państwem, które szanuje ludzką pracę i ludzką godność. Najwyższa pora zacząć spłacać ten dług.
Lewica oczywiście zagłosuje za tą uchwałą. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia